Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 lutego 2024 09:51
Reklama

Przed Kometami była Partia, czyli skandalicznie krótki Żoliborz-Mokotów

Lato 1993 roku. Upał, pot leje się strumieniami, słońce praży niemiłosiernie. Lesław i Arkus jeżdżą na rowerach po Kępie Potockiej. Wpadają na pomysł, by założyć zespół. Kolejne 20 lat pokaże, że w większości będą to piosenki o Warszawie, a także - o Żoliborzu. Przez najbliższe miesiące powstają teksty do pierwszych utworów grupy: "Piękny chuligan", "Gwiazdy", "Dick Grayson". Zanim wejdą do studia nagraniowego, miną jeszcze dwa lata. Pierwsze regularne próby odbywają się w składzie: Lesław (gitara i wokal), Modern (gitara basowa) i Arkus (bębny). Przełomem w karierze zespołu okazuje się rok 1995. Debiutancki singiel "Warszawa i ja" zdobywa coraz szersze uznanie, co potwierdza pierwsze miejsce na liście przebojów warszawskiego Radia Kolor. W tekstach Partii zresztą nie brakuje nawiązań do stolicy, choć nie przejawiają się one tak bezpośrednio, jak w późniejszej twórczości Lesława, co szczególnie słychać na płycie "Piosenki o Warszawie", wydanej w 2013 roku ("Tak musiał się czuć Kazimierz Deyna", "Księżyc nad Ochotą", "Królowa Stegien").
Bohaterowie żyją tu i teraz, choć rozterki, które pojawiają się w tekstach, nie są obce mieszkańcom innych rejonów Polski. Błądzenie po miejskim labiryncie, samotne powroty, poczucie zagubienia w przestrzeni - recenzenci niejednokrotnie zwracali uwagę, że muzyki Partii dobrze się słucha, spacerując nie tylko po Warszawie. "Mogą jej słuchać i podskakiwać przy niej także ci, którzy wychowali się na warszawskim Ursynowie, krakowskim Kurdwanowie, łódzkim Widzewie, gdańskiej Zaspie czy tam, gdzie mieszkasz Ty, drogi czytelniku" - pisał w 2001 roku Krzysztof Varga w recenzji krążka "Żoliborz-Mokotów" dla Gazety Wyborczej. Rok po sukcesie pierwszego singla zespół daje się poznać szerszej publiczności podczas koncertu Trawnika w żoliborskim kinie "Tęcza". W tym samym czasie Lesław, Arkus i Waldek, który zastąpił Moderna, dopracowują materiał na debiutancki album "Partia", który finalnie ukaże się w maju 1998 roku. Koniec dekady mija pod znakiem sesji nagraniowych, ponieważ już we wrześniu 1999 roku w sklepach muzycznych pojawia się krążek "Dziewczyny kontra chłopcy". Już miesiąc później pochodząca z niego piosenka "Kobiety" podbija serca słuchaczy Radiostacji, gdzie dochodzi do pierwszego miejsca listy przebojów.
Partia chętnie czerpała z klasycznych brzmień ska i psychobilly, którą zdaniem Krzysztofa Vargi doskonale wzbogacała punkowa motoryka. Kompozycje grupy są w dodatku dość krótkie - "Żoliborz-Mokotów" promujący płytę o tym samym tytule trwa zaledwie minutę i czterdzieści siedem sekund. Zdawać by się mogło, że zespół bije rekordy... na najkrótszą płytę. Poprzednie dwie trwały około 30 minut, z kolei wydawnictwo z 2001 roku ma zaledwie 22 minuty. W erze, gdy wykonawcy starają się zapełnić w miarę możliwości 80 minut na płycie CD, zespół zdecydował się na coś odmiennego. Nie znajdziemy więc żadnego "utworu-wypełniacza". Napięcie utrzymane do samego końca, aż chce się biec przed siebie, oddając ciało w rytm dźwięków. Nawet wyjątkowy spokojny "Oskar Hell" może pretendować do roli przeboju. "30 dni i 30 nocy", "Światła miasta", a przede wszystkim "Żoliborz-Mokotów" - te utwory warto przypomnieć, szczególnie, że na horyzoncie są Komety - mutacja Partii, która niejednego fana alternatywnych brzmień mogła zainteresować.                 Zanim jednak Lesław i Arkus zawieszą swoją działalność koncertową i zagrają ostatni koncert Partii w klubie Galeria Off w Warszawie (11.10.2003 r.), zdecydują się na wydanie płyty "Szminka i krew" z nowymi piosenkami zespołu. Warto wspomnieć, że grupa wzbogaciła swoje wydawnictwo piosenkami Culture Club, Kraftwerk czy Ramones. Nie zabrakło też nagrań koncertowych. Komety były projektem Lesława i Arkusa, który nie powstał z dnia na dzień. Zapowiedzi jego pojawienia się na scenie muzycznej można było doszukać się nawet w filmach - muzycy wystąpili w filmie "Głośniej od bomb" (2001) w reż. Przemysława Wojcieszka, który w swoich produkcjach chętnie poruszał problemy ówczesnych 20- i 30-latków, wkraczających w inną, codzienną rzeczywistość. Tym razem była to historia o Marcinie, który ma kilkadziesiąt godzin na zorganizowanie pogrzebu ojca, a także przekonanie ukochanej dziewczyny, by nie wyjeżdżała do USA. Produkcja zdobyła w 2003 roku nominację od Orłów za najlepszy scenariusz i zdjęcia, z kolei dwa lata wcześniej do Magdaleny Schejbal za najlepszy debiut aktorski trafiły Złote Lwy.
Historia zdaje się zatoczyć koło w 2013 roku - wówczas swoją premierę mają "Piosenki o Warszawie". Płyta, gdzie nie ma ani jednej piosenki nieosadzonej w miejskim krajobrazie.  Muzyczne refleksje Lesława i Administratorra wsparło swoim udziałem wielu znanych artystów. Wśród nich znaleźli się: Muniek Staszczyk (T. Love), Martyna Załoga (Nancy Regan), Bartosz Chmielewski (Muzyka Końca Lata), Michał Deptuła (Inside Again), Łukasz Mach (Skowyt), Karol Strzemieczny (Stan Miłości i Zaufania), Paweł Dunin-Wąsowicz (Meble) czy Krzysztof Varga, który kilkanaście lat wcześniej na łamach Gazety Wyborczej recenzował nowe płyty Partii. Pierwszym singlem zapowiadającym wydawnictwo był "Księżyc nad Ochotą", do którego powstał teledysk. Scenariusz do klipu napisał Andy Lodziński, a autorem zdjęć jest Krzysztof Korybut-Daszkiewicz. Uwagę fanów zwróciła także "Weronika z Agrykoli", która również promowała album. W teledysku wystąpił sam Muniek Staszczyk wraz z Martyną Załogą, założycielką Nancy Regan, a wcześniej członkinią grup 52UM, Kryzys czy Junkie Train. fot. archiwum zespołu Partia

partia_foto1
partia_foto1

partia_foto2
partia_foto2

partia_foto4
partia_foto4

partia_foto5
partia_foto5

partia-szminka-i-krew
partia-szminka-i-krew


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ
bezchmurnie

Temperatura: 10°CMiasto: Warszawa

Ciśnienie: 1007 hPa
Wiatr: 11 km/h