W tym artykule przeczytasz o:
- historii powstania i projektowaniu Sadów Żoliborskich II przez zespół Haliny Skibniewskiej;
- zdobyciu tytułu Wicemistera Warszawy w 1965 r. oraz opiniach mieszkańców o nowych punktowcach;
- architekturze budynków, wystroju klatek schodowych i zachowanej zieleni osiedla.
Sady Żoliborskie II to drugi zespół zaprojektowany przez pracownię architektoniczną WSM nr 2 pod kierownictwem Haliny Skibniewskiej. Choć nie zdobył on tak dużej sławy jak Sady I, to w 1965 r. budynek przy ul. Stołecznej 17C otrzymał tytuł Wicemistera Warszawy.

Drugi etap Sadów Żoliborskich początkowo miał składać się z trzech punktowców oraz trzech niskich budynków o łamanych rzutach. Taki układ zabudowy całego zespołu, zlokalizowanego u zbiegu ul. Stołecznej i ul. Poli Gojawiczyńskiej, przedstawiono na planach Żoliborza Zachodniego z 1958 r. Wraz ze zmieniającymi się oczekiwaniami, narzucaną typizacją, koniecznością oszczędności oraz deficytem mieszkań typu M-2 i M-3 projekt został jednak kilka lat później zmieniony.
Projekt i realizacja zespołu
Zespół pod kierownictwem Haliny Skibniewskiej, we współpracy z zespołem konstruktorskim kierowanym przez Andrzeja Wadowskiego, opracował nowe założenie przestrzenne. W pracowni architektonicznej Skibniewskiej znaleźli się Kazimierz Woytowicz, Andrzej Zdzieniecki i Andrzej Małek. Za projekt zieleni odpowiadała Alina Scholtz. Z kolei w zespole konstruktorskim Wadowskiego pracowali Stefan Hauller i Aleksander Koch. Nowe założenie składało się z czterech punktowców wzniesionych w technologii ramy „H”. Budowa Sadów II trwała od 1963 do 1966 r. Wszystkie cztery budynki mają po 11 kondygnacji i zostały rozmieszczone w dwóch liniach zabudowy, z oknami mieszkań wychodzącymi na wschód i zachód.
W 1965 r. oddano do użytku 330 mieszkań w dwóch punktowcach pierwszej linii zabudowy.

Pozostałe budynki ukończono w 1966 r., a zasiedlono na początku 1967 r. Kolejne dwa punktowce, choć miały zbliżony rzut, nie posiadały już loggii na każdym piętrze klatki schodowej. Zamiast 15 zaprojektowano w nich po 16 mieszkań na każdej kondygnacji oraz mniejszy hol wejściowy.
Wicemister Warszawy 1965
O Wicemisterze Warszawy pisano w „Życiu Osiedli WSM”:
„A tak opisywano Wicemistera Warszawy z 1965 r. w »Życiu Osiedli WSM« nr 11–12 z 1965 r.:
W tym roku możemy również z satysfakcją odnotować kolejny sukces odniesiony w konkursie »Życia Warszawy« na najlepszy budynek mieszkalny roku 1965. Jak wiemy z prasy codziennej, spośród 21 obiektów zakwalifikowanych ostatecznie do współzawodnictwa zaszczytny tytuł »pierwszego wicemistera« przyznano budynkowi z osiedla WSM Sady II. Jest to budynek 16-piętrowy, położony przy ul. Stołecznej 17C, jeden z czterech typowych budynków, które stworzą na byłych terenach działkowych odrębny zespół osiedlowy.
Projektantką jest inż. arch. Halina Skibniewska, a konstruktorem — mgr inż. Andrzej Wadowski. Tegorocznego »wicemistera« zbudowały załogi dwóch przedsiębiorstw: PBU Północ i Przedsiębiorstwa Robót Wykończeniowych »Muranów«. Nagrodzony budynek został zaprojektowany i wykonany w technologii prefabrykowanej, szkieletowej, tzw. ramy »H«. Na zewnątrz cechuje go spokojna elewacja utrzymana w tonacji biało-szarej, natomiast wewnątrz posiada — jak twierdzą mieszkańcy — interesujące, funkcjonalne i wygodne rozwiązania wnętrz mieszkalnych. Zadbano również o estetyczne wejście do budynku.
O Sadach II zamieścimy w następnym numerze artykuł informacyjny autorstwa projektantki — inż. Skibniewskiej — oraz opinie samych mieszkańców. Tutaj ograniczamy się do przypomnienia, że Halina Skibniewska nie po raz pierwszy zdobywa zasłużone laury w tym popularnym warszawskim konkursie. W 1961 r. budynek jej projektu przy ul. Krasińskiego 34 na Sadach Żoliborskich zdobył bezapelacyjnie I miejsce, a całe osiedle zyskało z czasem opinię jednego z najładniejszych w Warszawie. Należy się spodziewać, że zgodnie z kilkuletnią tradycją również w następnych konkursach nasze, WSM-owskie budynki ubiegać się będą o palmę pierwszeństwa”.

Opinie mieszkańców i problemy użytkowe
Punktowiec przy ul. Stołecznej 16C był generalnie oceniany bardzo pozytywnie pod względem architektonicznym i lokalizacyjnym, jednak mieszkańcy wskazywali również na liczne niedogodności i usterki wykonawcze.
Najczęściej podkreślanymi zaletami były atrakcyjne położenie budynku, piękne widoki z okien, spokojna okolica, funkcjonalne rozwiązania mieszkań, przestronny hol wejściowy oraz estetyczna biało-szara elewacja. Mieszkańcy doceniali także bliskość terenów zielonych i ogródków działkowych oraz stosunkowo dobrze działające windy.
Jednocześnie, jak można przeczytać w „Życiu Osiedli WSM” nr 1–2 z 1966 r., wiele osób zwracało uwagę na problemy z małymi pokojami w mieszkaniach typu M-2 i M-3. Określano je jako zbyt wąskie, ciasne i trudne do umeblowania. Krytykowano także bardzo małe kuchnie oraz niewielkie łazienki, utrudniające codzienne funkcjonowanie rodzinom z dziećmi.



Istotnym problemem były również usterki techniczne budynku. Mieszkańcy skarżyli się na nieszczelne okna, źle położone parkiety i wykładziny, szpary w drzwiach oraz inne problemy konstrukcyjne. Pojawiały się także trudności z funkcjonowaniem wind, szczególnie uciążliwe dla osób starszych mieszkających na wyższych kondygnacjach.
Architektura, wnętrza i zieleń
Pierwotnie ściany szczytowe zdobiła cegła silikatowa, która pod koniec lat 90. została docieplona i pokryta tynkiem. Część tych ścian przenikała się pod kątem prostym z dużymi oknami klatek schodowych, których wnętrza również wykończono cegłą. Charakterystycznym elementem klatek schodowych były ponadto ażurowe schody zabiegowe typu „Sady”. Zastosowano je zarówno na Sadach II, jak i wcześniej na Sadach I. W późniejszych realizacjach Sadów wykorzystywano już prefabrykowane elementy w technologii UW2. Schody typu „Sady” zastosowano również na osiedlu Zatrasie.

Wnętrza klatek schodowych nawiązywały do estetyki neoplastycyzmu. Oprócz piaskowo-cementowej cegły silikatowej i czarnych balustrad mocnymi akcentami kolorystycznymi były żółte i czerwone drzwi do korytarzy, a także zielone, czarne lub czerwone okładziny poręczy.
Między czterema punktowcami rozciąga się szeroki dziedziniec biegnący od ul. Poli Gojawiczyńskiej aż do granicy Parku Sady Żoliborskie. Pierwotnie znajdowały się tu aż cztery place zabaw wyposażone w piaskownice, murki z tablicami do rysowania kredą oraz metalowe urządzenia zabawowe. Z czasem pozostawiono jeden większy plac zabaw od strony ul. Poli Gojawiczyńskiej. Zachowały się jedynie okrągłe piaskownice, które przekształcono w klomby.

Halina Skibniewska wraz z Aliną Scholtz podczas projektowania Sadów II ocaliły liczne kasztanowce rosnące w południowo-wschodnim narożniku zespołu. Do dziś można tam znaleźć przedwojenne szpalery kasztanowców, które niegdyś rosły na terenie dawnej prochowni należącej do wojska. Do czasu budowy osiedla funkcjonowały tu szklarnie służące działkowcom i mieszkańcom starego osiedla WSM.






















Napisz komentarz
Komentarze