Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 lutego 2024 00:01
Reklama

Lody, lody dla ochłody, cz. 2

TRADYCYJNE LODY WARSZAWSKIE, pl. Wilsona Malutka lodziarnia, a w zasadzie budka z lodami, niemal niezauważalnie wciśnięta między cukiernię a kino Wisła. Na czas letni szyld Tradycyjne Pączki Warszawskie zmienia się właśnie na Tradycyjne Lody Warszawskie. Pączki, wielokrotnie przeze mnie pałaszowane, są bardzo smaczne, wielkie i naszpikowane przeróżnymi nadzieniami. Jeśli ktoś jeszcze nie spróbował, to niech wytrwale czeka do jesieni. Wracając do lodów: robione są one z naturalnych składników. Smaków mamy do wyboru kilka, z pewnością każdy znajdzie dla siebie coś dobrego, choć niekoniecznie wszystkie smaki są tradycyjne. Decydujemy się na coś nietypowego, a mianowicie na orzeźwiającą cytrynę z bazylią oraz delikatną miętę z kawałkami czekolady. Porcje są dość duże, adekwatne do ceny (5 zł za porcję). Niestety, tak samo jak w kilku ostatnio odwiedzonych przeze mnie lodziarniach, tutaj również nie uda się Wam połączyć dwóch smaków w jednej porcji. Nie uda się też dostać dodatkowego wafelka dla malucha, trzeba za niego zapłacić. Cóż, jest jeszcze jedno, co się raczej nie uda - zjedzenie lodów wygodnie, gdyż stolików jest: jeden! Goście miotają się pod okienkiem, przeciskając się z lodami wśród widzów wchodzących do kina i przechodniów zmierzających do parku. My byliśmy na rowerze więc zakotwiczyliśmy się przy pobliskim stojaku do rowerów i usiedliśmy na murku pobliskiej kawiarni. Pomijając owe niedogodności, muszę przyznać, że wybrane przez nas smaki kodów były pyszne.   LODZIARNIA ULICA BAŚNIOWA, al. Wojska Polskiego 41 Jeśli macie nieco więcej czasu niż na szybki deser lodowy, to idealnym wyborem będzie Lodziarnia Ulica Baśniowa. Czas będzie Wam potrzebny na postanie w sznureczku spragnionych smacznego ochłodzenia, niekiedy aż na zewnątrz lokalu. Mimo że perspektywa stania w długiej kolejce, w pełnym słońcu, może jawić się jako zniechęcająca, to lokal ten jest fenomenem wśród lodziarni na Żoliborzu, odkąd powstał są tam niemal zawsze tłumy. Skąd ten fenomen? Otóż, zawsze proponowany jest bardzo duży wybór smaków oraz lody bez cukru, bezglutenowe i vege. Niekiedy można również zobaczyć na własne oczy jak kręci się lody, np. nietypowe piwne na dzień ojca, czy inspirowane włoskim caprese. Dodatkowo do wyboru są pyszne torty lodowe, kawa i koktajle. Wszystko pięknie się prezentuje i naprawdę zachęca do spróbowania. Po chwili namysłu wybieramy w porcji małej dwa smaki (uwaga, można łączyć J): orzeźwiający cytrynowy i nietypowy - różany, w porcji średniej trzy smaki: bezowy z truskawkami, pistacjowy i risotto z szafranem. Jedząc lody różane, można poczuć smak najlepszych pączków, ten aromat i smak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ nie przepadam za różą. Cytrynka i pistacja to smaki naturalne i delikatne, beza z truskawką była słodka, choć mało w niej truskawki, natomiast risotto z szafranem z kawałkami preparowanego ryżu to forma lodowego lunchu, który do mnie nie przemawia. Lody są rzeczywiście pyszne, jedne bardziej wyraziste w smaku, inne mniej, jedne fenomenalne i nietypowe, inne zwyczajne i po prostu poprawne. Porcje są spore, podawane w kubeczku lub w smacznym wafelku, cena za małą porcję to 5 zł. Możemy zjeść na zewnątrz, choć jest niewiele stolików, możemy też w środku jeśli jest gorąco. Jest stojak na rowery. Mimo fenomenu tego miejsca i kuszącej propozycji smaków, nie mam przekonania, żeby poświęcać czas i siły na stanie w tak ogromnych kolejkach tak często jak bym chciała. Dobrze, że na Żoliborzu mamy coraz większy wybór lodziarni i cukierni. O kolejnych miejscach w numerze sierpniowym. Zapraszam i życzę smacznego, lodowego lata J.

lody_wilsona
lody_wilsona


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 8°CMiasto: Warszawa

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 11 km/h