W tym artykule przeczytasz o:
- Sesji nadzwyczajnej poświęconej zaniechania planów budowy Mostu Krasińskiego;
- gorącej dyskusji na temat mostu i tramwaju na ul. Krasińskiego;
- stanowisku zaproponowanym przez wnioskodawców oraz o wyniku głosowania.
To był prawdziwy maraton. Dwa dni wcześniej, 12 stycznia, w Domu Pielgrzyma Amicus przy ul. Hozjusza odbyło się spotkanie informacyjne Społecznego Komitetu „NIE dla Mostu Krasińskiego”, w którym uczestniczyło ponad 200 mieszkańców. Z kolei 14 stycznia w Urzędzie Dzielnicy Żoliborz miały miejsce dwie sesje. Pierwsza, poświęcona idei utworzenia Muzeum Żoliborza, rozpoczęła się o godzinie 17:00 i zakończyła po ponad dwóch godzinach.

Druga sesja, dotycząca Mostu Krasińskiego, została zwołana na godzinę 20:30. W międzyczasie członkowie Zarządu, radni oraz licznie przybyli mieszkańcy czekali na sali na rozpoczęcie obrad. Przewodniczący Wiktor Jasionowski (KO) otworzył sesję, informując, że jest to tryb nadzwyczajny, zwołany na wniosek sześciu radnych opozycyjnych z Klubu Prawa i Sprawiedliwości oraz grupy radnych niezależnych.
Przebieg obrad
Na początku radni złożyli wniosek o dodanie do porządku obrad punktu dotyczącego nieodpłatnego przyznania lokalu dla kombatantów przy ul. Dymińskiej. Po rozpatrzeniu wniosku radni przyjęli stanowisko w tej sprawie. Około godziny 21:00 przeszli do głównego punktu obrad: przyjęcia stanowiska sprzeciwiającego się realizacji Trasy Mostu Krasińskiego. Radni opozycyjni uzasadniali potrzebę zaniechania tej inwestycji i konieczność uwzględnienia tego postulatu w nowym Planie Ogólnym oraz Strategii Rozwoju m.st. Warszawy.

Adam Buława, Przewodniczący Komisji Samorządności i Dialogu Społecznego, przedstawił projekt stanowiska jako przedstawiciel wnioskodawców. Przypomniał, że podczas sesji 10 grudnia przegłosowano poprawkę do opinii o strategii rozwoju, która wprowadziła wewnętrzną sprzeczność do dokumentów Rady. „Rada jednogłośnie poparła zapis przeciwko wpisaniu inwestycji w Strategii rozwoju we wrześniu 2024 r. Chcemy usunąć obecne sprzeczności i podjąć nowe, klarowne stanowisko wobec zaniechania budowy Trasy Mostu Krasińskiego” – podkreślił Buława. Głos zabrał również radny Konrad Smoczny (Lewica – Miasto Jest Nasze), który poparł wnioskodawców.
Dlaczego mieszkańcy mówią „nie”?
Głównym powodem sprzeciwu Społecznego Komitetu oraz mieszkańców jest planowany charakter inwestycji. Trasa ma stać się drogą tranzytową łączącą Aleję Prymasa Tysiąclecia z ul. Matki Teresy z Kalkuty, a także korytarzem dla linii tramwajowej łączącej Bródno z Kołem. Choć realizacja tramwaju w Strategii Rozwoju przewidziana jest dopiero po 2044 r., inwestycja ta drastycznie ingerowałaby w ulice Krasińskiego, Ficowskiego oraz tzw. Ptasi Zakątek. Doprowadziłoby to do likwidacji ogródków działkowych przy Cmentarzu Wojskowym na Powązkach i podziału dzielnicy, co narusza zasadę spójności urbanistycznej.
Komitet „NIE dla Mostu Krasińskiego” wskazywał na szereg negatywnych konsekwencji:
- Bezpieczeństwo i komfort: pogorszenie bezpieczeństwa przy szkołach i kościołach, wzrost hałasu oraz ryzyko pękania ścian budynków.
- Przyroda: zniszczenie naturalnych barier zieleni i ryzyko uschnięcia drzew przy ul. Krasińskiego z powodu naruszenia systemów korzeniowych podczas budowy torowiska.
- Dziedzictwo: naruszenie układu urbanistycznego historycznego Żoliborza oraz osiedli WSM, stanowiących dobro kultury narodowej.
- Infrastruktura: likwidacja miejsc parkingowych wzdłuż całej ulicy Krasińskiego.

Alternatywne rozwiązania
Zarówno Komitet, jak i Stowarzyszenie Żoliborzan, proponują alternatywy zamiast budowy mostu. Kluczowym postulatem jest przyspieszenie przedłużenia linii metra M2 z Bródna do Marymontu (obecnie planowanego po 2044 r.) oraz koordynacja tych prac z budową linii M4.
Radny Tomasz Michałowski, przewodniczący Komitetu od 10 lat, zaproponował prostsze usprawnienia komunikacyjne dla osiedli na terenach FSO, m.in. stworzenie bezpośredniego połączenia tramwajowego z ul. Jagiellońskiej do stacji metra Dworzec Gdański. Wskazano również na potrzebę lepszego wykorzystania linii kolejowych oraz szybszą realizację obwodnicy północnej i ringu S50, co odciążyłoby Most Grota-Roweckiego.
Inny punkt widzenia przedstawił radny Łukasz Porębski (Lewica – Miasto Jest Nasze). Podkreślił on, że analizy ruchu wybiegające poza rok 2044 wskazują na konkretne potrzeby transportowe miasta, a ostateczne decyzje zapadną w Radzie Miasta, która musi brać pod uwagę interesy mieszkańców wszystkich dzielnic.
Radna Maria Janiak (radna niezależna) apelowała do radnych, żeby słuchali swoich mieszkańców. "Radni są po to, żeby reprezentować mieszkańców, aby dbać o ich interesy" - dodała. Z kolei Jolanta Zjawińska (również radna niezależna) protestuje przeciwko inwestycji podkeślając, że Żoliborz jest unikatem. "To jest dobro całej Warszawy. Wielu mieszkańców przyjeżdża na Żoliborz i docenia walory jednej z nielicznych dzielnic, która zachowała się tej samej formie po wojnie" - dodała.
Elżbieta Piotrowska, reprezentująca Społeczny Komitet Protestu „NIE dla Mostu Krasińskiego”, podkreśliła, że Żoliborz to nie polityka, lecz przede wszystkim miejsce do życia dla mieszkańców. Jednym z argumentów prelegentki w kwestii budowy linii tramwajowej wzdłuż ul. Krasińskiego (na odcinku między pl. Wilsona a ul. ks. Popiełuszki) był fakt istnienia tam szerokiego pasa zieleni ze szpalerami drzew. Zaznaczyła, że nawet jeśli drzewa te nie zostaną bezpośrednio wycięte, to podczas realizacji podbudowy pod torowisko istnieje ogromne ryzyko naruszenia ich systemów korzeniowych. „To są konsekwencje, jakie mogą spowodować docelowe zniszczenie tych drzew” – ostrzegała.

Anna Stopińska również zabrała głos, kładąc szczególny nacisk na kwestie ekologiczne. Podkreśliła, że realizacja inwestycji doprowadzi do dewastacji cennych przyrodniczo przestrzeni w dzielnicy.

Z kolei Stanisław Kotowski wskazał, że w raportach parametry i zadania Mostu Krasińskiego zostały już precyzyjnie opisane. „Most Krasińskiego ma być kopią Mostu Marii Curie-Skłodowskiej. Około 2000 pojazdów na godzinę przejeżdżałoby ul. Krasińskiego. Przy pozostawieniu tego korytarza drogowego stanie się to samo, co z Trasą Łazienkowską, która przecięła Saską Kępę” – zaznaczył ekspert. Dodał również krytyczną uwagę na temat dotychczasowych opracowań: „Najważniejsza analiza ekonomiczna została zrobiona w trzech fazach. Konsultant zaznaczył, że inwestycja nie opłaca się w pierwszej fazie, lecz w drugiej już tak. Niemniej jednak analiza ta przedstawiała wyłącznie benefity, a zupełnie nie obejmowała kosztów – w tym niezwykle istotnych kosztów społecznych”.

Finał po północy
Po emocjonujących wystąpieniach przewodniczący Jasionowski ogłosił przerwę, która znacznie się przedłużyła. Mimo obaw mieszkańców o przerwanie obrad, sesję wznowiono o 00:30. Po odrzuceniu poprawki radnej Donaty Rapackiej oraz wprowadzeniu autopoprawek przez Adama Buławę (m.in. zmiana określenia inwestycji z „kontrowersyjnej” na „niedopuszczalną”), doszło do głosowania.
Ku zaskoczeniu obecnych, Rada Dzielnicy jednogłośnie przyjęła stanowisko w sprawie zaniechania wpisania Trasy Mostu Krasińskiego do projektu Strategii Rozwoju m.st. Warszawy do 2044 r. W sesji nie uczestniczyła jedynie radna Monika Kurowska.






















Napisz komentarz
Komentarze