W tym artykule przeczytasz o:
- zmianach kadrowych w Żoliborskim Domu Kultury i pytaniach o skalę rotacji pracowników;
- sytuacji w Miejscu Aktywności Lokalnej i przyczynach czasowych zmian w jego obsadzie;
- ofercie ŻDK dla seniorów oraz działaniach integrujących lokalną społeczność.
„Co chwilę pojawiają się nowe ogłoszenia”
Mieszkanka w wiadomości przesłanej do redakcji zwraca uwagę na liczne zmiany kadrowe, do których miało dojść w Żoliborskim Domu Kultury od początku roku. Jak twierdzi, w ciągu ostatnich miesięcy z pracy miała odejść duża liczba osób, a praktycznie cały dział administracji miał ulec zmianie.
Niepokój budzą również kolejne ogłoszenia o pracę. Zdaniem mieszkanki może to świadczyć o problemie ze stabilnością zespołu. Pyta więc, ile osób rzeczywiście odeszło od początku roku, jakie zajmowały stanowiska i dlaczego doszło do tak wielu zmian w krótkim czasie.
Dyrektorka ŻDK Iwona Mirosław-Dolecka nie podaje w odpowiedzi przesłanej redakcji konkretnej liczby odejść. Podkreśla natomiast, że zmiany personalne są naturalnym elementem funkcjonowania organizacji.
Różne powody odejść
Jak wyjaśnia dyrektorka, współpraca z pracownikami może kończyć się z inicjatywy jednej lub drugiej strony, a także w związku z upływem okresu, na jaki zawarto umowę. W przypadku części osób, które odeszły z ŻDK, powodem miała być decyzja o zmianie miejsca zatrudnienia. Niektórzy pracownicy mieli wybrać oferty zawodowe, które lepiej odpowiadały ich planom lub były dla nich bardziej atrakcyjne.

Dyrektorka zaznacza, że samo zakończenie współpracy lub nieprzedłużenie umowy nie jest równoznaczne z występowaniem nieprawidłowości.
To jednak nie odpowiada wprost na pytanie o skalę zjawiska. Bez informacji, ilu pracowników odeszło i jak wyglądało zatrudnienie w poprzednich latach, trudno ocenić, czy obecna rotacja rzeczywiście odbiega od wcześniejszej.
Fort Sokolnickiego to duże wyzwanie
Jednym z powodów konieczności odpowiedniego kształtowania zespołu ma być specyfika Fortu Sokolnickiego. Obiekt wymaga bieżącego utrzymania i obsługi technicznej, a jednocześnie odbywają się w nim wydarzenia kulturalne.
Jak wskazuje dyrektor Żoliborskiego Domu Kultury, zarządzanie takim miejscem wymaga osób z odpowiednimi kompetencjami organizacyjnymi, technicznymi i administracyjnymi. Rekrutacje mają więc być również elementem dostosowywania struktury ŻDK do aktualnych potrzeb. Dyrekcja podkreśla przy tym, że Żoliborski Dom Kultury wciąż znajduje się w procesie rozwoju.
Zmiany najbardziej widoczne w MAL-u
Sytuację kadrową szczególnie mocno mają odczuwać osoby korzystające z Miejsca Aktywności Lokalnej. Mieszkanka twierdzi, że przez ponad miesiąc nie było tam osób, które wcześniej prowadziły to miejsce. Zamiast nich pojawiały się osoby na zastępstwo.
Dla stałych uczestników zajęć oznaczało to zmianę znanego im zespołu. Jak wynika z wiadomości przesłanej redakcji, mieszkańcy mieli pytać, co dzieje się z dotychczasowymi pracownikami i czy wrócą oni do pracy.
Pojawia się tu również kwestia komunikacji. Zdaniem mieszkanki osoby korzystające z MAL-u nie otrzymywały jasnych informacji dotyczących sytuacji.
Dyrekcja: to czasowe zastępstwa
ŻDK tłumaczy, że w MAL-u pracują dwie osoby: koordynatorka i animatorka lokalnej społeczności. Ich czasowa nieobecność miała wynikać z powodów zdrowotnych. Aby zapewnić ciągłość działania miejsca, instytucja zdecydowała się na organizowanie zastępstw. To oznacza, że według dyrekcji nie doszło do trwałego odejścia całego zespołu MAL-u, lecz do czasowych zmian związanych z nieobecnością pracowniczek.
Pozostaje jednak pytanie, czy mieszkańcy zostali o tym wystarczająco poinformowani. W przypadku Miejsca Aktywności Lokalnej ma to szczególne znaczenie, ponieważ jego działalność opiera się w dużej mierze na stałych relacjach z osobami korzystającymi z przestrzeni.

Czy seniorzy są wystarczająco zaopiekowani?
Mieszkanka zwraca także uwagę na ofertę dla seniorów. Jej zdaniem jest ona zdecydowanie niewystarczająca i nie odpowiada na potrzeby starszych mieszkańców dzielnicy.Tutaj dyrekcja przedstawia długą listę działań, które mają świadczyć o czymś przeciwnym. Wśród regularnych inicjatyw znajdują się m.in. Klub Planszówkowy 60+, Klub Rękodzielniczy i Scena Seniorska. Organizowane są również śniadania sąsiedzkie, koncerty, warsztaty rękodzielnicze, zajęcia z szycia oraz ogrodnictwo społecznościowe.
Seniorzy uczestniczą także w Language Cafe - spotkaniach konwersacyjnych połączonych z nauką języka angielskiego.
Nie tylko zajęcia „dla seniorów”
Dyrekcja podkreśla, że jej zdaniem aktywność osób starszych nie powinna być zamykana w ramach wydarzeń przeznaczonych wyłącznie dla seniorów.
Dlatego ŻDK rozwija również działania międzypokoleniowe. Ich założeniem jest tworzenie okazji do spotkań mieszkańców w różnym wieku, wspólnego spędzania czasu i rozwijania zainteresowań. Od dwóch lat realizowany jest również projekt Retro Klub. W jego ramach przed wakacjami w Prochowni Południowej działała Kolażownia z warsztatami artystycznymi.
W Forcie Sokolnickiego organizowano z kolei spotkania sąsiedzkie, podczas których uczestnicy grali m.in. w Bingo. W ofercie znalazła się także „Sztuka Dobrostanu” – zajęcia ruchowo-oddechowe z elementami aromaterapii.
Oferta jest, ale pytanie brzmi: dla kogo?
To właśnie tutaj pojawia się różnica między oceną mieszkańców a spojrzeniem instytucji. ŻDK może wskazać konkretne wydarzenia i zajęcia, które są dostępne dla seniorów. Mieszkanka ocenia natomiast całość oferty przez pryzmat własnych doświadczeń i potrzeb lokalnej społeczności.
Obie perspektywy nie muszą się wzajemnie wykluczać. Sama liczba wydarzeń nie przesądza bowiem o tym, czy oferta odpowiada oczekiwaniom mieszkańców. Z drugiej strony subiektywna ocena jednej osoby również nie daje pełnego obrazu działalności instytucji.
Najważniejszy jest dostęp do informacji
W całej sprawie powraca jednak jeden wspólny temat – komunikacja.
Mieszkanka oczekuje jasnych informacji dotyczących zmian personalnych i funkcjonowania MAL-u. Dyrekcja wyjaśnia przyczyny nieobecności pracowniczek oraz wskazuje na działania realizowane przez ŻDK, ale nie przedstawia szczegółowych danych dotyczących skali zmian zatrudnienia.
Nie znamy więc dokładnej liczby osób, które od początku roku zakończyły pracę w instytucji, ani struktury tych zmian. Nie wiadomo również, jak obecna rotacja wygląda na tle poprzednich lat.
Czy potrzebne są konkretne dane?
W przypadku instytucji publicznej tego typu informacje pozwoliłyby spojrzeć na sprawę szerzej. Sama liczba ogłoszeń rekrutacyjnych może bowiem oznaczać zarówno poważne problemy kadrowe, jak i zwykłe uzupełnianie zespołu w rozwijającej się organizacji.
Podobnie czasowa nieobecność pracowników MAL-u nie musi oznaczać kryzysu tego miejsca. Dla mieszkańców ważne pozostaje jednak, czy działalność jest prowadzona bez zakłóceń i czy wiedzą oni, dlaczego spotykają inne osoby niż dotychczas.

ŻDK: instytucja jest w procesie rozwoju
Dyrekcja stoi na stanowisku, że zachodzące zmiany należy postrzegać w kontekście rozwoju Żoliborskiego Domu Kultury i dostosowywania jego struktury do aktualnych potrzeb. Mieszkanka patrzy na tę sytuację z innej perspektywy - osoby korzystającej z oferty i obserwującej zmiany z poziomu lokalnej społeczności.
Trudno dziś na podstawie samej korespondencji przesądzić, czy mamy do czynienia z wyjątkowo dużą rotacją, czy z procesem typowym dla rozwijającej się instytucji. Do tego potrzebne byłyby konkretne dane i porównanie z poprzednimi latami. Jedno wydaje się natomiast bezdyskusyjne: mieszkańcy korzystający z miejskiej instytucji kultury mają prawo wiedzieć, jak ona funkcjonuje, kto odpowiada za jej działalność i z czego wynikają widoczne dla nich zmiany.
W przypadku Żoliborskiego Domu Kultury pytania dotyczące kadr, MAL-u i oferty dla seniorów zostały więc postawione. Część z nich doczekała się wyjaśnień, część nadal pozostaje otwarta.

Napisz komentarz
Komentarze