Komitet powołany pod koniec maja
Społeczny komitet, który ma doprowadzić do wprowadzenia pod obrady Rady Dzielnicy Żoliborz projektu uchwały o zaniechaniu budowy zespołu przedszkolno-żłobkowego przy ul. Ficowskiego, zawiązał się 30 maja 2026 r. Jego pełnomocniczką jest Danuta Kuroń, żoliborska działaczka, opozycjonistka, zaangażowana w ruch "Żoliborz ma Głos".
W składzie znaleźli się także:
- Marceli Sobol,
- Klaudia Masłowska,
- Artur Gąsiorkiewicz,
- Dominik Łebek
- Łukasz Wolak.
Cel: zebrać blisko tysiąc podpisów mieszkańców z czynnym prawem wyborczym na Żoliborzu, by Rada Dzielnicy musiała się sprawą zająć. W niespełna trzy dni komitet zebrał ponad 600. Zbiórka odbywa się m.in. na placu Czesława Niemena.
Inwestycja za 25 mln zł, umowa już podpisana
Sporny teren — zwany przez mieszkańców „Ptasim Zakątkiem" — leży u zbiegu ul. Ficowskiego i Dygata, w obrębie planu miejscowego „Żoliborz Powązki". Inwestorem jest Dzielnica Żoliborz m.st. Warszawy. 24 marca 2026 r. dzielnica, rękami Tomasz Maielcarza ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze podpisała umowę z wykonawcą, firmą BAUDZIEDZIC Sp. z o.o. Sp. k., na 25 675 460,55 zł brutto. Powstać ma trzykondygnacyjny budynek dla około 350 dzieci — 200 miejsc przedszkolnych i 150 żłobkowych — z personelem liczącym ok. 70 osób.
Wokół liczby drzew do wycinki istnieje spór. Urząd Dzielnicy, powołując się na decyzję Marszałka Województwa Mazowieckiego z 13 maja 2021 r., mówi o 184 drzewach (w większości samosiewy: klon jesionolistny, jesion, topola) i o 150 nasadzeniach kompensacyjnych. Mieszkańcy w petycji podają „421 drzew i krzewów". Różnica wynika z metody liczenia — komitet uwzględnia także krzewy oraz zieleń kolidującą z drogami dojazdowymi i parkingiem.
Urząd: nie wycofamy się
Na sesji 13 maja 2026 r. Rada Dzielnicy nie odstąpiła od inwestycji, lecz przyjęła stanowisko o poszerzeniu funkcji obiektu o Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną nr 3 i Centrum Aktywności Międzypokoleniowej. Wiceburmistrz Tomasz Mielcarz w wypowiedzi cytowanej przez „Raport Warszawski" stwierdził, że „na Żoliborzu nie ma żadnego innego wolnego terenu w zasobach miejskich, który można byłoby przeznaczyć pod przedmiotową inwestycję". Podczas protestu mieszkańcu powiedział również, że "ten budynek i tak powstanie". Burmistrz Renata Kozłowska przypomniała, że zapewnienie miejsc w przedszkolach publicznych jest ustawowym obowiązkiem samorządu.
Rzeczniczka dzielnicy, w wypowiedzi dla portalu warszawa.naszemiasto.pl, podkreśliła ponadto, że teren wymaga remediacji po dawnej bocznicy kolejowej, a odstąpienie od niej „stanowiłoby naruszenie przepisów środowiskowych". O tym napiszemy w kolejnym artykule.
Spór o związek z Mostem Krasińskiego
Najmocniejszy argument komitetu wykracza poza kwestię drzew. W biuletynie „Żoliborz ma głos" z marca 2026 r. Danuta Kuroń pisze, że w projekcie Strategii #Warszawa2040+ przez ul. Ficowskiego biegnie „korytarz wysokowydajnego transportu zbiorowego" powiązany z planowanym Mostem Krasińskiego. Dokumenty miejskie istotnie wymieniają planowaną trasę tramwajową „w ciągu ul. Z. Krasińskiego, ul. J. Ficowskiego (…) do istniejącej trasy w ul. Młynarskiej", z horyzontem realizacji do 2044 r. Dyrektor Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Bartosz Rozbiewski w wypowiedzi dla „Życia Warszawy" mówił: „Aktualnie poddajemy pod debatę publiczną most tramwajowo-pieszo-rowerowy".
Co się stanie po zebraniu podpisów. Decyzja w rękach koalicji
Jeżeli komitet zbierze wymaganą liczbę głosów, projekt uchwały o zaniechaniu inwestycji trafia pod obrady Rady Dzielnicy — i to radni, a nie mieszkańcy, zdecydują o jego losie w głosowaniu. Arytmetyka jest tu prosta: w kadencji 2024–2029 dzielnicą rządzi koalicja, w której zasiadają radni związani z Miastem Jest Nasze Lewicą (4 mandaty) oraz Koalicją Obywatelską (9 mandatów). To pierwsze ugrupowanie obsadziło stanowisko wiceburmistrza Tomasza Mielcarza, który podpisał z firmą BAUDZIEDZIC umowę za 25 675 460,55 zł brutto i jest dziś najbardziej widoczną twarzą obrony inwestycji i możliwej wycinki drzew. Opozycja ma 8 mandatów. Wystarczy zatem 3 głosy z Miasto Jest nasze aby zagłosować za uchwałą za odstąpieniem od budowy. Wynik głosowania może też nie być jedynym kosztem ewentualnej zmiany kursu — rzeczniczka dzielnicy w rozmowie z portalem warszawa.naszemiasto.pl zastrzegła, że odstąpienie od umowy „nie byłoby bezkosztowe", bo wykonawca mógłby domagać się zwrotu nakładów i odszkodowania.
Co wybiorą radni?

Napisz komentarz
Komentarze