Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 14 czerwca 2024 13:30

PROSZĘ NIE SIADAĆ! Zgubne skutki pracy biurowej.

Mam podwójne szczęście: nie dość, że robię to co lubię, to jeszcze moja praca aktywnie mnie wzmacnia! Ale jak widzę po moich podopiecznych, zdecydowana większość ludzi pracuje na siedząco - i płaci za to srogą cenę. Dzisiaj wpis o siedzącym trybie życia i o podstawach ergonomii.

SIEDZENIE SPŁASZCZA SIEDZENIE

Nasza praca - czy to zdalna, czy w biurze - w 80% składa się z siedzenia przy komputerze. A to jest pozycja bardzo nienaturalna dla naszego ciała. Długotrwałe siedzenie przy biurku może prowadzić do szeregu problemów, a w dłuższym okresie - nawet patologii.

Pierwszym poszkodowanym jest kręgosłup. W pozycji siedzącej, zwłaszcza przy niewłaściwej postawie i niewłaściwie dobranym krześle, kręgosłup lędźwiowy narażony jest na ciągły nacisk. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do degeneracji dysków międzykręgowych, dyskopatii i związanych z nią bólów. Z kolei brak ruchu w tej pozycji prowadzić może do skrócenia i osłabienia mięśni odpowiedzialnych za postawę, co jeszcze pogłębia patologiczne tendencje.

 

SZYJA NIE MA SZANS

Kolejnymi ofiarami pracy biurowej padają kark, szyja i ramiona. Niewłaściwie ustawiony monitor sprawia, że wyciągamy szyję, powodując ciągłe napięcie mięśni karku i spięcie kapturów. Pochylanie się nad biurkiem może „zaokrąglać” ramiona, „wyłączając” łopatki i prowadząc do garbienia się. A najgorsze, że po całym dniu wpatrywania się w monitor mamy w zwyczaju wpatrywać się w ekran telefonu - i przyjmujemy przy tym dokładnie taką samą postawę, pochylając głowę i jeszcze bardziej pogłębiając napięcie w szyi. Nic dziwnego, że tak wielu moich podopiecznych doświadcza przewlekłego bólu karku.

Dalsza część artykułu dostępna po kliknięciu w poniższy link 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ