W tym artykule przeczytasz o:
- powodach złożenia wniosku o odwołanie Wiktora Jasionowskiego z funkcji Przewodniczącego Rady Dzielnicy;
- sporze wokół inwestycji przy ul. Ficowskiego i inicjatywy mieszkańców;
- wyniku tajnego głosowania nad odwołaniem Przewodniczącego.
Mieszkańcy chcieli zaniechania inwestycji przy Ficowskiego
Wczoraj odbyła się XXIV sesja Rady Dzielnicy Żoliborz, podczas której radni procedowali projekt uchwały w sprawie odwołania przewodniczącego Rady, Wiktora Jasionowskiego. Projekt został złożony przez radnych opozycji w związku ze sprawą inwestycji zespołu przedszkolno-żłobkowego przy ul. Ficowskiego. Bezpośrednim powodem jego złożenia była również decyzja przewodniczącego o odmowie nadania dalszego biegu projektowi uchwały z inicjatywy mieszkańców.
Projekt uchwały został przygotowany przez mieszkańców zgodnie z § 25 pkt 8 Statutu Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy oraz na podstawie uchwały nr XXX/744/2016 Rady m.st. Warszawy z 16 czerwca 2016 r. Dokument trafił pod obrady XXIII sesji na początku sierpnia. Pod projektem podpisało się 1857 mieszkańców posiadających prawa wyborcze na terenie dzielnicy Żoliborz.

Przewodniczący odmówił nadania projektowi dalszego biegu
Przewodniczący Rady Dzielnicy Żoliborz Wiktor Jasionowski, powołując się na art. 17 i 18 Statutu Dzielnicy Żoliborz, odmówił jednak nadania projektowi dalszego biegu. Argumentował, że Rada Dzielnicy nie posiada kompetencji do podejmowania decyzji dotyczących inwestycji i budżetu, które należą do kompetencji Rady m.st. Warszawy. Stwierdził, że projekt wykracza poza zakres kompetencji dzielnicy i został skierowany do niewłaściwego organu.
Zarówno radni opozycji, jak i część radnych koalicji zarzucali przewodniczącemu bezprawne blokowanie inicjatywy. Podkreślali, że jego obowiązkiem jest nadanie projektowi dalszego biegu, natomiast ewentualne wątpliwości prawne powinny zostać rozstrzygnięte przez radcę prawnego oraz właściwe komisje, a nie jednoosobowo przez przewodniczącego.
Radni odrzucili projekt dotyczący inwestycji
Sesja została przerwana i wznowiona 26 sierpnia. Po przedstawieniu opinii radcy prawnego oraz głównej księgowej, a także po krótkiej dyskusji, większość radnych odrzuciła projekt uchwały w sprawie zaniechania inwestycji przy ul. Ficowskiego.
Tego samego dnia zwołano kolejną sesję, podczas której procedowano projekt uchwały w sprawie odwołania przewodniczącego Jasionowskiego. Wielu radnych nie kryło krytycznego stosunku do jego działań – nie tylko w kontekście wniosku mieszkańców dotyczącego zaniechania budowy zespołu przedszkolno-żłobkowego przy ul. Ficowskiego, lecz także sposobu, w jaki miał odnosić się do części radnych opozycji.
Na te zachowania uwagę zwracali nie tylko radni opozycji, ale również przedstawiciele koalicji rządzącej. Radny Konrad Smoczny (Miasto Jest Nasze) powiedział, że jest mu wstyd za zachowanie radnych, nie wskazując przy tym konkretnych nazwisk. Podkreślił, że jest radnym trzecią kadencję i nigdy wcześniej nie spotkał się z takim poziomem dyskusji.
Podobne stanowisko wyraził radny Łukasz Ostrowski, który apelował o zachowanie odpowiedniego poziomu debaty.

„Przewodniczący powinien wspierać wszystkich”
Z kolei Łukasz Porębski (Miasto Jest Nasze) przychylił się do argumentów przedstawionych przez wnioskodawców, uznając, że przewodniczący ograniczał działania radnych. Podkreślił, że przewodniczący powinien wspierać wszystkich radnych, niezależnie od własnych poglądów.
„Mieliśmy kilka takich zdarzeń, których mogliśmy uniknąć przy pewnej dozie [dobrej woli] pana przewodniczącego” – powiedział.
Dodał również, że podczas wypowiedzi mieszkańców przewodniczący pozwala sobie na komentarze, które dodatkowo zwiększają napięcie, choć – jego zdaniem – można byłoby tego uniknąć. Jak podkreślił, rolą przewodniczącego jest dbanie o dobrą komunikację i dialog.
Padł zarzut o „gaslighting w białych rękawiczkach”
Jednocześnie Łukasz Porębski ocenił, że intencją wnioskodawców może być doprowadzenie do rozłamu w koalicji rządzącej, co – jego zdaniem – staje się coraz bardziej widoczne.
Z kolei Jolanta Zjawińska zarzuciła przewodniczącemu stosowanie „gaslightingu w białych rękawiczkach”. „Nie akceptuję dyskredytowania radnych, argumentów ad personam i zniszczenia poczucia ich własnej wartości” – powiedziała radna Zjawińska, wskazując na problemy, z którymi – w jej ocenie – mierzy się zarówno ona, jak i radna Maria Janiak.
Radny Adam Buława wyjaśnił, że sam nie ma problemu z kontaktem z Wiktorem Jasionowskim. Zaznaczył jednak, że inaczej wygląda kontakt osobisty, a inaczej współpraca przy stole Rady Dzielnicy. Podkreślił również, że nie chodzi o to, aby działania przewodniczącego były zgodne z oczekiwaniami radnych opozycji czy mieszkańców. Powinni oni jednak zostać wysłuchani, a nie zbywani.
Wiktor Jasionowski pozostaje na stanowisku
Po zakończeniu dyskusji Komisja Skrutacyjna przygotowała karty do tajnego głosowania. W jego wyniku Wiktor Jasionowski nie został odwołany z funkcji przewodniczącego Rady Dzielnicy Żoliborz. Za odwołaniem głosowało 6 radnych, 12 było przeciw, a 3 osoby wstrzymały się od głosu.


Napisz komentarz
Komentarze