W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- estetyce Placu Wilsona
- interpelacji Radnego
Sprawą zajmuje się Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami, który wystosował do najemcy ostateczne wezwanie do usunięcia nieprawidłowości.
Nie było wymaganych zgód
Radny Konrad Smoczny z MJN poinformował o otrzymaniu odpowiedzi na swoją interpelację dotyczącą wyglądu jednego z lokali przy Placu Wilsona. Choć witryny nadal pozostają oklejone, dokumenty potwierdzają, że wykonane oznakowanie nie uzyskało wymaganych zgód konserwatorskich.
Jak wynika z odpowiedzi, Stołeczny Konserwator Zabytków uznał zastosowane oznakowanie za zbyt dominujące i zalecił jego ograniczenie. Mimo tych wytycznych lokal został oklejony, a najemca był wielokrotnie wzywany do dostosowania się do obowiązujących zasad.
Ostateczne wezwanie dla najemcy
Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami skierował do najemcy ostateczne wezwanie do usunięcia nieprawidłowości. Jeżeli nie przyniesie ono oczekiwanego rezultatu, sprawa zostanie przekazana właściwym organom odpowiedzialnym za ochronę zabytków.
Chodzi o ochronę charakteru Placu Wilsona
Jak podkreśla radny, Plac Wilsona jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na Żoliborzu, a jego historyczny charakter podlega szczególnej ochronie. Obowiązujące przepisy mają zapewnić spójny wygląd przestrzeni publicznej i zapobiegać dowolnym zmianom w estetyce elewacji oraz witryn lokali.
– Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby każdy przedsiębiorca mógł samowolnie oklejać witryny i elewacje według własnego uznania. Chodzi o równe zasady dla wszystkich i szacunek dla wspólnej przestrzeni – wskazuje Konrad Smoczny.
Radny zapowiedział, że będzie monitorował dalszy przebieg sprawy i informował mieszkańców o kolejnych działaniach. Podziękował również osobom, które zgłaszały problem i zwracały uwagę na estetykę Placu Wilsona.

Napisz komentarz
Komentarze