Tysiące na starcie, rekord na mecie
W sobotę 8 lutego 2026 roku bielańskie ulice ponownie stały się areną zaciętej rywalizacji. 43. edycja Biegu Chomiczówki przyciągnęła niemal 1200 zawodników na dystansie 15 kilometrów (odebrano jeszcze więcej pakietów startowych), co oznacza wyraźny wzrost frekwencji względem poprzednich lat. Kapryśna, mroźna aura nie odstraszyła biegaczy — dla wielu był to pierwszy poważny sprawdzian formy w sezonie.
Trasa, choć wymagająca, została bardzo dobrze przygotowana, co podkreślali zarówno zawodnicy, jak i trenerzy. Oba biegi otworzyły kobiety — sygnał do startu na 5 kilometrów dała Magda Zdyra, zastępczyni Szefa Kancelarii Senatu w randze wiceministra, a na 15 kilometrów — posłanka na Sejm RP Dorota Łoboda.
Nie zabrakło silnych bielańskich akcentów. AZS AWF Warszawa mógł świętować zwycięstwo swojej zawodniczki na 5 kilometrów, a UKS G-8 Bielany zdominował młodsze kategorie wiekowe. Na trasie pojawili się również liczni mieszkańcy dzielnicy — jedni z numerami startowymi, inni z transparentami i głośnym dopingiem.
Elita na 15 km i walka o sekundy na 5 km
Na dystansie 15 kilometrów od początku tempo nadawali faworyci. Ostatecznie zwyciężył Patryk Kozłowski z czasem 45:34, wypracowując ponad pół minuty przewagi nad rywalami. Drugie miejsce zajął Raman Adamovich (46:14), a trzecie Dmytro Didovodiuk (46:14).
W rywalizacji kobiet wydarzeniem dnia był start rekordzistki Polski na 10 kilometrów, Eli Glinki. Zwyciężczyni od pierwszych metrów narzuciła mocne tempo i konsekwentnie powiększała przewagę. Jej wynik 51:02 oznacza nowy rekord trasy.
15 km – kobiety:
- Ela Glinka – 51:02 (rekord trasy)
- Dominika Stelmach – 53:07
- Sviatlana Sanko – 54:11
15 km - mężczyźni:
- Patryk Kozłowski – 45:34
- Raman Adamovich – 46:14
- Dmytro Didovodiuk – 46:14
Równie emocjonująco było na dystansie 5 kilometrów. Adam Czerwiński (14:46) wygrał po niezwykle wyrównanej walce — podium mężczyzn zmieściło się w czterech sekundach. Wśród kobiet najlepsza była Agnieszka Chorzępa (16:25), zawodniczka AZS AWF Warszawa, która dzień wcześniej startowała w mityngu w Toruniu.
5 km – mężczyźni:
- Adam Czerwiński – 14:46
- Dawid Borowski – 14:49
- Gabriel Kuropatwa – 14:50
5 km – kobiety:
- Agnieszka Chorzępa – 16:25
- Sviatlana Sanko – 16:49
- Sabina Jarząbek – 16:51
Pula nagród wyniosła w tym roku 54 000 zł w gotówce, co dodatkowo podniosło rangę wydarzenia i przyciągnęło krajową czołówkę.

Sport, społeczność i odpowiedzialny biznes
Bieg Chomiczówki to jednak coś więcej niż rywalizacja. To wydarzenie, które od lat buduje lokalną tożsamość Bielan. Podkreślał to burmistrz dzielnicy Grzegorz Pietruczuk, który sam wystartował na 5 kilometrów.
Jednym ze sponsorów wydarzenia była Grupa CeMat — firma od lat związana z Bielanami i konsekwentnie angażująca się w życie lokalnej społeczności.
– Jako firma mająca swoje korzenie na Bielanach i będąca częścią DNA tej dzielnicy, rozwijamy działalność deweloperską Grupy CeMat w oparciu o realne potrzeby jej mieszkańców. Po sukcesie inwestycji Moje Bielany 1, już w maju uruchomimy przedsprzedaż 127 mieszkań w nowym etapie osiedla Moje Bielany 3, a następnie rozpoczniemy budowę nowoczesnego obiektu self storage pod marką CematBox. Zależy nam na tworzeniu komplementarnej przestrzeni, która w naturalny sposób łączy funkcję mieszkaniową z usługami dla mieszkańców – mówi Jarosław Lipiński, prezes zarządu Grupy CeMat.
Jak podkreśla prezes, inwestycje mieszkaniowe uzupełniane są o lokale handlowe i usługi, a rozwój marki CematBox to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie mieszkańców na bezpieczne miejsca do przechowywania rzeczy.
Zaangażowanie firmy nie ogranicza się wyłącznie do inwestycji. Grupa CeMat była już po raz drugi sponsorem Biegu Chomiczówki, a także realizuje projekty społeczne, takie jak warsztaty Cemat Art Space we współpracy z Fundacją Żyj z Pasją, skierowane do dzieci i młodzieży z Bielan.
– Naszym celem jest projektowanie miejsc, które realnie ułatwiają codzienne życie i wspierają rozwój lokalnej społeczności bielańskiej – podkreśla Jarosław Lipiński.
43. edycja Biegu Chomiczówki pokazała, że Bielany potrafią łączyć sport, samorząd i odpowiedzialny biznes. A jeśli tempo wzrostu frekwencji się utrzyma, przyszłoroczna edycja może być jeszcze większym świętem biegania — i lokalnej wspólnoty.



















Napisz komentarz
Komentarze