W tym artykule przeczytasz o:
- powojennej odbudowie i rozbudowie Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej oraz niezrealizowanych koncepcjach urbanistycznych Żoliborza Zachodniego
procesie projektowym Sadów Żoliborskich i roli Haliny Skibniewskiej na tle przemian architektury lat 50. i 60.; - układzie urbanistycznym, architekturze oraz innowacyjnych rozwiązaniach mieszkaniowych zastosowanych na osiedlu Sady I;
- realizacji osiedla, jego nagrodach, późniejszych przekształceniach oraz mniej znanym projekcie pracowni Skibniewskiej w Chorzowie.
Odbudowa i powojenna rozbudowa WSM
W latach powojennych Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa przystąpiła do odbudowy swoich zasobów zniszczonych w trakcie Powstania Warszawskiego, a także do dalszej rozbudowy. Do wybuchu wojny zrealizowała swoje kolonie na Żoliborzu oraz na Rakowcu. W drugiej połowie lat 40. przystąpiono do rozbudowy IX kolonii, a także do budowy XI, XII i XIII. X kolonią przez pewien czas nazywano budynek przy ul. Krasińskiego 20, który przed wojną wybudował ZUS. Obecnie X kolonią nazywa się część dawnej IX kolonii. Nowe kolonie zaprojektowali Barbara i Stanisław Brukalscy, zaś na Kole Helena i Szymon Syrkusowie zaprojektowali nowe osiedle obok zrealizowanego przed wojną osiedla TOR.

Powojenne koncepcje urbanistyczne
Halina Erentz (późniejsza Skibniewska) zaraz po wojnie rozpoczęła pracę w Biurze Odbudowy Stolicy. Już niespełna rok po wyzwoleniu przystąpiła do realizacji projektu żoliborskiego Osiedla B dla WSM. Nowe osiedle żoliborskie miało powstać na zachód od projektowanej ul. Stołecznej (obecnie ul. ks. Popiełuszki), która wyznaczała jednocześnie granicę starego osiedla wuesemowskiego. Miało to być dość rozległe założenie przestrzenne obejmujące tereny ogródków działkowych na Sadach Żoliborskich, a także w obrębie dzieła flankującego Buraków, stanowiącego część Twierdzy Warszawa. Równolegle w samej WSM małżeństwo Brukalskich opracowywało już projekt XIV kolonii, która miała powstać na rogu ul. Stołecznej i Krasińskiego.
Centralizacja budownictwa i socrealizm
Ostatecznie zarówno projekty Haliny Erentz, jak i Barbary i Stanisława Brukalskich nie zostały zrealizowane. W 1948 r. wszelkie spółdzielnie mieszkaniowe utraciły możliwość projektowania nowych mieszkań. Tę rolę przejął Zakład Osiedli Robotniczych, który – w ramach narzuconej przez władze komunistyczne polityki upaństwawiania – rozpoczął budowę nowych mieszkań w zniszczonej wojną stolicy. Niespełna rok później władze narzuciły doktrynę socrealistyczną, która wpłynęła na architekturę i urbanistykę przez całą pierwszą połowę lat 50.
Realizacje Jacka Nowickiego
Za rozbudowę Żoliborza na zachód od ul. Stołecznej odpowiadał architekt Jacek Nowicki, który oprócz zrealizowanego w tym czasie nowego placu Henkla wraz z ul. Wyspiańskiego oraz parzystą pierzeją ul. Stołecznej zaprojektował kameralną kolonię na rogu Stołecznej i Krasińskiego (Stołeczna 11, 11A i 13). Mimo że architektura tych budynków jest wyraźnie socrealistyczna, układ przestrzenny tej kolonii w dużej mierze nawiązywał do wizji Brukalskich.
Reaktywacja pracowni WSM po 1956 roku
W 1956 r., po tzw. „odwilży”, spółdzielnie ponownie mogły rozpocząć projektowanie nowych domów. W Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej powołano nowe pracownie architektoniczne. Pracownią nr 1 kierował Zasław Malicki, którego zespół projektował rozbudowę Rakowca. Natomiast kierownictwo nad pracownią nr 2 przejął Jacek Nowicki, który – oprócz wspomnianej zabudowy wzdłuż ul. Stołecznej czy kolonii Śmiała – miał już na swoim koncie zaprojektowany Serek Żoliborski i budynek przy ul. Filareckiej 3. Pracownia nr 2 miała za zadanie zaprojektować cały Żoliborz Zachodni. W ramach tego studium projektanci mieli zaprojektować kilka zespołów mieszkaniowych w obrębie dawnych ogródków działkowych na Sadach, wokół wspomnianego dzieła flankującego Buraków (potocznie nazywanego Górkami Włościańskimi), a także po drugiej stronie projektowanej trasy N–S (północ–południe), od ruin dawnej Kolonii Kościuszki aż po ul. Elbląską.
Zespół projektowy i początki prac
Asystentami w pracowni Jacka Nowickiego byli Halina Skibniewska, Andrzej Małek, Kazimierz Woytowicz, Gabriela Kapelanka oraz Janina Bucholc. W zespole znalazła się także Alina Scholtz – wybitna architektka zieleni. Pracownia rozpoczęła działalność w 1958 r. W krótkim czasie powstał pierwszy projekt zagospodarowania całego Żoliborza Zachodniego. W 1959 r. Nowicki wyjechał na pół roku na stypendium Fundacji Forda do Stanów Zjednoczonych. Rozstając się na ten czas ze swoją pracownią, przekazał jej kierownictwo Skibniewskiej. Po jego powrocie okazało się jednak, że w pracowni nie było już dla niego miejsca. Prace nad projektem Żoliborza Zachodniego były coraz bardziej zaawansowane, w szczególności w obrębie pierwszego planowanego zespołu w kwartale ul. Krasińskiego, ul. Sady Żoliborskie i projektowanej trasy N–S (obecnie ul. Broniewskiego).

Podział koncepcji i nowe pracownie
W wyniku porozumienia studium Żoliborza Zachodniego podzielono na dwie części. Naturalną granicą była wspomniana trasa N–S. W związku z tym projekt podzielono na Sady Żoliborskie i Zatrasie (osiedle położone za trasą względem Sadów i starego WSM). Nowicki w niedługim czasie powołał nową pracownię – nr 4. W tym samym czasie powstała pracownia nr 3, która pod kierownictwem Barbary Brukalskiej zajmowała się projektowaniem osiedla Okęcie-Pola (zwanego także Okęciem II lub Jadwisinem). Z kolei w pracowni Skibniewskiej pojawił się dodatkowy asystent – architekt Andrzej Kiciński. W WSM działała także grupa konstruktorów pod kierownictwem Andrzeja Wadowskiego, odpowiedzialnego również za projekt Sadów. W jego zespole znaleźli się Aleksander Koch oraz Stefan Hauler.


Doświadczenie Haliny Skibniewskiej
Warto dodać, że Skibniewska miała wówczas za sobą okupacyjne studia na Podziemnej Politechnice Warszawskiej oraz współpracę z Pracownią Architektoniczno-Urbanistyczną (PAU), gdzie w 1942 r. poznała czołowych architektów awangardy skupionych wokół grupy „Praesens”. Po wojnie współpracowała ze swoim profesorem Romualdem Guttem, asystując mu przy odbudowie zabytków oraz projektowaniu m.in. Głównego Urzędu Statystycznego i Domu Wojska Polskiego.

Kontekst architektoniczny epoki
Moment, w którym Skibniewska przystąpiła do projektowania Sadów Żoliborskich, miał szczególny charakter w historii architektury. Z jednej strony kształtowała się kompromisowa forma architektury utylitarnej okresu odwilży, z drugiej zaś postępowały procesy podporządkowania pracy architekta państwu oraz rozwój technologii uprzemysłowionego budownictwa. Z Wszechzwiązkowej Narady Budowlanych i Architektów w Moskwie w 1954 r. przeniesiono retorykę „typizacji”, „potanienia” i „uprzemysłowienia budownictwa”, która zdominowała język architektów w PRL. Dzięki wsparciu władz WSM Skibniewska mogła jednak zachować wysoki poziom projektowy oraz wprowadzić indywidualne rozwiązania.
Układ urbanistyczny i zabudowa Sadów I
Ostatecznie Sady Żoliborskie zostały podzielone na pięć mniejszych zespołów, lecz to właśnie pierwszy z nich był wielokrotnie nagradzany i stał się wizytówką nowej Warszawy. Zespół składał się z 24 budynków mieszkalnych, dwóch budynków usługowo-handlowych oraz niewielkiego zespołu garażowego, położonego najbardziej na północno-wschód względem całego kwartału o powierzchni nieco ponad 5 hektarów. Pierwotnie od strony ul. Sady Żoliborskie znajdował się także podziemny parking motocyklowy.

Osiedle Sady I składa się z 18 budynków pięciokondygnacyjnych (tzw. „beczek”), 5 budynków trzykondygnacyjnych posiadających po dwie klatki schodowe z jednym wejściem, a także jednego 11-kondygnacyjnego punktowca z mieszkaniami dwupokojowymi, kawalerkami oraz pracowniami dla twórców, które znajdowały się w przyziemiu. Na ostatnim piętrze tego budynku pierwotnie znajdowała się klubokawiarnia z dużym tarasem, obecnie zastąpiona dużym mieszkaniem.
Architektura i detal
Wszystkie budynki zostały rozmieszczone w układzie szachownicowym. Dzięki temu mieszkańcy nie zaglądają sobie do okien, a przestrzeń osiedla została podzielona na większe i mniejsze „wnętrza” tworzące zróżnicowane zielone dziedzińce.

Budynki charakteryzują się prostą, lecz niebanalną architekturą. Najbardziej rozpoznawalnym detalem są ściany szczytowe z cegły silikatowej, która wcześniej pojawiła się m.in. na tzw. Piechotkowie na Bielanach oraz na Serku Żoliborskim. Budynki pięciokondygnacyjne posiadają okna pasmowe poprzedzielane białymi płaszczyznami. Niektóre skrzydła okienne wyposażono w kolorowe szyby lub poziome listewki przypominające lekko opuszczone żaluzje. Od strony południowo-zachodniej znajdują się duże loggie osłonięte białym murem. Wyjątkiem są budynki dwuklatkowe, które posiadają balkony oraz charakterystyczne lufciki łączące pasma okienne. Elewacje utrzymano w kolorach bieli, szarości i beżu, uzupełnionych o barwne akcenty.
Przestrzenie wspólne i place zabaw
Pierwotnie Sady Żoliborskie I słynęły z rozbudowanych przestrzeni rekreacyjnych. Na terenie osiedla znajdowały się trzy duże place zabaw oraz dziewięć mniejszych, przeznaczonych dla najmłodszych dzieci. Urządzenia były projektowane indywidualnie, a ich dobór konsultowano z dziećmi.

Na terenach zabawowych znajdowały się charakterystyczne murki pełniące różne funkcje – od tablic do rysowania kredą po elementy konstrukcyjne ławek dla opiekunów. Z biegiem lat wiele z tych elementów zostało usuniętych.
Eksperymenty mieszkaniowe
Skibniewska, projektując mieszkania zgodnie z obowiązującymi normatywami, planowała wprowadzenie otwartego planu z wykorzystaniem meblościanek zamiast ścian działowych. Miały to być modułowe zestawy mebli umożliwiające elastyczne kształtowanie przestrzeni mieszkania. Ostatecznie rozwiązanie to nie zostało wdrożone ze względu na wysokie koszty i ograniczenia produkcyjne.


Realizacja i nagrody
Kamień węgielny pod budowę pierwszego osiedla na Sadach Żoliborskich położono w Święto Spółdzielczości – 2 lipca 1960 r. Wykonawcą robót było Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego Warszawa-Muranów. Cały zespół ukończono w 1964 r.
Osiedle uzyskało liczne nagrody i wyróżnienia. Już w 1959 r. projekt urbanistyczny został uhonorowany nagrodą II stopnia Komitetu Urbanistyki i Architektury. W 1961 r. budynek przy ul. Krasińskiego 38A otrzymał nagrodę „Mistera Warszawy”, przyznawaną przez „Życie Warszawy”. W tym samym roku Komitet Budownictwa, Urbanistyki i Architektury przyznał także nagrodę I stopnia za ten sam budynek.

Realizacja w Chorzowie
Mało znanym epizodem działalności pracowni architektonicznej nr 2 pod kierownictwem Haliny Skibniewskiej jest projekt kameralnej kolonii mieszkaniowej dla kopalni „Prezydent” w Chorzowie. Projekt ten został przekazany za pośrednictwem Przedsiębiorstwa Projektowania i Usług Inwestycyjnych Związku Spółdzielni Mieszkaniowych i Budowlanych „Inwestprojekt” dla Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej przy kopalni.

W ramach tego projektu powstały trzy budynki pięciokondygnacyjne, usytuowane między ul. Konopnickiej, Lwowską i Roosevelta, w sąsiedztwie Parku Redena oraz drewnianego kościoła św. Wawrzyńca z 1599 r. Obecnie budynki te należą do Chorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Niestety, w wyniku termomodernizacji nie zachowano ich pierwotnego wyglądu – zmieniono kolorystykę elewacji, a detal z cegły silikatowej został zatarty.
Współczesna ochrona i znaczenie
Sady Żoliborskie I przeszły udaną termomodernizację około 20 lat temu. Pod nadzorem prof. Andrzeja Kicińskiego odtworzono charakter elewacji i zachowano pierwotną kolorystykę.
Od 2003 r. osiedle figuruje na Liście dóbr kultury współczesnej SARP, a od około 10 lat znajduje się w gminnej ewidencji zabytków.





















Napisz komentarz
Komentarze