Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 lutego 2024 15:08
Reklama

[Felieton] Park Fosa, czyli zielony i dziki zakątek Żoliborza z miejscem na sztukę

O parku Fosa i jego okolicach barwnie opowiada Magdalena Bodnari, autorka bloga "Podróżująca Rodzina". "Słyszałam od starszych mieszkańców fascynujące opowieści o targu, który odbywał się przed blokiem na Krajewskiego 2a dwa razy w tygodniu (jeszcze w latach 80. XX wieku). Zjeżdżali się rolnicy ze swymi dobrami, co sprzyjało oczywiście popijawom pędzonym na bimbrze" - czytamy.

Halo tu baza. Jestem Magdalena i to mój pierwszy felieton dla Gazety Żoliborza. Razem z dwójką dzieci przemierzam parki narodowe i miejskie, gdzie tylko się da (piszę o tym na blogu www.podrozujacarodzina.pl), a nasze gniazdko uwite jest w przedwojennym bloku przy południowych zboczach Cytadeli. Co tydzień będę Wam dostarczać krótkiej pisanej rozrywki z inspiracjami na mniejsze i większe wyprawy. Czasem na drugi koniec świata, a czasem osiedla. Dziś wyjdę tylko przed dom. Będzie o Parku Fosa.

Cytadela odcisnęła mocne piętno na Pięknym Brzegu - obecność carskich wojsk uniemożliwiała rozwój dzielnicy, a po odzyskaniu niepodległości pomysły architektoniczne wybuchały tak jak magnolie zrobią to w przyszłym tygodniu. Sama twierdza przez wiele lat po wojnie była zajmowana przez wojsko (polskie), a obecnie jest wielkim placem budowy i już niedługo będzie muzealną wyspą ze wspaniałą infrastrukturą turystyczną.

Zobacz też: Plac Wilsona z koncepcją rewitalizacji. Zielona rewolucja w centrum Żoliborza

Na terenie Cytadeli obecnie działają dwa muzea - Katyńskie oraz X Pawilon Cytadeli Warszawskiej. Pierwsze upamiętnia zbrodnie dokonane na ludności polskiej w 1940 roku. Poza przygnębiającą i smutną ekspozycją wewnątrz, uczucie dystansu i oddechu daje ogród muzealny. Cicha ścieżka wzdłuż muru ma przynosić refleksję nad długą drogą, którą pokonywali skazańcy w głąb lasu do miejsca straceń. Jednocześnie staje się oddechem od warszawskiego zgiełku.

Drugie muzeum również wiąże się z sąsiadami zza wschodniej granicy - poświęcone jest walkom narodowowyzwoleńczym w czasie zaboru rosyjskiego. Kiedy kupowałam moje mieszkanie, babcia bała się, że będą mnie nękali w snach wisielcy (wykonywano tu wyroki, m.in. na Romualdzie Trauguttcie, czy jego koledze Rafale Krajewskim, wcześniej obaj przetrzymywani byli w więzieniu na Cytadeli. Powieszono ich w Forcie Legionów, dzisiejszym Targu Kręglickich).  W budowie pozostaje Muzeum Historii Polski i miejmy nadzieję, iż będzie tworem uniwersalnym i niezależnym politycznie. A z Cytadeli - muzeum wszyscy będziemy dumni. Oczyma wyobraźni widzę ogródki kawiarniane, miłe restauracje i cieszę się, że jednak muzeum, a nie prestiżowa deweloperka, co było w pewnym momencie w planach.

Zobacz też: Działobitnia w osi alei Wojska Polskiego. Dzielnica uratowała zabytek przed dalszą degradacją

Park Fosa małą galerią sztuki

Park Fosa zorganizowano po wojnie, w 1950 roku według projektu Zygmunta Stępińskiego oraz Krystyny Onitzchowej, w dawnym korycie rzeki Drny, która biegłą pod czerwonym murem. Bardzo szybko Park Fosa stał się popularnym miejscem odpoczynku i rekreacji mieszkańców. Okala twierdzę z każdej strony.

Od strony Wisły park Fosa jest wąski, znajduje się tu Brama Straceń oraz mały cmentarz.

Serce parku bije w jego zachodniej części. To tu mieszkańcy Żoliborza biegają, spacerują z psami, a dzieci mają swoje bazy pod rozłożystymi wierzbami płaczącymi. Obecnie rewitalizowana jest Działobitnia górująca nad skarpą i znajdująca się na końcu Alei Wojska Polskiego - gdy mozolne prace dobiegną końca zostanie jej nadana nowa funkcja, a sądząc po tym jak fajnie prosperuje Prochownia czy Fort Sokolnickiego, będzie ciekawie! W tym miejscu nie wyobrażam sobie czegoś innego niż gastronomia lub centrum kultury. A najlepiej jedno i drugie.

Tuż za Działobitnią, w pasie zieleni Alei Wojska Polskiego, w sezonie letnim w soboty działa Targ Śniadaniowy. Pamiętam pierwszy Targ i ogromne poruszenie wśród mieszkańców. Forma była zupełnie inna - więcej można było kupić do lodówki niż zjeść na miejscu. Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie tęskni za czasami, kiedy przy jednym stoliku można było z obcymi ludźmi cokolwiek zjeść. Zimą Targ Śniadaniowy funkcjonuje w skromniejszym wydaniu w podstawówce obok.

Park Fosa staje się również miejscem realizacji ciekawych projektów artystycznych. W pamiętne lato 2020 roku na łące przesiadywał artysta rzeźbiarz Jan Sajdak. Zebrał on suche gałęzie z okolic Cytadeli i uformował postać rosłego osiłka w dość dynamicznej pozie. Jest wioślarzem i ma flisacki kij. To piękny układ w stronę historii i rzeczki Drny, która tu niegdyś płynęła. Parędziesiąt metrów w kierunku północnym nad kanałkiem stoją dwa wiklinowe ptaki. Na tej samej łące, co flisak jest kolejna instalacja - brama do domu jeżów. To wspaniale zwraca uwagę na to, iż choć nasz piękny Żoliborz jest w sercu europejskiej stolicy, to żyje tu dużo dzikich zwierząt, a jeżom jest wyjątkowo dobrze w niegrabionych hałdach liści. I powinniśmy to szanować.

Pierwszym podchodem Sajdaka do zrobienia z Parku Fosa małej galerii sztuki było wstawienie witraży i oświetlenia w pień starej wierzby. Usłyszał dzieciaki, które nazywają to drzewo z wybroczonym wnętrzem „wierzbową świątynią” i już pomysł poszedł pomysł do realizacji.

Zobacz też: Cytadela: Wierzba, do której można wejść i podziwiać kolory tańczące na pajęczynach!

Mieszkalne otoczenie parku

Park Fosa to łącznik bogatego Żoliborza, pięknych willi, z osiedlami socjalnymi na południu. Rozstrzał jest ogromny i choć atrakcyjne place zabaw są już przy obu końcach, a po środku duże szkolne boisko, to „dolna” część nie doczekała się nawet oświetlenia ścieżki, podczas gdy na północy są ławeczki, śmietniki i przycinana, zadbana zieleń. Rewitalizacja przebiega bardzo powoli, a z każdym rozdaniem budżetu obywatelskiego, światełko w tunelu jest coraz jaśniejsze.

Warto się pochylić nad historią osiedla bloków przy południowym zboczu Cytadeli. Zostało wybudowane w latach 30. XX wieku, a ich projekty wyszły spod ołówków znakomitych architektów - Jana Redy, Czesława Przybylskiego, Kazimierza Tołłoczko, Edgara Norwertha, Romualda Gutta czy Bogdana Pniewskiego. Osiedle powstało na terenach pofortecznych Cytadeli i było jedynym zwartym osiedlem wojskowym w Warszawie. Mieszkania przysługiwały żonatym żołnierzom zawodowym. Podoficerom przysługiwało mieszkanie dwu lub trzy pokojowe o powierzchni od 30 do 50 m2, oficerom młodszym do 90, a starszym do 120 m.

Zobacz też: [Wideo] Debata Samorządowa: SPPN na Żoliborzu. Zarząd Dzielnicy Żoliborz poszukuje dodatkowych miejsc parkingowych. Czy ucierpi zieleń?

Urodą wyróżnia się blok Krajewskiego 2a, który zakręca wraz z ulicą. Przez pieszy tunel pod torami, dziś odrobinę psychodeliczny, niegdyś jeździły tramwaje i była to jedyna droga w okolicy ze Śródmieścia na Żoliborz. Nad pierwszą klatką budynku 2a przed wojną górowała dwupiętrowa dominanta (prawie jak na sPlace), jednak na nią spadła bomba w czasie powstania i dodatkowych poziomów już po wojnie nie przywrócono.

Słyszałam od starszych mieszkańców fascynujące opowieści o targu, który odbywał się przed blokiem na Krajewskiego 2a dwa razy w tygodniu (jeszcze w latach 80. XX wieku). Zjeżdżali się rolnicy ze swymi dobrami, co sprzyjało oczywiście popijawom pędzonym na bimbrze. Kiedyś między blokami były nawet korty tenisowe i ogródki działkowe z basenami. Dziś podwórka zabudowane są dzikimi garażami, których nikt nie ma odwagi zlikwidować.  

Zobacz też: Żoliborzanie z osiedla sPlace od prawie dwóch lat boją się otworzyć okno. Wszystkiemu winne śmieci


brama-jezy-fos
brama-jezy-fos

rzezba-sajdak-park-fosa
rzezba-sajdak-park-fosa

rzezba-sajdaka
rzezba-sajdaka

witraze-wierzba
witraze-wierzba

brama-sreacen
brama-sreacen

cmentarz-cytadel
cmentarz-cytadel

cytadela-2
cytadela-2

cytadela-mur
cytadela-mur

cytadela
cytadela

dzialobitnia
dzialobitnia

park-fosa
park-fosa


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Złoty Rybek 21.10.2023 13:55
W latach 1950- 1954 mieszkałem przy ul. Dymińskiej a do przedszkola chodziłem przy ul Krajewskiego. Bawiłem się z kolegami w fosie. To było blisko wjazdu na teren Cytadeli.

PRZECZYTAJ