Redakcja: Czy dziś Galeria Młociny jest już czymś więcej niż tradycyjnym centrum handlowym? Jak Pani definiuje jej rolę w dzielnicy Bielany?
Kamila Kiersikowska: Galeria Młociny bardzo naturalnie weszła w rytm codziennego życia Bielan. Dziś trudno myśleć o niej wyłącznie jak o miejscu na zakupy, bo dla wielu mieszkańców stała się po prostu wygodnym punktem do załatwiania różnych spraw w jednym miejscu.
Można tu zrobić zakupy, ale też wpaść do lekarza, na pocztę, do banku czy na trening. Taki był zresztą nasz zamysł od początku – stworzyć miejsce, które odpowiada na codzienne potrzeby mieszkańców i naprawdę wpisuje się w lokalny kontekst.
Ogromną rolę odgrywa też lokalizacja. Bezpośrednie sąsiedztwo metra oraz dużego węzła tramwajowo-autobusowego sprawia, że Galeria Młociny jest bardzo dobrze skomunikowana nie tylko z Bielanami, ale praktycznie z całą Warszawą. Dzięki temu funkcjonuje dziś zarówno jako lokalne centrum codziennych usług, jak i miejsce, do którego po prostu wygodnie jest przyjechać.
R: Co realnie zmieniło się w 2025 roku z perspektywy klientów? Jakie nowe marki, koncepty gastronomiczne czy udogodnienia były najważniejsze?
KK: Zmiany w ofercie bardzo szybko przekładają się na codzienne doświadczenia klientów, dlatego w ostatnim czasie skupialiśmy się na dalszym rozwijaniu galerii w obszarach, które są dla mieszkańców najbardziej praktyczne i potrzebne na co dzień.
Do Galerii Młociny dołączyły nowe marki z różnych kategorii – od sportu i wyposażenia domu po kosmetyki i modę. Pojawiły się m.in. drogeria dm, studio projektowe Castorama, INTERSPORT, MR.DIY czy lokal polskich marek odzieżowych MOODO i Greenpoint. W galerii otworzył się również pierwszy showroom marki Recman połączony z premierą nowego konceptu sprzedażowego.
Równolegle rozwijamy ofertę gastronomiczną, która dziś jest ważnym elementem funkcjonowania galerii. Dla wielu klientów wizyta w centrum handlowym to już nie tylko zakupy, ale także spotkanie, kawa czy wspólny posiłek. Dlatego zależy nam na różnorodnej ofercie – od kawiarni i świeżych soków, po miejsca odpowiednie na lunch czy rodzinne spotkania.
Coraz większą rolę odgrywa także nasza propozycja związana ze spędzaniem czasu wolnego. Dobrym przykładem jest przestrzeń Stowarzyszenia JK Sport, które prowadzi zajęcia gimnastyczno-akrobatyczne dla dzieci i młodzieży. Takie miejsca pokazują, że galeria może dziś pełnić znacznie szerszą rolę niż wyłącznie handlową i stawać się przestrzenią codziennych aktywności mieszkańców.
Klienci coraz częściej mówią, że do galerii przychodzą „na chwilę”, nie na pół dnia. Jak zmieniają się dziś zwyczaje zakupowe mieszkańców Bielan?
Rzeczywiście, wizyty stają się krótsze i bardziej celowe. Dla wielu klientów Galeria Młociny jest po prostu po drodze – do pracy, po dziecko ze szkoły, w drodze do domu. Liczy się wygoda, przewidywalność i to, że wszystko można załatwić w jednym miejscu bez tracenia czasu.
Ale to tylko jedna strona medalu. Równie ważna jest także druga grupa, czyli klienci, którzy przychodzą tu nie dlatego, że mają coś do załatwienia, ale dlatego, że po prostu chcą tu być. Bez pośpiechu, łącząc zakupy z kawą, spotkaniem czy aktywnością.
I właśnie ta różnorodność zachowań utwierdza nas w przekonaniu, że postawiliśmy na właściwy model. Bo centrum, które potrafi być i przystankiem, i celem – ma dziś przewagę.
Skoro mówimy o spędzaniu czasu w galerii, zapytam o rodziny. Jak wygląda dziś oferta Galerii Młociny dla dzieci i ich rodziców? Czy wydarzenia takie jak ferie w mieście, warsztaty czy Summer Fest to już stały element kalendarza?
Rodziny z dziećmi są jedną z kluczowych grup naszych klientów. Bielany to spokojna, zielona dzielnica, która przyciąga tę grupę, także w kontekście inwestycji mieszkaniowych. Rozwój oferty w tym obszarze jest dla nas istotny i zależy nam, aby galeria była miejscem, które umożliwia rodzinom czy bliskim wspólne spędzanie czasu.
Obok przestrzeni do zabawy rozwijamy ofertę edukacyjną i rozwojową, która pozwala dzieciom i młodzieży poszerzać swoje zainteresowania związane ze sztuką, kulturą czy sportem. Ostatnio zainstalowana ścianka wspinaczkowa Reclimb przyciąga zarówno młodzież i dzieci, jak i dorosłych. To pierwsza tak profesjonalna, interaktywna i pełnowymiarowa ścianka w centrum handlowym w Polsce, którą można wykorzystać do treningów, ale też po prostu dobrej zabawy.
Dużą rolę w Galerii Młociny odgrywają inicjatywy sportowe oraz współpraca z partnerami, którzy prowadzą zajęcia i wydarzenia dla najmłodszych. To element, który konsekwentnie wzmacniamy, promując aktywny styl życia. Często odbywają się one w ramach wydarzeń cyklicznych, takich jak ferie czy inicjatywy letnie, które na stałe wpisały się w kalendarz galerii.
Wspomniany Młociny Summer Fest jest naszym flagowym eventem, który zamienia plac przed galerią w strefę pełną aktywności. W tym roku po raz kolejny zainstalowaliśmy profesjonalne boisko do koszykówki 3x3, zarówno do treningów, jak i profesjonalnych turniejów, strefę skimboard, a w harmonogramie znajdą się też treningi siatkarskie z profesjonalnymi zawodniczkami. Niesłabnąca popularność wydarzeń takich jak Młociny Summer Fest pokazuje, że centrum handlowe może dziś pełnić znacznie szerszą rolę. Dla wielu mieszkańców staje się po prostu miejscem spędzania czasu – aktywnie, wspólnie i blisko domu.
Wiele z tych wydarzeń powstaje we współpracy z lokalnymi organizacjami. Jak w praktyce wygląda taka współpraca z inicjatywami z Bielan? W jaki sposób Galeria Młociny współpracuje z lokalnymi organizacjami, szkołami czy sąsiedzkimi inicjatywami?
Jest to stały element naszego kalendarza – i świadomy wybór. Galeria Młociny to miejsce, do którego ludzie przychodzą regularnie i któremu ufają. Lokalne organizacje mają wiedzę, misję i kontakt ze społecznością. Razem możemy zrobić więcej niż każde z osobna.
Dużo dzieje się wokół zdrowia i profilaktyki. Bezpłatne badania słuchu, USG piersi, badania krwi, dzień świadomości chorób prostaty – wszystko we współpracy z partnerami medycznymi. Akcja z Fundacją DKMS przyciągnęła wielu zainteresowanych i pokazała, że ludzie chętnie korzystają z takich możliwości, kiedy mają je dosłownie po drodze.
Dla nas to budowanie relacji z dzielnicą, dla organizacji – dotarcie do szerszego grona ludzi. Z kolei mieszkańcy zyskują coś konkretnego: dostęp do inicjatyw, które mają wpływ na ich życie.
Czy takie działania społeczne, wydarzenia i inicjatywy dla mieszkańców realnie przekładają się na funkcjonowanie galerii – np. na relacje z najemcami czy lojalność klientów?
Tak, i to wyraźnie. Działania społeczne budują coś, czego nie da się kupić kampanią reklamową – więź między centrum a klientami. A ta więź przekłada się na lojalność, regularność wizyt i gotowość do polecania.
Najemcy to czują. Dlatego wiele akcji przygotowujemy razem z markami obecnymi w galerii – przy okazji wydarzeń, kampanii promocyjnych czy programu lojalnościowego.
W efekcie powstaje ekosystem, który się napędza: klienci wracają, marki mają kontakt z lojalnymi odbiorcami, a centrum ma przestrzeń do rozwijania kolejnych inicjatyw. To właśnie ten model – oparty na zaufaniu, a nie tylko na transakcjach, definiuje dziś nowoczesne centrum handlowe.
Skoro odwiedzają Państwa zarówno mieszkańcy Bielan, jak i klienci z innych części miasta – czy widać między nimi jakieś różnice?
Każda z tych grup korzysta z Galerii Młociny na swój sposób. Mieszkańcy Bielan, czyli nasi sąsiedzi, wpadają tu regularnie, bez specjalnego planowania – apteka, piekarnia, fryzjer i kawa, bo akurat jest po drodze.
Klienci z innych dzielnic podchodzą do wizyty inaczej – planują ją, łączą z kinem, wydarzeniem, dłuższym spacerem po galerii. Odwiedzają nas rzadziej, ale zostają dłużej.
Co ciekawe, zasięg centrum jest szerszy niż mogłoby się wydawać. Przyjeżdżają do nas klienci z Bemowa, Żoliborza, Ochoty, Woli, a także z miejscowości na północ od Warszawy. Dobra dostępność komunikacyjna sprawia, że granica między "galerią dzielnicy" a "galerią miasta" jest tu bardzo płynna.
Codzienność dla mieszkańców Bielan i atrakcyjny cel dla pozostałych części miasta – to dwa filary tego, czym Galeria Młociny jest dziś.
Zakupy online są dziś bardzo popularne. Jak w tej rzeczywistości zmienia się rola galerii handlowych?
Pytanie o zakupy online i centra handlowe wraca regularnie. Odpowiedź jest jednak prostsza niż się wydaje: to nie są konkurenci.
Dane Polskiej Rady Centrów Handlowych potwierdzają, że handel stacjonarny i internetowy działają dziś w synergii – uzupełniają się. Klienci swobodnie poruszają się między kanałami: sprawdzają opinie w sieci, przymierzają w sklepie, zamawiają online, odbierają na miejscu. Sklep stacjonarny przestał być miejscem wyłącznie transakcji – stał się punktem kontaktu z marką, który napędza sprzedaż w każdym kanale.
Ta ewolucja jest widoczna gołym okiem. Marki coraz świadomiej projektują swoje salony pod doświadczenie klienta, nie tylko pod sprzedaż. Przykładem jest Recman w Galerii Młociny – przestrzeń, w której można przymierzyć ubrania, skonsultować stylizację i skorzystać z usług krawieckich. Taka przestrzeń buduje relację z klientem.
Przenikanie się światów online i offline widać też w naszym programie lojalnościowym „Kupujesz i Masz": klienci skanują paragony w aplikacji, zbierają złociny i wymieniają je na nagrody. Aplikacja ma już około 80 tysięcy zarejestrowanych użytkowników, z czego ponad połowa korzysta z niej aktywnie. Zakupy stacjonarne i cyfrowe benefity tworzą tu spójne, angażujące doświadczenie.
Synergia to jedno. Ale centrum handlowe ma też swój własny, niezastąpiony wymiar – wspólny obiad, który zamienia się w długie rodzinne spotkanie, kino z dzieckiem, które wychodzi z sali z oczami pełnymi wrażeń, kawa ze znajomymi, przy której czas przestaje się liczyć. Chwile, które nie mają numeru zamówienia.
Jakie są najważniejsze plany na 2026 rok z myślą o mieszkańcach Bielan – nowe marki, wydarzenia, inwestycje?
W 2026 roku rozwijamy Galerię Młociny jako miejsce, które żyje z miastem i dla miasta. W praktyce oznacza to ofertę budowaną wokół potrzeb naszych klientów. Marki i koncepty, które pozyskujemy, mają sprawiać, że można tu wygodnie połączyć kilka powodów jednej wizyty – załatwić sprawy, zrobić zakupy, zjeść coś dobrego albo po prostu zostać na dłużej.
Ważnym elementem jest program wydarzeń. Kontynuujemy formaty, które mieszkańcy dobrze znają – Młociny Summer Fest, wydarzenia sportowe, spotkania z ciekawymi gośćmi. Inicjatywy, które budują wokół galerii żywą, lokalną energię i przyciągają nie tylko sąsiadów z Bielan, ale też gości z innych części Warszawy.
Obok nich – projekty przeznaczone dla konkretnych grup: potańcówki, turnieje gier planszowych, pub quizy, targi Pupilove dla właścicieli zwierzaków, warsztaty dla dzieci. Wiele rytmów, jedno miejsce.
Istotne pozostają działania prosprzedażowe i partnerskie, które klienci chętnie wybierają. Współprace z takimi partnerami jak Park Wodny Suntago, Farma Iluzji czy sieć stoków narciarskich pozwalają tworzyć dodatkową wartość dla klientów i zachęcać do odwiedzin przez cały rok.
Gdyby miała Pani krótko przekonać mieszkańców, że Galeria Młociny jest „ich miejscem” – co by Pani powiedziała?
Powiedziałabym po prostu: przyjdźcie. Galerię Młociny najlepiej poznaje się przez doświadczenie tego miejsca.
Najbardziej cieszy nas moment, w którym wśród mieszkańców słychać: „Spotkajmy się w Galerii Młociny”. Właśnie to proste „spotkajmy się” upewnia nas w tym, że jesteśmy dziś prawdziwym sercem Bielan.

Napisz komentarz
Komentarze