W tym artykule przeczytasz o:
- historii Kolonii ZUS na Żoliborzu Dolnym;
- rodzajach i architekturze poszczególnych typów domów znajdujących się w Kolonii ZUS;
- architektach i inwestorze całego zespołu.
Powstanie kolonii i założenia urbanistyczne
Na Żoliborzu Dolnym w latach 1934–1935 warszawski Zakład Ubezpieczeń Społecznych zrealizował zespół jednorodzinnej zabudowy o płaskich dachach. Projekt nowych domów uwzględniał oryginalne ukształtowanie architektoniczne obiektów oraz interesujące założenia urbanistyczne.

Stowarzyszenie Budowlano-Mieszkaniowe ZUS postanowiło wykupić od Skarbu Państwa grunt i wybudować serię domów jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej oraz szeregowej. Ministerstwo Robót Publicznych przyznało ZUS-owi tereny na Żoliborzu Dolnym. Stowarzyszenie postanowiło powołać grupę najlepszych młodych architektów: Bohdana Lacherta, Józefa Szanajcę, Romana Piotrowskiego, Romualda Millera oraz Jana Redę.
Na terenie Żoliborza Dolnego ZUS wybudował również dom zbiorowy przy ul. Sułkowskiego 4 według projektu Janiny i Jerzego Poznańskich. Zaprojektowali oni czterokondygnacyjny budynek, w którym trzy kondygnacje przeznaczono na mieszkania, natomiast ostatnia stanowiła strych. Po wielu latach strych został zaadaptowany na dodatkowe mieszkania. W konsekwencji zabudowano znajdujący się tam taras, co zmieniło pierwotną bryłę budynku.
Pozostałe domy to budynki w zabudowie bliźniaczej i szeregowej. Projekty Lacherta, Szanajcy, Piotrowskiego, Millera i Redy zrealizowano wzdłuż kolejnych uliczek Żoliborza Dolnego: przy ul. Dziennikarskiej 12–26, ul. Dygasińskiego 13–27 i 24–26, ul. Święcickiego 2–20, ul. Gomółki 12–20 oraz ul. Promyka 25–43.
Architektura kolonii i jej charakterystyczne cechy
Kolonia ZUS na Żoliborzu Dolnym wyróżnia się jednolitą, a zarazem przyjemną architekturą 60 działek, unikającą monotonii masowego budownictwa. Układ ulic i projekty architektów podkreślają harmonijną kompozycję założenia, a detale – od okien po kominy – nadają budynkom żywotność i charakter. Szczególną uwagę zwracają „łuki” budynków przy ulicy Promyka, gdzie różne strony elewacji pełnią odmienne funkcje estetyczne i użytkowe, a małe ogródki i tarasy wzbogacają przestrzeń mieszkalną. W kolonii nie ma zaniedbanych elewacji – każdy detal jest starannie przemyślany, co świadczy o wysokiej jakości architektury. W zależności od ulicy i rodzaju zabudowy jednorodzinnej projektanci zastosowali kilka typów domów, które miały być powtarzalne, ale nie ograniczały się do jednego lub dwóch wariantów opracowania elewacji.

Domy szeregowe – modernistyczna kompozycja brył
Najbardziej charakterystyczne dla Kolonii ZUS domy szeregowe przy ul. Promyka 25–43 oraz przy ul. Dziennikarskiej 12–26 mają wysunięte pierwsze piętro, tworzące niewielki podcień. Na elewacji tej kondygnacji widoczne są charakterystyczne, powtarzalne małe kwadratowe okna, nazywane niekiedy okienkami strzeleckimi. Pomiędzy nimi projektanci zastosowali charakterystyczne boniowania, które tworzą neoplastyczną, a zarazem kubistyczną kompozycję elewacji. Nad każdym wejściem znajdują się charakterystyczne żelbetowe daszki o lekkim zaobleniu przypominającym ćwierćwałek. Można tu dostrzec rozwiązania podobne do jednego z najwybitniejszych projektów Waltera Gropiusa – budynku Bauhausu w Dessau. Tak zaoblone elementy żelbetowe występują także w płytach balkonowych tego zespołu. Zaokrąglone formy można dostrzec również w murkach ogrodzeniowych wyznaczających strefy wejściowe do poszczególnych segmentów.
Budynki przy ul. Dziennikarskiej 12–26 posiadają niemal identyczne detale. Różnica polega jedynie na rozmieszczeniu poszczególnych sekcji zabudowy szeregowej. W przypadku ul. Promyka mamy jedną półkolistą „wstęgę” segmentów tworzących bryłę okalającą ulicę na planie łuku. Natomiast przy ul. Dziennikarskiej – która jest promienistą przecznicą ul. Promyka – zabudowa szeregowa została rozbita na kilka osobnych sekcji. Wynika to z ukształtowania terenu, ponieważ ul. Dziennikarska od ul. Krasińskiego do ul. Promyka przebiega w dół. Z wyjątkiem dwóch skrajnych numerów, które stanowią osobne bryły, pośrednie segmenty zestawiono parami, przez co jedna sekcja odpowiada dwóm posesjom w szeregowcu.

Domy bliźniacze i inne typy zabudowy
Innym typem zabudowy szeregowej jest ciąg segmentów przy ul. Gomółki 12–20. Budynki te posiadają rytmicznie powtarzające się ryzality, tworzące kompozycję zarówno ostrych, jak i zaokrąglonych brył, dodatkowo wyeksponowanych oknami pasmowymi – poziomymi i pionowymi. Elewacja budynku pokryta jest gruboziarnistym tynkiem szlachetnym, a poziome pasmowe okno na wyższej kondygnacji składa się z pięciu skrzydeł, z których środkowe – najwęższe – posiada ślemię dzielące je na dwie równe części.
Być może był to pomysł samego Bohdana Lacherta, który podobne rozwiązania w stolarce okiennej zastosował później w projekcie Muranowa Południowego w latach powojennych. Odbiegało to od obowiązujących wówczas normatywów narzucających okna dwuskrzydłowe typu C-2. Wykonane z drewna okna były trójdzielne: środkowa, węższa kwatera posiadała dwa mniejsze skrzydła pełniące funkcję lufcików. Okna te są jednym z elementów wyróżniających Muranów i stanowią jego unikalny w skali Warszawy detal architektoniczny.

Równie interesującą architekturą wyróżniają się domy bliźniacze przy ul. Dygasińskiego 24 i 26, znajdujące się przy skrzyżowaniu z ul. Gomółki. Również i one posiadają charakterystyczne okna, w których środkowe skrzydło przypomina kształtem literę „H”. Jest to także ciekawa gra brył tworzących neoplastyczną kompozycję. Omawiany dom bliźniaczy posiadał ponadto dwa symetrycznie usytuowane tarasy.
Pozostałe domy bliźniacze ZUS wybudował przy ul. Dygasińskiego (numery 28–54) oraz przy ul. Święcickiego (od numeru 2 do 20). Domy te mają nieco prostszą bryłę, której lekkości nadają delikatnie zaoblone formy budynków. Każdy z bliźniaków połączony jest z sąsiednim dużymi tarasami. Projektanci zastosowali tam kilka betonowych płaszczyzn tworzących osobne tarasy zarówno na poziomie parteru, jak i pierwszego piętra. Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że jest to zagłębiona bryła budynku pozbawiona okien na przestrzał. W otworach między poszczególnymi betonowymi płaszczyznami przenika jednak zieleń ogrodowa, co nadaje kompozycji lekkości. Rozwiązanie to zastosowano zarówno przy ul. Święcickiego, jak i na równoległym odcinku ul. Dygasińskiego. Ponadto każdy z budynków posiada również osobny taras na drugim piętrze. Tarasy na parterze mają bezpośrednie wyjście do tylnego ogrodu.

Modernistyczne idee projektowe
Zasady projektowania zastosowane na tym osiedlu wywodzą się z idei grupy Praesens, do której należeli Lachert, Szanajca oraz Piotrowski. Były one związane zarówno z ekonomicznym charakterem architektury modernistycznej, jak i z doświadczeniami zdobytymi podczas akcji mieszkaniowej ZUS w latach 1930–1933. Miało to szczególne znaczenie w okresie projektowania nowych domów po tzw. wielkim kryzysie gospodarczym. Warto również podkreślić, że oprócz ogrodów indywidualnych projekt kolonii przewidywał utworzenie wspólnego zieleńca oraz boiska, które miały pełnić funkcję przestrzeni integrującej mieszkańców.






















Napisz komentarz
Komentarze