W tym artykule przeczytasz m.in. o:
- fatalnym stanie obiektów sportowych RKS Marymont i innych historycznych klubów Warszawy
- nielicznych inwestycjach miasta i ich ograniczonym wpływie na lokalny sport
- niespełnionych obietnicach dotyczących stadionów Skry i Polonii Warszawa
Dokładnie sześć lat temu na łamach „Informatora Żoliborza” opublikowano mój artykuł, w którym pochyliłem się nad kwestią warszawskiego sportu. Negatywnie oceniłem w nim przede wszystkim stan infrastruktury sportowej, z jakiej korzystają historyczne kluby sportowe w stolicy. Niestety, przez te lata niewiele się w tej kwestii poprawiło.
Żoliborzanie, aby się o tym przekonać, muszą jedynie udać się na spacer w okolice obiektów sportowych dawnego klubu RKS Marymont Warszawa. Główny stadion piłkarski przypomina dziś bardziej ruiny antycznego koloseum niż miejsce, w którym można uprawiać sport. Większość trybun wiosną porastają gęste krzaki i drzewa, które dopiero jesienią odsłaniają robiące niegdyś ogromne wrażenie kamienne konstrukcje. Co prawda od kilku lat mówi się o generalnej przebudowie obiektu, a w 2021 roku powstała nawet koncepcja architektoniczna modernizacji RKS-u, jednak jak dotąd nic nie wskazuje, by miała ona zostać szybko zrealizowana. Jedyną zauważalną zmianą był częściowy remont wnętrza dawnej szatni piłkarskiej, w której obecnie mieści się żoliborski oddział Warszawskiej Szkoły Boksu.
Jedyną poważną inwestycją modernizacyjną zrealizowaną w ostatnich latach przez władze Warszawy był kompleksowy remont stadionu Hutnika Warszawa przy ul. Marymonckiej 42 na Bielanach. Obiekt stał się całoroczną bazą treningową z możliwością rozgrywania meczów III ligi. Powstały tam trzy pełnowymiarowe boiska piłkarskie oraz dwie zadaszone trybuny na 1328 miejsc. Swoje mecze domowe rozgrywają tam m.in. KP Marymont Warszawa i KKS Żoliborz Warszawa. Dodatkowo wybudowano cztery korty tenisowe z nawierzchnią z mączki ceglanej. Na tym jednak kończą się większe inwestycje w lokalne, historyczne kluby.
W innych dzielnicach Warszawy obserwujemy dalszą degradację dawnych sportowych perełek, takich jak RKS Okęcie Warszawa czy KS Drukarz Warszawa. Dopiero w październiku tego roku zapadły wiążące decyzje dotyczące inwestycji na stadionach Skry i Polonii Warszawa. Do realnych efektów tych decyzji droga jest jednak jeszcze długa, a w przypadku Skry – jak to często bywa – pojawił się sprzeciw części mieszkańców, mimo poparcia inwestycji przez sportowców trenujących na tym obiekcie.
Na Skrze planowana jest nowoczesna hala sportowa mogąca pomieścić do 6000 widzów podczas rozgrywek koszykarskich i siatkarskich. Jeśli chodzi o nowy stadion Polonii Warszawa, sprawa ta w tym roku osiąga symboliczne „18 lat”. W 2007 roku ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała budowę nowego kompleksu sportowego przy ul. Konwiktorskiej 6. Przez lata obietnice te ograniczyły się do zadaszenia trybuny głównej i wyburzenia baraków z lat 80. W tym samym czasie stadion Legii Warszawa został całkowicie zmodernizowany i stał się jednym z najnowocześniejszych w Polsce.
Nawet jeśli zapowiadane inwestycje zostaną zrealizowane w najbliższych latach, Warszawa – w mojej ocenie – nadal pozostanie daleko w tyle za europejską czołówką pod względem infrastruktury sportowej i liczby klubów rywalizujących na najwyższym poziomie. Pozostaje mieć nadzieję, że w ratuszu ktoś w końcu dostrzeże konieczność odbudowy lokalnych, dzielnicowych klubów sportowych, które mogą pełnić nie tylko funkcję sportową, ale też społeczną i integracyjną.
Czas pokaże.




















Napisz komentarz
Komentarze