Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 lutego 2024 23:13
Reklama

Ciąg dalszy dekomunizacji. Na wokandę wracają żoliborskie ulice

Naczelny Sąd Administracyjny wyznaczył terminy ostatnich skarg kasacyjnych w sprawie dekomunizacji ulic. NSA opublikował plan wokand, według którego 20 marca zostanie rozpoznana sprawa zmiany ulicy Krystyny Matysiakówny na Władysława Stasiaka. Z kolei 3 kwietnia NSA rozpatrzy sprawę zmiany nazwy ulicy Macieja Kalenkiewicza ps. Kotwicz na Stanisława Tłowińskiego. W grudniu Naczelny Sąd Administracyjny cofnął zmiany nazw aż 47 ulic w Warszawie. Wówczas z listy spadła jednak ulica Tołwińskiego na Sadach Żoliborskich (obecnie ppłk Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza”). „Sąd zapomniał poinformować o rozprawie Stowarzyszenie Miasto jest Nasze, które jest stroną w postępowaniu” – informowali wówczas w oświadczeniu lokalni działacze.

Rada Żoliborza protestowała przeciwko tej decyzji

NSA nie mógł w grudniu podjąć decyzji w sprawie ulicy Tołwińskiego na Sadach Żoliborskich. Droga biegnie ze wschodu na zachód, krzyżuje się z Braci Załuskich, po czym zawraca łukiem wokół Fortu Buraków aż do skrzyżowania. Jej patronem był prezydent Warszawy w latach 1945-1950, zdekomunizowany z powodu członkostwa w PPR. Rada Żoliborza protestowała przeciwko tej decyzji już w grudniu 2017 r. – To niesprawiedliwie dekomunizować sprawiedliwego i małostkowe jest wypominać mu rzeczy, na które nie miał wpływu, bo przyszło mu żyć w takich, a nie innych czasach – zaznaczała Donata Rapacka ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Stanisław Tłowiński dostał pośmiertnie tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata za uratowanie kilkudziesięciu Żydów podczas drugiej wojny światowej. Patronem żoliborskiej ulicy był od 1970 roku. Ulicę Stanisława Tołwińskiego na Sadach Żoliborskich wojewoda Zdzisław Sipiera (PiS) zamienił w listopadzie 2017 roku na Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza”, cichociemnego, żołnierza Armii Krajowej, który walczył m.in. na Wileńszczyźnie.
Jestem przeciwny honorowaniu takiej postaci jak on i przedstawianiu go jako symbolu spółdzielczości
Postać byłego prezydenta Warszawy wzbudziła skrajne uczucia wśród działaczy PiS. – Tołwiński pośrednio ciągnął za cyngiel i firmował całą tę przestępczą bandę. Dlatego jestem przeciwny honorowaniu takiej postaci jak on i przedstawianiu go jako symbolu spółdzielczości – mówił w emocjonalnym wystąpieniu radny Ryszard Mazurkiewicz (PiS). Natomiast Robert Rogala (PiS) utrzymywał, że powojenny prezydent Warszawy miał różne karty w swoim życiorysie. – Uważam, że nie jest on dobrym wzorcem dla młodego pokolenia. Stanął po stronie bolszewików, gdy wybuchła rewolucja październikowa – stwierdził radny. Stanowisko radnych PiS skomentował wówczas Piotr Wertenstein-Żuławski. Żoliborz, zwłaszcza jego spółdzielcza historia, powstał dzięki lewicy, a PiS chce to teraz wymazać. Myślmy o Tołwińskim jak o tym, który stworzył WSM i zrobił coś dobrego dla naszej dzielnicy- mówił.

DSC_0823_www-300x201
DSC_0823_www-300x201


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ
zamglenia

Temperatura: 9°CMiasto: Warszawa

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 9 km/h