W tym artykule przeczytasz o:
- planowanej wycince trzech drzew na osiedlu WSM Żoliborz II oraz sprzeciwie mieszkańców wobec działań Administracji;
- kontrowersjach wokół legalizacji zjazdów i budowy dróg pożarowych na terenie kolonii przy ul. gen. Zajączka;
- petycji mieszkańców oraz wcześniejszych sporach dotyczących modernizacji i wycinki drzew w zasobach WSM Żoliborz II.
Nasza redakcja niedawno otrzymała od jednej z mieszkanek osiedla WSM Żoliborz II informację, że Administracja Osiedla planuje wycinkę trzech zdrowych drzew na dziedzińcu kolonii przy ul. gen. Zajączka 19/21. Zgodnie z art. 83 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody Administracja wywiesiła, w sposób zwyczajowo przyjęty, informację o zamiarze złożenia wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew, wyznaczając co najmniej 30 dni na zgłaszanie uwag przez mieszkańców.
Wycinka związana z legalizacją zjazdu?
Jak relacjonują mieszkańcy, wycinka ma być podyktowana planowaną legalizacją zjazdu z ul. Rydygiera na teren nieruchomości. Z naszych ustaleń wynika, że zjazd miałby powstać w związku z koniecznością budowy drogi pożarowej. W tej sprawie zwróciliśmy się do przewodniczącego Rady Osiedla, Marcina Sosińskiego, który wyjaśnił, że obowiązek budowy drogi pożarowej i zjazdów z drogi publicznej wynika z interwencji Straży Pożarnej oraz Urzędu Dzielnicy.

Wszystko zaczęło się w listopadzie, kiedy Urząd Dzielnicy wprowadził nową organizację ruchu na ul. Gołębiowskiego, ks. Boguckiego i gen. Zajączka. O sprawie było głośno, ponieważ przeprowadzone wtedy prace wywołały duży protest mieszkańców, którzy byli zdezorientowani zmianami w infrastrukturze drogowej na wspomnianych ulicach. Szczególne kontrowersje wzbudziło osłupkowanie bram poszczególnych kolonii. Szybko okazało się, że Administracja Osiedla, po ogrodzeniu terenu i zamontowaniu bram, umieściła na każdej z nich informację, że jest to droga pożarowa, choć formalnie nią nie była. Ponadto Administracja nie wystąpiła do Urzędu o zgodę na budowę zjazdów na teren posesji. W związku z tym na żadnych urzędowych planach nie widniały zjazdy do poszczególnych nieruchomości na terenie Kolonii Południe.
Więcej o problemie związanym ze zjazdami i organizacją ruchu można przeczytać w artykule: „Nowa organizacja ruchu ujawniła wieloletnie zaniedbania Spółdzielni na Żoliborzu II”.
Dyrektor osiedla ponownie nie odpowiada na pytania
W sprawie planowanej wycinki drzew przy ul. gen. Zajączka 19/21 wystąpiliśmy z pytaniami do Administracji Osiedla WSM Żoliborz II, a także do dyrektora osiedla i pełnomocnika Zarządu WSM, Cezarego Kurkusa. Niestety dyrektor osiedla do tej pory nie udzielił nam odpowiedzi, co nie zdarza się po raz pierwszy.
Dwa lata temu nasza redakcja zwróciła się z pytaniami do dyrektora Kurkusa w związku z samowolną likwidacją lastrykowych ławek w strefach wejściowych do budynku przy ul. Broniewskiego 6 na Serku Żoliborskim. Przypomnijmy, że układ urbanistyczny i zespół budowlany osiedla Serek Żoliborski, który również należy do zasobów Administracji Osiedla WSM Żoliborz II, od 2018 r. jest ujęty w gminnej ewidencji zabytków. Także wtedy dyrektor Cezary Kurkus nie odpowiedział na nasze pytania dotyczące likwidacji ławek, które stanowiły część elewacji budynku. Jak się później okazało, prace te również nie zostały zgłoszone ani do Urzędu Dzielnicy, ani do konserwatora zabytków. Więcej o tej sprawie można przeczytać w artykule: „Spółdzielnia samowolnie zlikwidowała zabytkowe ławki”.
Mieszkańcy już raz obronili drzewa
Sprawa wycinki drzew pojawia się już kolejny raz w kontekście zasobów Administracji Osiedla WSM Żoliborz II. Ponad rok temu podobna modernizacja podwórka miała miejsce na osiedlu Krajewskiego, zwanym także Kolonią Dymińska. Tuż przed budynkiem przy ul. Dymińskiej 6A również planowano wyciąć drzewa, tłumacząc to koniecznością budowy „rękawa” przeciwpożarowego obok przebudowanej kilka lat wcześniej drogi pożarowej łączącej wszystkie trzy punktowce na terenie kolonii. Wówczas jednak, oprócz ustawowego obowiązku wywieszenia informacji o planowanej wycince, WSM zamieściła także rysunki architektoniczne przedstawiające propozycje przebudowy podwórka.

Mieszkańcy wyrazili sprzeciw wobec planów Administracji. W konsekwencji zorganizowano konsultacje społeczne, podczas których mieszkańcy mieli okazję spotkać się w terenie z dyrekcją osiedla. Szybko okazało się, że możliwe jest pogodzenie wszystkich interesów i ostatecznie drzew nie wycięto. Sytuacja była jednak nieco inna, ponieważ konsultacje odbywały się krótko przed zebraniami mieszkańców i Walnym Zgromadzeniem, a dodatkowo trwały wybory zarówno do rad osiedli, jak i do Rady Nadzorczej WSM.
Budynki przy ul. gen. Zajączka to dwa kameralne, pięciokondygnacyjne klatkowce ze wspólnym, zamkniętym dziedzińcem. Jak dotąd, poza wywieszeniem informacji o planowanej wycince, Spółdzielnia nie przedstawiła żadnych rysunków pokazujących docelowy wygląd podwórka ani nie ogłosiła konsultacji społecznych w tej sprawie. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, nie wydano żadnych nakazów dotyczących budowy dróg pożarowych do tych budynków. Prawdopodobnie był to jedynie pretekst do zalegalizowania bram i zjazdów na teren podwórka. Pojawia się jednak pytanie: komu miałby służyć ten zjazd? Jak twierdzą mieszkańcy, nikt nie wjeżdża tam samochodem. Niezależnie od tego, czy chodzi o pogotowie, czy o wniesienie mebli, wszyscy zatrzymują się przed bramą, ponieważ odległość do klatek jest niewielka i budowa podjazdu aż pod same wejścia wydaje się zbędna.
„Po co ta zadyma?”
Podczas listopadowego posiedzenia komisji dotyczącego organizacji ruchu dyrektor Cezary Kurkus zasłynął stwierdzeniem, że Urząd Dzielnicy robi „zadymę”. Była to reakcja na wprowadzone zmiany w organizacji ruchu. Dyrektor osiedla zarzucał Urzędowi brak informowania Administracji o prowadzonych działaniach. Wyraził również oburzenie, że Zarząd Dzielnicy w poprzedniej kadencji zapraszał go na różne spotkania, podczas gdy obecnie - jak twierdził - nikt go nie zaprasza. Jednocześnie dziwił się, że zarówno Policja, jak i Straż Miejska nie znają planów inwestycyjnych Urzędu i nie informują o nich dyrekcji osiedla podczas comiesięcznych spotkań „Bezpieczne Osiedle”.

Na te słowa zastępczyni burmistrza Joanna Kotkowska-Pyzel odpowiedziała ironicznie, że szkoda, iż o tych planach nie dowiadywał się „na parafii”. Z kolei zastępca burmistrza Tomasz Mielcarz wyjaśnił dyrektorowi Kurkusowi, że podczas wcześniejszej modernizacji innego podwórka przy ul. gen. Zajączka można było rozszerzyć zakres projektu o budowę zjazdu z drogi publicznej na teren podwórka. Takie rozwiązanie ograniczyłoby dodatkowe koszty, które pojawiłyby się przy konieczności zlecenia osobnego projektu w późniejszym terminie. Z rozmów tych wynikało, że Administracja była informowana o konieczności uregulowania wszystkich zjazdów z dróg publicznych prowadzących do nieruchomości pozostających w jej zasobach. Jak przyznawali wiceburmistrzowie podczas komisji, takie pisma były wysyłane wielokrotnie, jednak Dzielnica za każdym razem nie otrzymywała odpowiedzi.
Mieszkańcy złożyli petycję
Tuż przed majówką mieszkańcy budynków przy ul. gen. Zajączka 19 i 21 złożyli petycję do Administracji Osiedla, wyrażając sprzeciw wobec planowanej wycinki. Uzasadnieniem protestu były: wartość środowiskowa i zdrowotna drzew, zielony charakter osiedla, brak wykazania konieczności wycinki, możliwość zastosowania alternatywnych rozwiązań oraz interes społeczny mieszkańców.
Mieszkańcy zawnioskowali o odstąpienie od planowanej wycinki, przedstawienie pełnej dokumentacji projektowej i ewentualnej opinii dendrologicznej, analizę alternatywnych wariantów umożliwiających zachowanie drzew, a także przeprowadzenie konsultacji społecznych przed podjęciem ostatecznej decyzji. Pod petycją podpisała się ponad połowa mieszkańców obu budynków.

Przyglądając się układowi przestrzennemu dziedzińca kolonii, trudno nie odnieść wrażenia, że Administracja zamiast wyburzyć ponad 60-letni, wyeksploatowany śmietnik, woli wyciąć klon tworzący naturalną izolację między osiedlem a obwodową linią kolejową, po której kursują liczne pociągi towarowe. Spośród trzech drzew najcenniejszy wydaje się jednak kasztanowiec rosnący w centralnej części dziedzińca.






















Napisz komentarz
Komentarze