Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 czerwca 2024 06:15

Brutalny atak na cisy na Żoliborzu. Ktoś wywiercił w nich dziury i wlał tam toksyczny roztwór

Mieszkańcy są oburzeni faktem, że ktoś umyślnie doprowadził do zamierania dwóch cisów rosnących na ulicy Rydygiera. Dzielnica złożyła zawiadomienie na policję, tylko czy uda się znaleźć sprawcę?

Cisy rosnące przy ulicy Rydygiera przetrwały budowę bloków i niedawno zakończony remont ulicy i chodników. Ich dalszemu życiu nie przeszkodziły wręcz ekstremalne warunki jakie towarzyszą przedsięwzięciom budowlanym. Są świadkami historii tej części dzielnicy od czasów, kiedy przy Rydygiera działały zakłady przemysłowe.

Smutna historia cisów poruszyła wszystkich. Okazało się, że dwa z nich zamierają. Powód? - We wtorek, 25 maja zostaliśmy poinformowani o umyślnym niszczeniu dwóch cisów rosnących przy nieruchomości położonej przy ul. Rydygiera 12. Jeszcze tego samego dnia odbyła się wizja lokalna drzew przeprowadzona przez pracowników Wydziału Ochrony Środowiska. Stwierdziliśmy, że w drzewach wywiercone zostały otwory, do których prawdopodobnie wlano roztwór toksyczny dla roślinności, na co wskazuje obecny stan zdrowotny drzew – poinformowała Donata Wancel z żoliborskiego urzędu. Wywiercone otwory mają głębokość około 7 cm i średnicę około 2 cm.

Zobacz też: Wysokie platany oraz inne nowe nasadzenia przy ul. Rydygiera

Wcześniej, w dobie prac budowlanych i remontu ulicy o kondycję cisów dbali mieszkańcy zastępując gruz i odpady budowlane ziemią.

Dzielnica składa zawiadomienie na policję

Rosnące cisy tworzą dziś szpaler rozciągający się równolegle do witryn lokali usługowych równocześnie zasłaniając je od strony ulicy. Cień podejrzenia padł więc na przedsiębiorców, którzy nie przyznają się do incydentu. O sprawie wiedzą za sprawą oskarżeń kierowanych w ich kierunku.

 – Cisy w niczym nam nie przeszkadzają. Tu jest tyle miejsca, że widać nas i to nie jest tak, że jeden cis zasłania cały lokal. Jak dowiedzieliśmy się o tym incydencie, liczyliśmy się z tym, że pierwsze skargi i uwagi będą adresowane pod naszym kierunkiem. W chwili, gdy tu trafiliśmy, to nawet nie było z nikim rozmowy na temat tych krzewów i tego żeby je wycinać – mówi Jamila właścicielka Baku Market, który znajduje się naprzeciwko jednego z okaleczonych cisów. Z kolei pracownik innego sklepu w pobliżu uszkodzonych drzew podkreśla, że szpaler krzewów tworzy klimatyczny tunel i dzięki cieniowi jaki dają mają chłodno, a produkty postawione w witrynach nie zepsują się. Dodatkowo, na co dzień sam docenia naturę i jej walory, więc nie wyobraża sobie by mógł coś takiego zrobić. Ponadto, w rozmowie z nami pan Tomasz, właściciel drugiego lokalu Deli Food & Wine, dodaje, że jako pierwsi podpisali umowę na wynajem lokalu i mieli do wyboru wszystkie lokalizacje, ale ze względu na sąsiadujące rośliny wybrali ten, który znajduje się w zaciszu cisów. Jak podkreśla, sam jest za zielonym obliczem ulicy Rydygiera i każdą inicjatywę, dzięki której może być więcej roślin, zdecydowanie wspiera.

Zobacz też: Zieleń na ulicy Rydygiera rozjeżdżona. Dzielnica wreszcie reaguje

Kto więc jest odpowiedzialny za zniszczenie roślin? - W środę, 26 maja złożyliśmy na Policję zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w sprawie umyślnego niszczenia mienia m.st. Warszawy. Jeśli dojdzie do obumarcia cisów, a Policja wykryje sprawcę zniszczenia, Urząd Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy będzie miał podstawy prawne do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie krzewów, na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody – dodaje rzeczniczka prasowa żoliborskiego Urzędu Dzielnicy.

Czy cisy przeżyją?

To nie jedyny przypadek na Żoliborzu, w którym ktoś celowo zniszczył rośliny. Na ulicy Opalińskiego, ktoś podsypywał solą rosnącą tam topolę. Również wtedy zawiadomiono policję, jednak ,jak przyznał podczas wczorajszej Komisji Ochrony Środowiska, naczelnik wydziału Ochrony Środowiska, sprawcę będzie łatwiej namierzyć niż w przypadku cisów z ulicy Rydygiera, w którym nie ma świadków, a monitoring jest tylko w sklepach. Z jednego z lokali kamera obejmuje tylko połowę jednego z cisów, ale zapis obrazu jest z tygodniowego okresu. W drugim z lokali w ogóle nie ma monitoringu. Na wycięcie cisów nie były również składane wnioski w urzędzie.

Do ustalenia sprawcy pomocny być może okazałby się czas, w którym dokonano wandalizmu. W tej sprawie skontaktowaliśmy się z Jaremą Andrzejem Rabińskim z Federacji Arborystów Polskich. Zapytany o to czy jest w stanie umiejscowić w czasie zniszczenie cisów, odpowiada, że nie jest w stanie tego określić na podstawie zdjęć, które widział. Dodał także, że cis, wbrew temu co jest zapisane w literaturze, to krzew lub forma krzewiasta, która potrafi dość dużo znieść, natomiast trudno dziś wybiegać w przyszłość i oceniać czy cisy przetrwają.

Zapytany o ewentualne nowe nasadzenia cisów na wczorajszej Komisji Ochrony Środowiska Paweł Tęcza, naczelnik wydziału Ochrony Środowiska, stwierdził, że „to nie czas i miejsce by o tym mówić”, bo teraz trzeba czekać na ustalenia policji. Ponadto dzielnica szykuje się do kolejnych nasadzeń drzew i krzewów na ulicy Rydygiera, na odcinku, za przebudowę którego odpowiadał deweloper.

Zobacz też: Dzielnica dosadza drzewa na ulicy Rydygiera i zapowiada zabezpieczenie zieleni


IMG_1660-2

IMG_1660-2

IMG_1658-2

IMG_1658-2

IMG_1659-2

IMG_1659-2

IMG_1656-2

IMG_1656-2


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ