W samo południe, w dramatycznej końcówce
Mecz 32. kolejki Betclic 1. Ligi rozpoczął się punktualnie o godzinie 12:00 niczym westernowy pojedynek z Dzikiego Zachodu — w samo południe i w pełnym słońcu. Polonia Warszawa podejmowała na Konwiktorskiej Górnika Łęczna w spotkaniu, które dla obu drużyn miało zupełnie różną wagę: gospodarze grali o utrzymanie szans na baraże o Ekstraklasę, goście — o oddalenie widma spadku.
Spotkanie zaczęło się od silnego naporu „Czarnych Koszul". Już w 2. minucie warszawianie mieli pierwszą okazję, w 15. solidny strzał obronił bramkarz Górnika Mateusz Budziłek, a w 26. piłka po uderzeniu Polonii odbiła się od poprzeczki. Przez pierwsze pół godziny gospodarze dominowali, ale brakowało wykończenia. Górnik bronił się skutecznie i odpowiadał kontrami — w 35. minucie groźną sytuację gości obronił bramkarz Polonii Mateusz Kuchta.
Przełamanie nadeszło pod koniec pierwszej połowy. Po zamieszaniu w polu karnym Górnika piłka po uderzeniu Simona Skrabba wtoczyła się do bramki — gole tej akcji różne źródła datują na 39., 40. lub 41. minutę (oficjalny zapis 1ligi.org wskazuje 39. minutę). Skrabb umieścił piłkę w siatce po asyście chaosu w obronie gości.
Druga połowa: przewaga bez efektu
Po przerwie Polonia kontynuowała ataki, jednak — podobnie jak w poprzednim meczu z Chrobrym Głogów — brakowało jej skuteczności. W 52. minucie strzał Jakuba Budnickiego po rzucie rożnym wybronił Budziłek. Z czasem inicjatywę przejęli goście. W 74. minucie Patryk Paryzek po podaniu Mateusza Hołowni mógł wyrównać; jego strzał zablokowali obrońcy, a dobitka Egzona Kryeziu poszybowała nad poprzeczką.
Widoczne zmęczenie zawodników Polonii skłoniło trenera Mariusza Pawlaka do potrójnej zmiany — na boisko weszli Karol Kostorz, Robert Brasido i Endrit Hoxhallari. Decyzja przyniosła ożywienie i kolejny napór gospodarzy w okolicach 80. minuty, znów rozbity o postawę bramkarza gości.
Dwa gole w pięciu minutach doliczonego czasu
Sędzia Dominik Sulikowski z Gdańska doliczył co najmniej siedem minut. To, co wydarzyło się w tym czasie, zadecydowało o losach meczu — i być może o sezonie obu drużyn.
W 92. minucie Daniel Vega ruszył w stronę pola karnego z piłką, którą David Ogaga próbował wybić w kierunku własnej bramki. Luka Gucek nie zareagował, a do piłki dopadł Łukasz Zjawiński, ograł Budziłka i podwyższył na 2:0. Napastnik Polonii po zdjęciu koszulki podczas radości zobaczył żółtą kartkę.
Dwie minuty później Górnik odpowiedział kontaktowym golem. Po szybko wykonanym rzucie wolnym piłkarze Łęcznej wykorzystali rozkojarzenie gospodarzy — bramkę kontaktową strzelił Mateusz Hołownia. Końcówka rozgrywana była w nerwowej atmosferze: czerwoną kartkę za komentowanie decyzji arbitra otrzymał trener Górnika Jurij Szatałow, żółtą — inny członek sztabu szkoleniowego gości. Mecz zakończył się po 98 minutach wynikiem 2:1 dla Polonii.
Tabela: Polonia w strefie barażowej, Górnik nad przepaścią
Trzy punkty wystarczyły, by „Czarne Koszule" awansowała na chwilę 6. miejsce w tabeli — pierwsze gwarantujące grę w barażach o Ekstraklasę (chwilę później wyprzedził ją Ruch Chorzów). Obecnie zajmuje 7 miejsce. Polonia ma 50 punktów po 32 meczach, tyle samo co 5. Ruch Chorzów i 6. ŁKS Łódź (rozegrany jeden mecz mniej). Górnik Łęczna z 27 punktami pozostaje na 16. pozycji, traci trzy „oczka" do bezpiecznej 15. lokaty Stali Mielec i jest o krok od spadku do Betclic 2. Ligi.
Do końca sezonu zostały jeszcze dwa mecze. Polonia w 33. kolejce zagra u siebie z Wisłą Kraków, która awans do Ekstraklasy zapewniła sobie już w piątek 8 maja. Górnik podejmie Odrę Opole.
Polonijny Dzień Dziecka przy Konwiktorskiej

Zanim sędzia dał pierwszy gwizdek, na dziedzińcu przed Trybuną Główną stadionu trwała impreza dla najmłodszych. Polonijny Dzień Dziecka, organizowany od 2016 roku przez grupę kibicowską Ultras Enigma '04 i Ośrodek Kibice Razem Polonia Warszawa, zaoferował dzieciom do lat 11 wejście na mecz za złotówkę i niemal 30 atrakcji: dmuchańce, trampoliny, piłkarskie wyzwania, refleksomierze, pokaz pierwszej pomocy, malowanie twarzy, watę cukrową, teqball.
Klub zorganizował spotkanie z piłkarzami Pawłem Olszewskim i Patrykiem Janasikiem, a na sektorze A3 powstała specjalna strefa dopingu dla dzieci z polonijnymi gadżetami — szalikami, flagami, bidonami, kolorowankami. Na zaproszenie kibiców na piknik przyjechało około 50 dzieci z sześciu warszawskich domów dziecka; otrzymały paczki ze słodyczami i upominkami sfinansowane ze zbiórki wśród sympatyków klubu. Wydarzenie trwało do 14:30.
Najbliższy mecz Polonii — z Wisłą Kraków — zaplanowano na piątek 15 maja o 20:30.
























Napisz komentarz
Komentarze