W tym artykule przeczytasz o:
- przekazaniu miejskiego gruntu Akademii Pożarniczej;
- sporze radnych o sposób podjęcia decyzji;
- planach zagospodarowania terenu przy Placu Grunwaldzkim.
Plac Grunwaldzki od lat czeka na zagospodarowanie
Tereny miejskie na Placu Grunwaldzkim są tematem wielu dyskusji od lat. Choć sama geneza zagospodarowania placu sięga ponad 100 lat, to dopiero intensywne przekształcenia Żoliborza Południowego sprawiły, że wygląd Placu Grunwaldzkiego wymagał szerszej dyskusji.
Już w latach 2000. tereny upadających zakładów miały zostać przekształcone w zabudowę mieszkaniową. Doczekały się zresztą opracowania sposobu zagospodarowania przestrzeni przez prof. Andrzeja Kicińskiego, architekta i urbanistę, który przez ponad 40 lat był blisko związany z Żoliborzem. Wraz z prof. Haliną Skibniewską projektował Sady Żoliborskie, gdzie z czasem zresztą zamieszkał.
Celem jego projektu było takie zagospodarowanie przestrzeni, aby jak najlepiej wpisywała się ona w charakter dzielnicy. Jednym z elementów projektu było zagospodarowanie Placu Grunwaldzkiego.
Wizja prof. Andrzeja Kicińskiego
Prof. Kiciński, chcąc nawiązać do założeń z okresu międzywojennego autorstwa Antoniego Jawornickiego i Józefa Jankowskiego, zaprojektował półkolistą pierzeję od strony ul. Matysiakówny.
Projekt planu zagospodarowania przestrzennego niestety przepadł, gdy pojawiła się informacja o śmierci autora planu. W międzyczasie syndycy mas upadłościowych poszczególnych zakładów wyprzedali tereny, które zostały zakupione przez deweloperów.
Ci z kolei zaczęli zabudowywać poszczególne kwartały bez uchwalonego planu zagospodarowania, występując o tzw. wuzetki, czyli decyzje o warunkach zabudowy.

W 2018 roku uchwalono plan dla Żoliborza Południowego
Szczęśliwie w 2018 r. Żoliborz Południowy doczekał się uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Chwilę wcześniej SARP (Stowarzyszenie Architektów Polskich) ogłosiło konkurs architektoniczno-urbanistyczny na zagospodarowanie otoczenia Placu Grunwaldzkiego. Było to związane z dalszymi pracami nad planem miejscowym, w którym wyznaczono półkolistą pierzeję placu po południowej stronie ul. Broniewskiego.
Część mieszkańców już po uchwaleniu planu nie była przychylna zabudowie kolejnych kwartałów tej części dzielnicy, wskazując na istniejącą zieleń i tereny rekreacyjne.
Rada Dzielnicy chciała publicznego charakteru terenu
W marcu 2021 r. Rada Dzielnicy Żoliborz podjęła stanowisko w sprawie Placu Grunwaldzkiego, wnosząc o podjęcie wszelkich działań zmierzających do tego, aby docelowo, po przeprowadzeniu nowych podziałów geodezyjnych dostosowujących granice nieruchomości do granic jednostek terenowych miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Żoliborza Południowego, teren pozostał własnością podmiotu publicznego.
Główną intencją radnych zawartą w tym stanowisku było zapewnienie publicznego charakteru terenu oraz tego, by decyzja o ostatecznym kształcie Placu Grunwaldzkiego została podjęta w drodze konkursu architektonicznego.
Po pięciu latach sprawa wróciła
Od tamtej pory minęło ponad pięć lat, przez co wielu mieszkańców, nawet tych, którzy śledzili prace Rady Dzielnicy, zdążyło zapomnieć o podjętych wówczas decyzjach.
Niemniej sprawa przekazania gruntu przy Placu Grunwaldzkim stanęła na porządku obrad rano 17 września podczas posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego, Mieszkalnictwa i Cyfryzacji Rady Miasta.
Odbyło się wówczas pierwsze czytanie projektu uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie wyrażenia zgody na zbycie przez m.st. Warszawę w drodze darowizny na rzecz Akademii Pożarniczej części nieruchomości gruntowej położonej w rejonie ul. Matysiakówny.

Który teren miał trafić do Akademii?
Jak udało się nam ustalić, początkowo Rada Dzielnicy proponowała przekazanie terenu znajdującego się między ul. Matysiakówny a nasypem wiaduktu al. Jana Pawła II.
Ze względu na liczne protesty związane z ingerencją w tamtejszą zieleń postanowiono przekazać teren przeznaczony pod zabudowę, znajdujący się po drugiej stronie ul. Matysiakówny – bliżej Centrum Biznesowego Akacjowy Park przy ul. Broniewskiego 3.
Jest to działka, na której znajduje się zdecydowanie mniej drzew, a w jej narożniku zlokalizowany jest zniszczony parking.
Radny chciał odłożenia decyzji
Po posiedzeniu Komisji Rozwoju Gospodarczego, która pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały, sprawa stanęła na XLIII sesji Rady Warszawy.
Radny miejski Dariusz Figura (PiS) zgłosił wniosek o usunięcie tego punktu z porządku obrad. Zwrócił uwagę, że kwestia przekazania terenu Akademii Pożarniczej powinna zostać szerzej omówiona na szczeblu dzielnicowym.
Wskazał, że na poniedziałek 21 września zwołana została nadzwyczajna sesja Rady Dzielnicy, podczas której dzielnicowi radni zamierzają podjąć stanowisko w sprawie wyrażenia sprzeciwu wobec nieodpłatnego zbycia w drodze darowizny przez m.st. Warszawę części nieruchomości gruntowej.
Zaapelował do radnych o przełożenie tego punktu na kolejną sesję.

Szostakowski: teren ma służyć mieszkańcom
Głos przeciwny złożył przewodniczący Klubu Koalicji Obywatelskiej Jarosław Szostakowski, który uważał, że przekazanie terenu Akademii Pożarniczej jest w interesie wszystkich mieszkańców.
Jako argument podał kwestię budowy schronów, które w razie zagrożenia będą służyć mieszkańcom. Jednocześnie próbował przypisać radnemu Figurze stanowisko, zgodnie z którym przekazanie gruntu Akademii byłoby czystą niegospodarnością. "Ten teren chyba powinien zostać sprzedany deweloperowi?" - zapytał sarkastycznie Szostakowski.
Radny Dariusz Figura w trybie ad vocem wyjaśnił, że zarzuty Jarosława Szostakowskiego są manipulacją. "W żadnym punkcie mojej wypowiedzi nie kwestionowałem przeznaczenia tego terenu" - dodał, wnioskując przy tym o rozmowę z mieszkańcami dzielnicy.
Radna Szczepańska: ważny jest interes społeczny
Radna Marta Szczepańska (Miasto Jest Nasze), choć sama, będąc jeszcze dzielnicową radną, głosowała za tym, aby tereny przy Placu Grunwaldzkim przekazać podmiotowi publicznemu, wskazała jednocześnie, jak ważnym miejscem w dzielnicy jest ten plac. Zwróciła uwagę na interes społeczny, a także na docelowy wygląd placu.
Jak wskazał rektor Akademii Pożarniczej, na pewno na tym terenie ma powstać przestrzeń rekreacyjno-sportowa, a uczelnia zamierza również włączyć mieszkańców w dialog dotyczący zagospodarowania terenu.
Radna Szczepańska podkreśliła, że jej rolą było zgłoszenie wątpliwości, a nie negowanie przekazania terenu.
Wiceprezydentka o inwestycji ponaddzielnicowej
Wiceprezydent Warszawy Karolina Bober wyjaśniła, że zaproszeni na komisję goście szczegółowo wyjaśnili wszelkie wątpliwości, wskazując, że Akademia Pożarnicza jest gotowa do dialogu z dzielnicą, radnymi i mieszkańcami. "Powinniśmy tę inwestycję potraktować jako ponaddzielnicową" - wskazała wiceprezydentka. "Mogę ze swojej strony zagwarantować, że zarówno architektura, jak i rozwiązania komunikacyjne będą pod moim szczególnym nadzorem" – dodała.
Dzielnicowi radni nie wiedzieli o sprawie?
O przełożenie tego punktu apelowała także dzielnicowa radna Maria Janiak. Nie kryła oburzenia, że dzielnicowi radni nie zostali poinformowani o tym, że sprawa będzie procedowana podczas sesji Rady Miasta. Wskazała, że podejmowane są decyzje gabinetowe poza świadomością mieszkańców.

"Mieszkańcy dowiedzą się o inwestycji z gazet" - wskazała. Jednocześnie zaapelowała do Akademii Pożarniczej, aby najpierw przedstawiła swoje plany mieszkańcom, zanim Rada Miasta podejmie właściwą decyzję.
54 radnych za przekazaniem gruntu
Niemniej po tych wystąpieniach przystąpiono od razu do głosowania nad uchwałą. 54 radnych zagłosowało za jej przyjęciem. Po głosowaniu rektor Akademii Pożarniczej podziękował radnym za poparcie.

Skąd wzięła się Akademia Pożarnicza?
Przekazanie miejskiego gruntu Akademii Pożarniczej jest związane z planami rozwoju uczelni, która od lat funkcjonuje na Żoliborzu. Jej obecna nazwa obowiązuje dopiero od 2023 r. Wcześniej uczelnia nosiła nazwę Szkoły Głównej Służby Pożarniczej (SGSP).
Zmiana nazwy była związana z wejściem w życie ustawy z 14 kwietnia 2023 r. dotyczącej zmiany nazw uczelni służb państwowych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych. W ten sposób SGSP stała się Akademią Pożarniczą.
Uczelnia działa na Żoliborzu od lat
Akademia funkcjonuje na terenie swojego kampusu przy ul. Słowackiego 52/54. Jej kompleks obejmuje zarówno przedwojenny budynek od strony ul. Potockiej, jak i kilka innych obiektów. Część z nich powstała w wyniku późniejszej rozbudowy kampusu. W skład kompleksu wchodzi również budynek dawnego Liceum im. Joachima Lelewela z początku lat 50. przy ul. Siemieradzkiego. Liceum przeniosło się na ul. Kiwerską (Bielany) w latach 80.
Obecnie teren dawnego Lelewela wraz z resztą kampusu jest połączony kładką nad ul. Urzędniczą i stanowi teren zamknięty.

Co powstanie przy Placu Grunwaldzkim?
To właśnie w kontekście rozwoju istniejącej na Żoliborzu uczelni należy patrzeć na przekazanie miejskiego gruntu przy Placu Grunwaldzkim. Podczas dyskusji rektor Akademii Pożarniczej zapowiedział, że na przekazanym terenie ma powstać przestrzeń rekreacyjno-sportowa, a uczelnia deklaruje również prowadzenie dialogu z mieszkańcami.
Pozostaje więc kwestia tego, jak ostatecznie będzie wyglądało zagospodarowanie terenu oraz w jakim zakresie mieszkańcy i dzielnica będą mogli uczestniczyć w pracach nad przyszłą inwestycją.
Miejmy nadzieję, że dialog między Akademią Pożarniczą a mieszkańcami doprowadzi do tego, że w przypadku inwestycji przy Placu Grunwaldzkim będzie inaczej.

Napisz komentarz
Komentarze