„Jak na basenie albo w świeżo wyczyszczonym ośrodku sportowym sprzed kilku dekad” – tak zapach wody w kranie opisywała w czwartek jedna z mieszkanek Żoliborza, która zainicjowała w mediach społecznościowych dyskusję wśród mieszkańców na temat nietypowego zapachu wody. Mieszkańcy alarmują, że od tygodnia woda w kranach wyraźnie pachnie chlorem. W komentarzach na żoliborskiej platformie sąsiedzkiej pojawiają się określenia mówiące o śmierdzącym czy wręcz paskudnym zapachu, który zniechęca do picia wody. Nieprzyjemny zapach ma utrzymywać się nawet po jej filtrowaniu. Część mieszkańców sugerowało, że specyficzna woń może mieć związek z ostatnią awarią rury wodociągowej na ul. Przasnyskiej. Szybko okazało się jednak, że podobne doświadczenia mają mieszkańcy praktycznie wszystkich części dzielnicy, a nawet miasta.
MPWiK zapewnia o bezpieczeństwie wody
W Warszawie za dostarczanie wody (tzw. kranówki) oraz odprowadzanie ścieków odpowiada Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (w skrócie MPWiK), znane też jako Wodociągi Warszawskie. Większość terenu Warszawy jest zaopatrywana w wodę pochodzącą spod dna Wisły, która uzdatniania jest dwóch stacjach: Stacji Uzdatniania Wody „Filtry” oraz Stacji Uzdatniania Wody „Praga”. Ostatnim etapem uzdatniania wody w tych stacjach jest jej dezynfekcja dwutlenkiem chloru. Dopiero po tym procesie woda jest wtłaczana do miejskiej sieci wodociągowej, którą płynie do mieszkańców. Jak zapewnia Jolanta Maliszewska, rzeczniczka prasowa MPWiK obserwowany przez mieszkańców zapach wody nie jest skutkiem awarii.
- Dostarczana woda jest bezpieczna do spożycia i spełnia wszystkie wymagania jakościowe – mówi Maliszewska. Jej zdaniem niskie temperatury wody mogą sprawiać, że dezynfektant używany do jej uzdatniania wolniej się zużywa i staje się bardziej wyczuwalny, choć jego zawartość w kranie pozostaje na bezpiecznym poziomie, zgodnym z normą 0,3 mg/l określoną w rozporządzeniu Ministra Zdrowia.
Maliszewska dodaje, że procesy uzdatniania wody są dostosowywane do warunków pogodowych - zarówno latem, jak i zimą. - Dawki dezynfektanta stosowane w niskich temperaturach periodycznie są zwiększane w celu właściwego zabezpieczenia wody, tak by odpowiadała wszystkim normom prawnym – co, należy zaznaczyć, jest procesem ogólnie stosowanym. Inny zapach wody nie wpływa na jej wartości i jakość, które są utrzymane i bezpieczne. – twierdzi.
Podkreśla również, że zapach dezynfektanta będzie stopniowo ustępować wraz ze wzrostem temperatury wody. Jednocześnie MPWiK prowadzi ciągłe badania jakości wody na każdym etapie uzdatniania i dystrybucji.
Sytuacja się normuje
Jak informują mieszkańcy, zapach wody powoli wraca do normy, a charakterystyczna „basenowa” woń od poniedziałku wyraźnie osłabła. Mimo uspokajających komunikatów wodociągowców, część warszawiaków przez ostatni tydzień profilaktycznie wybierało wodę butelkowaną.


















Napisz komentarz
Komentarze