W tym artykule przeczytasz o:
- sporze radnych o przekazanie działki przy Placu Grunwaldzkim Akademii Pożarniczej;
- kłótni wokół Ptasiego Zakątka i budowy przedszkola przy ul. Ficowskiego;
- odrzuceniu porządku obrad oraz dalszych przeszkodach w remoncie ul. Jasnodworskiej.
Co z Placem Grunwaldzkim?
W związku z uchwałą Rady m.st. Warszawy z 17 września w sprawie przekazania działki przy Placu Grunwaldzkim w drodze darowizny na rzecz Akademii Pożarniczej żoliborscy radni Prawa i Sprawiedliwości, a także radne niezależne Maria Janiak i Jolanta Zjawińska, nie kryli zaskoczenia. O sprawie zrobiło się głośno tuż przed sesją Rady Warszawy.
Radni opozycji stali na stanowisku, że kwestia przekazania nieruchomości Akademii Pożarniczej powinna zostać najpierw omówiona na posiedzeniu Rady Dzielnicy, zanim radni miejscy podejmą ostateczną decyzję.

Radni klubu PiS wraz z Marią Janiak i Jolantą Zjawińską złożyli wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej na podstawie § 22 ust. 4 Statutu Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy. W proponowanym porządku obrad znalazły się nie tylko kwestie związane z zaniechaniem przekazania działki przy Placu Grunwaldzkim w drodze darowizny na rzecz Akademii Pożarniczej, lecz także ponowne podjęcie uchwały w sprawie zaniechania budowy zespołu przedszkolno-żłobkowego przy ul. Ficowskiego oraz przedstawienie przez Zarząd Dzielnicy informacji na temat planu prac przygotowawczych i projektowych związanych z remontem ul. Jasnodworskiej.
Ponieważ sesja nadzwyczajna miała odbyć się już po posiedzeniu Rady Warszawy, radny miejski Dariusz Figura (PiS) wnioskował o przełożenie rozpatrzenia sprawy Placu Grunwaldzkiego na kolejną sesję Rady Warszawy, tak aby wcześniej swoje stanowisko mogła zająć Rada Dzielnicy Żoliborz.
„Lekceważenie prawa i merytorycznych dyskusji”
Po otwarciu sesji przez przewodniczącego Rady Dzielnicy Wiktora Jasnionowskiego i stwierdzeniu kworum radny Łukasz Porębski (Miasto Jest Nasze), w imieniu swojego klubu, zawnioskował o 15-minutową przerwę.
Po jej zakończeniu głos zabrała radna Monika Kurowska (KO), która wygłosiła oświadczenie w imieniu radnych Koalicji Obywatelskiej. "Chciałabym oświadczyć, że pierwszy punkt merytoryczny obrad, zgłoszony przez radnych PiS oraz radne Marię Janiak i Jolantę Zjawińską, jest wyrazem lekceważenia prawa oraz merytorycznych, wielogodzinnych dyskusji, które już miały miejsce w tej sali. Ponowne zgłoszenie tego punktu wynika z niezrozumiałego oporu i hucpy politycznej radnych, kierujących się personalną niechęcią do przedstawicieli Zarządu Dzielnicy i radnych innych klubów" - wskazała radna Kurowska.

W dalszej wypowiedzi wyjaśniła, że działka przy Placu Grunwaldzkim jest własnością miasta, a kompetencje do podejmowania decyzji w sprawie jej przekazania ma bezpośrednio Rada Warszawy. Przypomniała również, że w marcu 2021 r. Rada Dzielnicy Żoliborz przyjęła stanowisko w sprawie przeznaczenia tego terenu na cele publiczne, aby uniemożliwić jego sprzedaż potencjalnemu deweloperowi.
Radna Kurowska poinformowała, że na omawianym terenie ma powstać schron dla mieszkańców dzielnicy. "Realizowane przez straż będą zadania z zakresu ochrony i obrony ludności cywilnej. Mieszkańcy będą tam szkoleni" - wyjaśniła.
"Przyjmowanie narracji o niegospodarności w takiej sprawie, która dotyczy ochrony ludności cywilnej, nosi znamiona ulegania manipulacji i dezinformacji prorosyjskiej" - dodała, wskazując jednocześnie, że Rada Warszawy podjęła jednomyślną uchwałę w sprawie przekazania terenu Akademii Pożarniczej w drodze darowizny.
Lokalizacja schronu budzi wątpliwości?
Radna Jolanta Zjawińska, odnosząc się do kwestii obronności, krytycznie oceniła lokalizację planowanego schronu. Wskazała, że teren znajduje się zbyt blisko infrastruktury krytycznej, zwracając uwagę na sąsiedztwo Dworca Gdańskiego i linii kolejowej.
Następnie odniosła się do sprawy Ptasiego Zakątka, zarzucając, że nie została ona odpowiednio przeprocedowana, mimo opinii skarbnik i radcy prawnego. "Po co była ta hucpa? Po co było się tak upierać?" - zapytała Jolanta Zjawińska.
Podkreśliła również, że wniosek mieszkańców powinien zostać rozpatrzony z szacunku dla nich, nawet jeśli większość radnych ma odmienne zdanie.
W trybie ad vocem radna Monika Kurowska stwierdziła, że radni PiS oraz Maria Janiak i Jolanta Zjawińska nie chcą słuchać argumentów. Wskazała jednocześnie, że sąd i policja nie były zainteresowane działką przy Placu Grunwaldzkim podczas procedowania jej przekazania na cele publiczne.

Spór o kompetencje Rady Dzielnicy
Przewodniczący Wiktor Jasnionowski przypomniał, że za czasów wiceburmistrza Grzegorza Hlebowicza (PiS) miasto przekazało działkę Izbie Administracji Skarbowej przy ul. Felińskiego. Również w tamtym przypadku decyzję o przekazaniu terenu podjęła Rada Warszawy, a Rada Dzielnicy nie była organem, który zabierał głos w tej sprawie.
Grzegorz Hlebowicz wyjaśnił jednak, że Izba Skarbowa istniała w tym miejscu jeszcze przed 2018 r., a sprawa dotyczyła jedynie wydzierżawienia lub ustanowienia użytkowania wieczystego trawnika przylegającego do jej siedziby. Podkreślił, że czym innym jest przekazanie uzbrojonej nieruchomości o wartości 49 mln zł, a czym innym wyrażenie zgody na przekazanie kilkusetmetrowego trawnika. Nawiązał również do kwestii uzbrojenia terenu, wskazując, że lepszym rozwiązaniem byłoby przekazanie Akademii Pożarniczej nieruchomości położonej wzdłuż pasa nadwiślańskiego.

Jakie plany ma Akademii Pożarnicza?
Do propozycji radnego Hlebowicza odniosła się burmistrz dzielnicy Renata Kozłowska. "Kto ucieknie do schronu w pasie nadwiślańskim? To jest trochę niedorzeczne" - powiedziała. Burmistrz wskazała, że przekazywanie działek jest normalną procedurą, podając za przykład nieruchomość MPWiK na Skwerze Kaliny, która ma zostać oddana mieszkańcom na cele związane z terenami zielonymi.
Wyjaśniła również, że przy Placu Grunwaldzkim nie powstanie typowa siedziba Akademii Pożarniczej, szkoła ani laboratorium. Nie będą tam również stacjonować wozy strażackie. Zgodnie z przedstawionymi przez nią informacjami ma to być wyłącznie ośrodek szkoleniowy z salami konferencyjnymi.
Burmistrz Kozłowska dodała, że generał zapewnił ją, iż teren będzie otwarty dla mieszkańców. Przewidziano na nim również funkcje sportowo-rekreacyjne, a także wspomniany wcześniej schron. Jak zaznaczyła, jego lokalizacja jest optymalna ze względu na odległość od intensywnej zabudowy mieszkaniowej.
Czy mieszkańcy powinni być wcześniej poinformowani?
Radna Maria Janiak przytoczyła treść ślubowania radnych, podkreślając, że ich obowiązkiem jest kierowanie się dobrem mieszkańców. Odniosła się w ten sposób do sprawy Ptasiego Zakątka. W kwestii Placu Grunwaldzkiego zaznaczyła natomiast, że mieszkańcy i radni dzielnicy powinni zostać wcześniej poinformowani o zamiarze przekazania terenu Akademii Pożarniczej. Zwróciła również uwagę, że sesja nadzwyczajna miała pierwotnie odbyć się przed sesją Rady Warszawy, czyli 16 września, do czego ostatecznie nie doszło. Dodała, że Zarząd Dzielnicy już od czerwca wiedział, iż teren zostanie przekazany Akademii Pożarniczej i że w tym miejscu ma powstać schron dla mieszkańców.

Współpraca Urzędu Dzielnicy Żoliborz z Akademią Pożarniczą
Radna Donata Rapacka (KO) wyjaśniła, że jako przewodnicząca Komisji Ładu Przestrzennego w poprzedniej kadencji nieprzypadkowo wnioskowała o wskazanie nieruchomości przy Placu Grunwaldzkim do realizacji celów publicznych. Chodziło o uniknięcie sprzedaży działek pod kolejną zabudowę mieszkaniową. Jednocześnie wyraziła aprobatę dla wieloletniej współpracy Urzędu Dzielnicy z Akademią Pożarniczą, podkreślając, że układa się ona bardzo dobrze.
Podczas dyskusji poinformowano również, że Akademia Pożarnicza przeprowadzi konkurs dotyczący zagospodarowania tego terenu.
Wniosek o zamknięcie dyskusji nie uzyskał większości
W trakcie dyskusji radna Anna Świeżawska (KO) złożyła wniosek o jej zamknięcie. W głosowaniu wniosek nie uzyskał jednak wymaganej większości.
Następnie głos zabrał radny Adam Buława (PiS), który odniósł się do wypowiedzi radnych KO, krytykując przypisywanie działaniom opozycji charakteru prorosyjskiego. Zaznaczył, że nawet jeśli stanowisko Rady Dzielnicy nie ma formalnego znaczenia, nie oznacza to, że radni nie mogą odnieść się do danej sprawy. Zaapelował również o nieużywanie wobec radnych PiS określeń, które uznał za obraźliwe.
Mieszkańcy zabrali głos w sprawie Ptasiego Zakątka
W dalszej części sesji głos zabrali mieszkańcy. Rafał Pykalo, reprezentujący grupę protestującą w obronie Ptasiego Zakątka, wyjaśnił, że nie uzyskał od przewodniczącego Wiktora Jasnionowskiego wyjaśnień, zgodnie z którymi mieszkańcy powinni skierować sprawę do Rady Warszawy. Powołał się na dwie niezależne opinie prawne, zamieszczone na stronie „Ratujmy Zielony Żoliborz”, które, jak wskazywali autorzy inicjatywy, kwestionują argumentację urzędu dotyczącą wadliwości projektu uchwały mieszkańców oraz kompetencji Zarządu Dzielnicy w sprawie zakończenia umowy dotyczącej inwestycji przy ul. Ficowskiego. Zapytał również, dlaczego przewodniczący nie dysponuje opinią radcy prawnego miasta.

Przedstawiciel mieszkańców powołał się na opinie prawne sporządzone przez zewnętrznych prawników, które zostały opublikowane na stronie „Ratujmy Zielony Żoliborz”. Zapytał również, dlaczego przewodniczący nie dysponuje opinią radcy prawnego miasta. Jedna z mieszkanek, odnosząc się do przebiegu kolejnych sesji, zaznaczyła, że nie dostrzega dialogu pomiędzy radnymi. "Nie ma szansy na współpracę i współtworzenie tej dzielnicy. Ta sytuacja jest po prostu tragiczna" - dodała.
Radni nie przyjęli porządku obrad
Po kilku wystąpieniach mieszkańców dotyczących Ptasiego Zakątka radni przystąpili do głosowania nad zaproponowanym porządkiem obrad. Ostatecznie nie został on przyjęty. Za przyjęciem porządku głosowali wyłącznie radni, którzy wnioskowali o zwołanie sesji. Przeciwko opowiedzieli się wszyscy radni Koalicji Obywatelskiej, a także radni Miasta Jest Nasze: Barbara Jędrzejczyk i Łukasz Porębski. Przeciw zagłosowali również niezależni radni Joanna Cichecka i Łukasz Ostrowski. Od głosu wstrzymali się Anna Krasnodębska i Konrad Smoczny z klubu Lewica-Miasto Jest Nasze.
W konsekwencji odrzuconego porządku obrad radni nie przystąpili do merytorycznego rozpatrzenia zgłoszonych punktów.

Remont ul. Jasnodworskiej wciąż w zawieszeniu?
Podczas dyskusji nad przyjęciem porządku obrad nie poruszono kwestii ul. Jasnodworskiej, mimo że znalazła się ona wśród tematów wskazanych we wniosku o zwołanie sesji.
Jak wynika z naszych ustaleń, obecnie nie trwają żadne przygotowania do rozpoczęcia remontu tej ulicy. Nie została ona bowiem ujęta w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Co istotne, nadal nierozwiązana pozostaje kwestia regulacji stanu prawnego działek należących do WSM, które wchodzą w pas drogowy.
Dopiero po uporządkowaniu spraw własnościowych Zarząd Dzielnicy będzie mógł wystąpić do Rady Warszawy o przyznanie środków finansowych, a następnie przystąpić do przygotowania projektu i ogłoszenia przetargu na realizację robót.

Napisz komentarz
Komentarze