W tym artykule przeczytasz o:
- dwóch projektach uchwał dotyczących nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu;
- różnych poglądach radnych na temat wprowadzenia zakazu;
- wynikach głosowania, a także o tym kto jak głosował;
- stanowisku w sprawie rozbudowy monitoringu w Parku Sady Żoliborskie.
Dwa projekty uchwał i różne stanowiska radnych
W ostatnich tygodniach we wszystkich dzielnicach stolicy radni debatowali nad ograniczeniem sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Do każdej dzielnicy trafiły dwa projekty uchwał. Tzw. projekt prezydencki zakładał zakaz sprzedaży alkoholu od godz. 23:00 do 6:00. Z kolei propozycja Lewicy – Miasto Jest Nasze przewidywała zakaz od godz. 22:00 do 6:00. Radni mogli poprzeć oba projekty, tylko jeden z nich lub zagłosować przeciwko obu.
Jak się okazało, wyniki głosowań różniły się w zależności od charakteru dzielnicy, a nie od barw politycznych. Zdecydowanymi zwolennikami ograniczeń byli m.in. radni ze Śródmieścia i Ochoty, przeciwnikami – radni z dzielnic ościennych.

Radni podzieleni niezależnie od klubów
W klubach Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości głosy w sprawie nocnej prohibicji były podzielone. Podobnie było w klubie „Żoliborz ma głos”. Jedynie radni z Lewicy – Miasto Jest Nasze głosowali jednomyślnie za ograniczeniem sprzedaży alkoholu nocą.
Radny Konrad Smoczny (Miasto Jest Nasze) w swoim wystąpieniu odwołał się do osobistych doświadczeń z problemem alkoholowym. Przyznał, że sam przeszedł terapię i doskonale rozumie skalę problemu. "Wydajemy najwięcej na leczenie i profilaktykę alkoholizmu w całej Europie" – podkreślił wiceprzewodniczący Smoczny. Zwrócił też uwagę na wnioski dotyczące montażu kamer w Parku Sady Żoliborskie. "Państwo złożyli wniosek o monitoring, bo nocne libacje prowadzą do wandalizmu i obniżają poczucie bezpieczeństwa. A jednocześnie nie chcecie poprzeć ograniczeń, które mogłyby temu przeciwdziałać" - dodał.
W odpowiedzi Monika Kurowska (KO) zaznaczyła, że radni podejmują decyzje samodzielnie. "Wczoraj na komisji mówiłam we własnym imieniu, dlaczego będę głosowała przeciw. Bardzo proszę nie stosować szantażu moralnego. Każdy z nas ma jeden głos" – stwierdziła.
Radna Anna Świeżawska (KO) przyznała, że problem alkoholizmu istnieje i trzeba mu przeciwdziałać, ale zakaz nie jest skutecznym rozwiązaniem. "Zwolennicy przytaczają przykłady Krakowa czy Konina, gdzie spadła liczba interwencji. To prawda, ale efekty są częściowe i krótkotrwałe. Polacy są mistrzami w obchodzeniu zakazów. Część zrobi zapasy, inni pojadą do sąsiedniej gminy, a czasem najmniej pijany wsiądzie za kierownicę, żeby kupić „flaszkę”. Czy naprawdę o taki efekt chodzi?" – pytała Świeżawska.
Podkreślała także skutki gospodarcze. "Zakaz uderzy w małe sklepy, które żyją ze sprzedaży nocnej. Klienci przeniosą się do sieci lub poza Warszawę. Stracą mali przedsiębiorcy, a problem pozostanie" - dodała radna.

Zwróciła też uwagę na brak spójności regulacji. "W dzień alkohol eksponowany jest na całych ścianach sklepów, dzieci widzą go jako atrakcyjny produkt. A nocą udajemy, że problemu nie ma. To przypomina zasłanianie sceny kurtyną, a nie zmianę scenariusza" - podkreśliła Świeżawska.
Tomasz Michałowski (PiS), który był również przeciwko takiemu zakazowi postulował zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach pracy – od 7:00 do 15:00. "Największy problem to sprzedaż „małpek” w ciągu dnia, co szczególnie uderza w osoby z branży budowlanej. Jeśli alkohol jest złem, zakażmy jego sprzedaży całkowicie. Dla mnie mógłby nie istnieć" – mówił.
Po burzliwej dyskusji przewodniczący ogłosił 20-minutową przerwę, aby strony mogły spróbować się porozumieć. Rozmowy w kuluarach jednak nie przyniosły zmiany stanowisk.
Głosowania nad projektami
W pierwszej kolejności procedowany był projekt uchwały zaproponowany przez klub radnych Lewica - Miasto jest Nasze. Wariant ten przewidywał wprowadzenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu od godz. 22:00 do 6:00. Za przyjęciem uchwały głosowało 8 radnych, przeciw zagłosowało 12 radnych. Nikt spośród radnych nie wstrzymał się od glosu. W związku z czym uchwała nie przeszła. Za przyjęciem głosowali: Adam Buława (PiS), Joanna Cichecka (Żoliborz ma głos), Grzegorz Hlebowicz (PiS), Barbara Jędrzejczyk (Lewica - Miasto jest Nasze), Anna Krasnodębska (Lewica - Miasto jest Nasze), Łukasz Porębski (Lewica - Miasto jest Nasze), Konrad Smoczny (Lewica - Miasto jest Nasze), Beata Zasada-Wysocka (Lewica - Miasto jest Nasze). Przeciwko przyjęciw przyjęciu uchwały głosowali: Maria Janiak (Żoliborz ma głos), Wiktor Jasionowski (KO), Dorota Klejn (KO), Michał Krajewski (KO), Monika Kurowska (KO), Tomasz Michałowski (PiS), Donata Rapacka (KO), Marcin Rudnicki (KO), Izabela Rychter (KO), Anna Świeżawska (KO), Klaudia Ziemiańska (KO) i Jolanta Zjawińska (Żoliborz ma głos).

W drugiej kolejności procedowany był projekt uchwały "prezydenckiej". Wariant ten przewidywał wprowadzenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu od godz. 23:00 do 6:00. Za jej przyjęciem głosowało 9 osób, przeciwko zagłosowało również 9 osób, 2 osoby wstrzymały się od głosu. W związku z czym uchwała nie zdobyła poparcia większości radnych. Za jej przyjęciem głosowali: Adam Buława (PiS), Joanna CIechecka (Żoliborz ma głos), Grzegorz Hlebowicz (PiS), Barbara Jędrzejczyk (Lewica - Miasto jest Nasze), Anna Krasnodębska (Lewica - Miasto jest Nasze), Łukasz Porębski (Lewica - Miasto jest Nasze), Donata Rapacka (KO), Konrad Smoczny (Lewica - Miasto jest Nasze) oraz Beata Zasada-Wysocka (PiS). Przeciw przyjęciu uchwały głosowali: Wiktor Jasionowski (KO), Dorota Klejn (KO), Michał Krajewski (KO), Monika Kurowska (KO), Tomasz Michałowski (PiS), Marcin Rudnicki (KO), Izabela Rychter (KO), Anna Świeżawska (KO) i Klaudia Ziemiańska (KO). Natomiast Jolanta Zjawińska oraz Maria Janiak (Żoliborz ma głos) wstrzymały się od głosu.

Co z monitoringiem w Parku Sady Żoliborskie?
Podczas sesji był procedowany także wniosek o przywrócenie monitoringu w Parku Sady Żoliborskie. Był to wniosek złożony przez klub radnych Koalicji Obywatelskiej. Kilka lat temu na terenie parku znajdował się monitoring, który został wykonany w ramach budżetu obywatelskiego. Niestety kamery musiały zostać zlikwidowane po tym, jak wprowadzona została ustawa RODO. Chodziło o sposób zapisywania nagrania i kwestii formalno-prawnych z tym związanych. Obecnie taki monitoring musiałby być podłączony do miejskiego systemu.

Wniosek ten przeszedł w głosowaniu. Poparło go 12 radnych, zarówno wnioskodawcy, ale także Anna Krasnodębska (Lewica - Miasto jest Nasze), Tomasz Michałowski (PiS) i Łukasz Porębski (Lewica - Miasto jest Nasze). Pozostali radni PiS i klubu Lewica - Miasto jest Nasze wstrzymali się od głosu. Przeciwko rozbudowie monitoringu głosował klub Żoliborz ma głos.

Co dalej?
Ostateczną decyzję w sprawie nocnej sprzedaży alkoholu podejmie Rada m.st. Warszawy podczas najbliższej sesji.
Napisz komentarz
Komentarze