W tym artykule przeczytasz o:
- zmianie stanowiska radnych Koalicji Obywatelskiej w sprawie nocnej sprzedaży alkoholu;
- przebiegu dyskusji i głosowania w Radzie Dzielnicy Żoliborz;
- argumentach zwolenników i przeciwników wprowadzenia nocnej prohibicji.
Dwa projekty i początkowy sprzeciw
W sierpniu ubiegłego roku Rada Dzielnicy opiniowała dwa projekty uchwał dotyczące ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych. Pierwszy był projektem prezydenckim i zakładał wprowadzenie zakazu sprzedaży od godz. 23:00. Drugi przygotował Klub Miejskich Radnych Lewica–Miasto Jest Nasze. Radni mogli poprzeć oba projekty, tylko jeden z nich lub zagłosować przeciwko obu.

Wówczas wszyscy radni Koalicji Obywatelskiej zagłosowali przeciwko projektowi Lewicy–Miasto Jest Nasze. Przeciwne były również radne niezależne Maria Janiak oraz Jolanta Zjawińska. Oprócz radnych Lewicy–MJN za uchwałą głosowali także radna Joanna Cichecka oraz radni PiS – Adam Buława, Grzegorz Hlebowicz i Beata Zasada-Wysocka (z wyjątkiem radnego Tomasza Michałowskiego).
Inne głosowanie nad projektem prezydenckim
Nieco inaczej wyglądało głosowanie nad projektem prezydenckim. Radni Koalicji Obywatelskiej również byli mu przeciwni, z wyjątkiem radnej Donaty Rapackiej. Przeciw zagłosował także radny Tomasz Michałowski (PiS). Za projektem Rafała Trzaskowskiego opowiedzieli się radni Lewicy–Miasto Jest Nasze oraz czworo radnych PiS. Radne Maria Janiak i Jolanta Zjawińska wstrzymały się od głosu.
Krytyka i zmiana stanowiska KO
Oba projekty nie uzyskały poparcia większości, podobnie jak w większości innych warszawskich dzielnic. Spotkało się to z ostrą krytyką mediów, także w mediach społecznościowych. Po pewnym czasie Koalicja Obywatelska zapowiedziała jednak wprowadzenie nocnej prohibicji. Nowy projekt był bardziej restrykcyjny – zakaz sprzedaży alkoholu miał obowiązywać nie od godz. 23:00, lecz już od godz. 22:00. Na początku marca projekt trafił do zaopiniowania przez wszystkie rady dzielnic.

Nowy projekt i doświadczenia innych dzielnic
11 marca, podczas XIX sesji Rady Dzielnicy Żoliborz, procedowano uchwałę w sprawie zaopiniowania projektu Rady Miasta dotyczącego ograniczenia nocnej sprzedaży napojów alkoholowych (w godzinach 22:00–6:00). 16 października podobny zakaz wprowadzono już w Śródmieściu i na Pradze-Północ. Jak poinformowała Agata Pośnik, naczelniczka Wydziału Działalności Gospodarczej i Zezwoleń dla Dzielnicy Żoliborz, w obu dzielnicach w ciągu kilku miesięcy odnotowano kilkunastoprocentowy spadek interwencji związanych z nocnym spożyciem alkoholu w przestrzeni publicznej.
Dyskusja na sesji rady
Przed rozpoczęciem dyskusji głos zabrała przewodnicząca Komisji Spraw Społecznych i Zdrowia, Dorota Klejn (KO), informując, że komisja pozytywnie zaopiniowała projekt.
Radny Łukasz Porębski (Lewica–Miasto Jest Nasze) podziękował osobom wspierającym działania stowarzyszenia, które od lat postulowało ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu. Z kolei radna Jolanta Zjawińska zapytała, dlaczego nie przeprowadzono konsultacji społecznych. Wywołało to zdziwienie radnego Porębskiego, który wyjaśnił, że konsultacje odbyły się wcześniej – zarówno w całej Warszawie, jak i na Żoliborzu. „Spotkania odbywały się m.in. w Centrum Lokalnym Żoliborz. Byłem na nich wraz z radną Krasnodębską. Zdaje mi się, że poza nami nie widziałem innych radnych z naszej dzielnicy” – zaznaczył.
Spór o zasadność ograniczeń
Radna Zjawińska zapytała również, czy przewodniczący Rady lub Zarząd widzą konflikt interesów w jej udziale w głosowaniu. Burmistrz Renata Kozłowska wyjaśniła, że to nie jest rola Zarządu Dzielnicy, a decyzję w tej sprawie radny podejmuje samodzielnie.
Głos krytyczny wobec wprowadzenia zakazu po godz. 22:00 zabrał radny Tomasz Michałowski (PiS), wbrew stanowisku swojego klubu. „Będę głosował za wolnością. Jestem przeciwny ograniczaniu praw tylko niektórym podmiotom gospodarczym, co jest wbrew Konstytucji” – oświadczył. Dodał, że proponowane rozwiązania nie są w pełni skuteczne, ponieważ spożywanie alkoholu odbywa się także w godzinach porannych.
Radny Porębski odpowiedział, że również popiera ograniczenia sprzedaży alkoholu rano, jednak obecnie nie pozwalają na to przepisy. „Na ten moment ustawa nie daje nam możliwości ograniczenia sprzedaży alkoholu w sklepach w godzinach porannych” – podkreślił. Dodał także, że rozwiązanie ma szerokie poparcie służb i ekspertów.
Radna Anna Krasnodębska (Lewica–Miasto Jest Nasze) przypomniała, że sprzedaż alkoholu w lokalach gastronomicznych również podlega ograniczeniom – m.in. zakazowi sprzedaży osobom nietrzeźwym.
Wynik głosowania
Pod koniec dyskusji radna Zjawińska poinformowała o wyłączeniu się z głosowania. Ostatecznie uchwałę poparło 16 radnych, przy jednym głosie przeciwnym i jednym wstrzymującym się. Zwróciliśmy się do radnej Jolanty Zjawińskiej z pytaniem o powody tej decyzji, jednak nie udzieliła odpowiedzi.

Opinie radnych po głosowaniu
O komentarz poprosiliśmy także radną Donatę Rapacką (KO), która podkreśliła znaczenie opinii ekspertów i doświadczeń innych miast. Zaznaczyła jednak, że w Warszawie problem ma swoją specyfikę, a osoby uzależnione często kupują alkohol w godzinach porannych, co wymagałoby zmian ustawowych.
Radna Maria Janiak, która wstrzymała się od głosu, oceniła, że proponowane rozwiązania są niewystarczające. „Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych – tak, i to całodobowo. W sklepach od 22 do 6 – to pudrowanie realnych problemów” – stwierdziła. Zwróciła również uwagę na brak danych dotyczących wpływu takich ograniczeń na sąsiednie dzielnice.
Jej zdaniem temat dzieli mieszkańców – część popiera radykalne rozwiązania, inni uznają je za nadmierną ingerencję. Wskazała też, że głównym źródłem nocnych uciążliwości są lokale gastronomiczne, a nie sklepy.
Radna Janiak skrytykowała również działania w ramach miejskiego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych, wskazując na ich ograniczoną skuteczność.
Z kolei radny Tomasz Michałowski (PiS) podkreślił, że głosował przeciwko wprowadzeniu ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych czy to od 22:00 tak samo jak wcześniej. "Jestem konsekwentny, a nie jak radni Koalicji Obywatelskiej zmieniają grupowo zdanie z powodów politycznych i koniunkturalnych" - zaznaczył radny.
"Skoro alkohol jest dopuszczany do sprzedaży osobom powyżej 18. roku życia i jego sprzedaż i spożywanie jest dozwolone, nie widzę podstaw aby ograniczać sprzedaż w godzinach nocnych, bo jest to ograniczanie prawa wolności i swobody decydowania, a także jest brakiem braku równości traktowania podmiotów gospodarczych. Zasada równości podmiotów gospodarczych w Polsce ma swoje fundamenty w Konstytucji RP oraz w ustawach z zakresu prawa gospodarczego" - dodał radny Michałowski. Jednocześnie wskazuje, że Konstytucja gwarantuje, że wszyscy przedsiębiorcy są traktowani przez władze publiczne w sposób równy, bez nieuzasadnionej dyskryminacji, a tu mamy właśnie taki przykład sklepy nie mogą sprzedawać alkoholu po 22:00, a restauracje, bary, kluby mogą.

Tomasz Michałowski wskazał, że podnoszona argumentacja o brakujących etatach w Policji nie tyczy się tematu. "Trzeba dążyć do zwiększenia etatyzacji skoro jest niewystarczająca" - dodał radny.
Radny Michałowski skupiając się na kwestiach politycznych, ocenił, że cały pomysł i inicjatywa radnych MJN-u jest po prostu polityczną hipokryzją. "Problem alkoholu w nocy jest problemem miast o wysokim wskaźniku turystycznym np. Kraków i dzielnic centralnych miast przede wszystkim w weekendy. Chcemy walczyć z alkoholem, a dopuszczamy go na stacjach benzynowych, wydajemy niezliczone zezwolenia na nowe punkty. To, że zakażemy sprzedaży w sklepach po 22:00 nie spowoduje, że ludzie nie napiją się tego alkoholu w pubach czy klubach, nie zamówią sobie uberem np. z Łomianek" - wymienił radny.
Czy zakaz coś zmieni?
Jednocześnie przykład pawilonów przy ul. Popiełuszki 21 pokazuje, że choć zakaz nie rozwiąże wszystkich problemów, może ograniczyć najbardziej uciążliwe sytuacje – szczególnie związane z nocnym spożywaniem alkoholu w przestrzeni publicznej i zakłócaniem ciszy nocnej.
Ostateczną decyzję – niezależnie od opinii Rady Dzielnicy – podjęła Rada m.st. Warszawy. Nowe ograniczenia mają wejść w życie z początkiem czerwca bieżącego roku.




















Napisz komentarz
Komentarze