Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 czerwca 2024 06:24

Jedz i pij na Żoliborzu! Restauracja, w której dobrze zjemy?

Bardzo często pytacie mnie, gdzie na Żoliborzu dobrze zjeść. Od paru lat nie mam kłopotu z odpowiedzią na to pytanie. Ulubiona restauracja - Żoliborz pełny jest takich!

Smaczne jedzenie to czym żyje restauracja. Żoliborz przeszedł bowiem kulinarną ewolucję. Od czasów, kiedy jedynym posiłkiem poza domem, jaki można było tu zjeść, był obiad w Barze Sady (który skądinąd nie raz ratował nasz domowy mir) lub chińczyk na Marymoncie, sporo się zmieniło i dzisiaj wybór restauracji i rodzajów kuchni jest tak szeroki jak autostrada A1.
Żoliborz to wyjątkowe miejsce na kulinarnej mapie Warszawy, stąd nie jedzie się zjeść „na miasto”, tutaj się przyjeżdża z miasta, żeby zjeść i poczuć ten wyjątkowy klimat.

Jednym z takich miejsc, do których lgną wycieczki z całej Warszawy, jest Targ Śniadaniowy, który w 2013 roku wystartował na Starym Żoliborzu. To wydarzenie nie tylko kulinarne. Po tylu latach Targ stał się miejscem spotkań towarzyskich Warszawiaków. To tutaj można zasmakować kuchni wielu żoliborskich restauracji, które w ostatnich latach pojawiają się jak grzyby po deszczu. Ale, ale… nie samym jedzeniem człowiek żyje, pić też trzeba. Kawa czy kieliszek prosecco z kija na trawce w Parku Żeromskiego, w kultowej Prochowni, to już obowiązkowy przystanek każdego spacerowicza czy rowerzysty.

Żoliborz to wyjątkowe miejsce na kulinarnej mapie Warszawy, stąd nie jedzie się zjeść „na miasto”, tutaj się przyjeżdża z miasta, żeby zjeść i poczuć ten wyjątkowy klimat.

Od trzech lat jem i opisuję swoje doświadczenia kulinarne na łamach Gazety Żoliborza. Pisałam już o wielu ciekawych i smacznych miejscach, bo na Żoliborzu naprawdę ciężko jest „źle trafić”. Dziś przekazujemy w Wasze ręce mini przewodnik, w którym znajdziecie restauracje z czołówki żoliborskiego rynku gastronomicznego. Oczywiście to tylko namiastka z bogactwa pomysłów na to, gdzie zjeść na Żoliborzu. Jeśli nasz dodatek się Wam spodoba, będziemy wracali z kolejnymi edycjami.
Jedzcie, pijcie i kochajcie, oczywiście na Żoliborzu.

Włoska restauracja Trattoria Flaminia poleca

W bieżącym numerze Gazety Żoliborza pada pytanie: gdzie warto zjeść? Poszukujących odpowiedzi zapraszamy do trattoria Flaminia. To rzymska restauracja, Żoliborz ją pokochał. Lokal działający od kwietnia 2017 i prowadzony według włoskiego modelu jako rodzinna restauracja, zwrócił na siebie uwagę mieszkających w Warszawie Włochów. Na miejscu zawsze znajdziemy któregoś z sympatycznych właścicieli, czyli panią Annę lub jej synów: Artura i Macieja.

Nad smakiem potraw czuwa pater familias, czyli Piotr. Flaminia to antyczna ulica w Rzymie, przy której przez wiele lat mieszkał Piotr. Zespół zdolnych młodych kucharzy już wcześniej pracował w restauracjach prowadzonych w Warszawie przez Włochów, a następnie nauczył się także dań kuchni rzymskiej. Są one przygotowywane po części według domowych przepisów, przekazanych rodzinie właścicieli przez ich rzymskich sąsiadów i przyjaciół, a po części według przepisów, których Piotra nauczyli szefowie kuchni modnych restauracji w Neapolu.

Niektóre z dań Piotr robi sam, między innymi flaki po rzymsku czy ogony wołowe – właśnie te dwie potrawy są jego oczkiem w głowie. Jak wiemy, wiele dań kuchni domowej ma różne warianty, bo każda rodzina ma swoją wersję. Flaki i ogony Piotr przyrządza dokładnie tak jak podawane były w restauracji w rzymskiej dzielnicy Testaccio (to tam, gdzie stoi jedyna piramida w Rzymie), do której specjalnie na nie przyjeżdżali jego rodzice z via Flaminia. Zresztą Teresa, czyli mama Piotra, często gościła w kuchni Trattoria Flaminia, ucząc kucharzy jak zrobić sycylijską caponatę.

Dania wedle receptur przyjaciół z Sycylii

W domu właścicieli mówi się na nią caponata di mamma di Luca, ponieważ dania tego nauczyła ich pochodząca właśnie z Sycylii mama przyjaciela Piotra z dzieciństwa, który ma na imię Luca. Zresztą, jak nietrudno się domyślić, w domu właścicieli na co dzień od zawsze jada się prawie wyłącznie dania włoskie, dzięki czemu także we Flaminii często można trafić na potrawy spoza karty, które właściciele przygotowują ze względu na swoje upodobania (ragu napoletano, risotto z atramentem mątwy, jagnię po rzymsku, a nawet zupę z ryby płaszczki).

Właściwie prawie o wszystkich potrawach z karty można opowiadać anegdotki, jak chociażby o podawanym na bruschette pasztecie po toskańsku, którego panią Teresę nauczyła sama księżna Di Savoia. Wieść o autentycznej w 100% kuchni rzymskiej w Warszawie rozniosła się lotem błyskawicy wśród mieszkających tu Włochów. Zaowocowało to audytem, którego uwieńczeniem było przyznanie certyfikatu jakości Ospitalita Italiana Ristoranti Italiani nel Mondo. Posiada go jedynie 26 restauracji w Polsce, z których tylko dwie w tym właśnie Flaminia są własnością Polaków a nie Włochów.

Ambasador Włoch zakochał się w restauracji na żoliborzu

Dalej już było tylko lepiej, do tego stopnia, że Flaminia została wskazana przez ambasadora Włoch jako jedna z restauracji przygotowujących potrawy podczas uroczystego bankietu wydanego z okazji Święta Republiki Włoch. Główni kucharze Flaminii z dumą stali obok kolegów z najlepszych włoskich restauracji w Warszawie. Znakiem rozpoznawczym Flaminii
jest dbałość o jakość oraz autentyczność, nie ma tu miejsca na wszechobecny w większości stołecznych lokali przerost formy nad treścią. Bardzo przyjemne są wieczory, kiedy można zjeść kolację, słuchając występów włoskich muzyków.

Kuchnia Trattorii Flaminia , gdzie przygotowywane są tradycyjne dania Rzymskie
Kuchnia Trattorii Flaminia , gdzie przygotowywane są tradycyjne dania Rzymskie. Na zdjęciu mama właściciela, którą domowych przepisów nauczyły rzymskie sąsiadki

Flaminia już w kilka miesięcy po otwarciu została wyróżniona w szczególny sposób. Od 2016 roku w listopadzie odbywa się “Tydzień kuchni włoskiej na świecie – The Extraordinary Italian Taste”. Jest to inicjatywa wspierana przez włoski rząd.
Na całym świecie organizowane są liczne wydarzenia mające na celu promowanie włoskiej kuchni. W zeszłym roku z tej okazji Ambasada Włoska właśnie we Flaminii zorganizowała kolację inaugurującą cały tydzień. Był to wyjątkowy wieczór, gdyż była to autorska kolacja Diego Bongiovanni, sklasyfikowanego na trzecim miejscu w rankingu najlepszych szefów kuchni we Włoszech. Ravioli z dynią to danie, którego nauczył kucharzy Flaminii i które od tego czasu często serwują.


Tegoroczna edycja odbędzie się w dniach od 19 do 24 XI i tak samo jak w ubiegłym roku, inaugurująca ją autorska kolacja Diego Bongiovanni odbędzie się we Flaminii. W pozostałe wieczory tego wyjątkowego tygodnia wystąpią włoscy muzycy.
Odpowiedź na pytanie, gdzie zjeść, pozostawiamy czytelnikom, ale na pewno warto osobiście sprawdzić, dlaczego mieszkający w Warszawie Włosi tak bardzo upodobali sobie to miejsce.

Trattoria Flaminia
ul. Krasińskiego 41, 01-750 Warszawa
(22) 633 55 40 • [email protected]www.trattoriaflaminia.com
nd - czw: 12:00 - 22:00 • pt - sob: 12:00 - 23:00

Fatto a mano: Przepis na włoskie przyjemności

Zaczynamy od mąki i jajek, wszystkie składniki skrupulatnie odważamy i wkładamy do maszyny. Jedne trafiają do dzieży, gdzie zagniatane są na ciasto do tortellini, ravioli i tagliatelle, kolejne do mieszarki do tłoczenia bardziej skomplikowanych kształtów, jak strazopretti czy gramigna. Każda receptura i sposób zagniatania zmieniają mąkę, wodę i jajka w charakterystyczny produkt zwany pastą. Dzisiaj, jutro i każdego następnego dnia tworzymy własny makaron. Nie zaopatrujemy się u znanego producenta świeżych mrożonych makaronów. Wierzymy, że pełna kontrola nad składnikiem jest podstawą w restauracji.

Gotowy makaron odkładamy na kilka minut do wstępnego osuszenia i odrobinkę gotujemy na spróbowanie. Skrapiamy oliwą i próbujemy – za każdym razem ten sam zachwyt. Na czym polega sztuczka, że tak nieskomplikowane danie wywołuje takie emocje każdego dnia? Dla przykładu, ugotujmy sklepowy, niskiej jakości makaron i polejmy go pierwszą lepszą oliwą. Gwarantuję, że szału nie będzie. Włoska kuchnia bazuje na świętowaniu jakości produktu. Przy tak prostym daniu nie ma możliwości ukrycia niczego pod „gęstym sosem pieczeniowym”.

Oliwa to numer jeden włoskiej listy produktów

Fatto a Mano
Fatto a Mano. Jedna z lepszych włoskich restauracji na Żoliborzu

Oliwa to numer jeden włoskiej listy produktów. Potrafię pić ją jak nalewkę mojej cioci. Jest nieodłącznym składnikiem przy smażeniu, gotowaniu, marynowaniu, polewaniu sałatek czy pizzy. Niestety, większość tego tłuszczu, który jest dostępny w sklepach, to gorzki, niesmaczny płyn. Należy zwrócić uwagę na pochodzenie i sposób tłoczenia oliwy, gdyż w większości to mieszanki hiszpańskich i innych olejów, które nie zawsze pochodzą z pierwszego tłoczenia, a często nie są produkowane we właściwych, „zimnych” warunkach.

Etykieta powinna informować o regionie, z którego oliwa pochodzi. Niestety, samo posiadanie ładnej butelki z dobrą oliwą w środku, nie gwarantuje nam jeszcze dobrego włoskiego dania. Jedni mówią: nie smażyć, inni: smażyć, ale z masłem, itd. Sposobów jest wiele. Pamiętajmy, aby nie smażyć na oliwie virgin w wysokiej temperaturze (to taka, w której zaczyna dymić). Do rondelka wlewamy odrobinę oliwy i ją podgrzewamy. Dorzucamy świeży, cieniutko pokrojony czosnek i smażymy około 15 sekund. Dolewamy więcej oliwy i zestawiamy z ognia, w ten sposób obniżamy jej temperaturę i nie palimy czosnku. Do tak przygotowanej oliwy dodajemy natkę i ugotowane spaghetti. Tak naprawdę tylko w taki sposób możemy sprawdzić jakość makaronu i oliwy.

restauracja żoliborz
Fatto a Mano. Jedna z włoski restauracji na Żoliborzu, gdzie makaron robiony jest na miejscu.

A może trochę parmezanu?

Co to jest ten parmezan i dlaczego tak bardzo jest potrzebny do makaronu? Określa się tym słowem twarde sery podpuszczkowe – Parmigiano Reggiano (długo dojrzewający), Grana Padano, pecorino (owczy)
czy polski Emilgrana. Jest ich wiele, ale łączy je jedno – glutaminian sodu. Dodatek odrobiny sera, oprócz kremowego, mlecznego i lekko pikantnego smaku, daje efekt „piątego smaku” – umami. Podczas jego spożywania nasze doznania smakowe są mocniejsze.

Szynki „crudo” to surowe lub inaczej długo dojrzewające wędliny. Zaznaczam, że szynki gotowe i pokrojone w plasterki w paczkach są przygotowane dla mało wybrednych smakoszy i leniwych kucharzy, i jest to zdecydowanie zły kierunek. Odradzam też kupowanie całej nogi i podejmowanie próby krojenia jej w domu. Nieudolnie pokrojona wędlina spowoduje, że nasz włoski produkt będzie niejadalny. Pamiętajmy także, aby wędlina nie była zbyt zimna podczas jedzenia. Temperatura pokojowa pozwoli wydobyć z niej cały smak i aromat.

Pomidory najlepiej smakują latem, zerwane prosto z krzaka; posypane solą i pieprzem, stanowią gotową przekąskę

Podawanie ich poza sezonem nie ma najmniejszego sensu. Późnym latem Włosi zbierają pomidory i pakują do puszek, aby zamknąć trochę smaku i słońca na chłodniejsze miesiące. Zachęcam do zapoznania się z odmianą pomidorów San Marzano, których używamy przez cały rok. Balans słodyczy, kwasowości i zawartość suchej masy nie wymagają korygowania. Mówi się, że to idealny pomidor do pizzy.

Polacy mają spirytusowy, Włosi mają balsamiczny – to zestawienie octów najlepiej zobrazuje, czym jest dobry produkt. Oryginalny Balsamico produkuje się wyłącznie z moszczu winogronowego, który poddaje się obróbce termicznej, a następnie przelewa w beczki i wystawia na skrajne temperatury, aby ostatecznie przez lata leżakował. Cena dochodzi do kilkuset złotych za małą buteleczkę. W sklepach większość tychże octów to podróbki i mieszanki. Warto chociaż raz spróbować oryginalnego octu balsamicznego.Najczęściej używane słowa we włoskiej kuchni to „ingredienti, ingredienti, ingredienti”…

Filip Kosiń

SAM Żoliborz: Chrupiące pyszności

Poniżej lista żoliborskich restauracji, które przez kilka lat naszej działalności odwiedziliśmy i zrecenzowaliśmy lub do których naszym zdaniem warto zajrzeć.

Dom Made – ul. Mierosławskiego 12
Fatto a Mano – ul. Rydygiera 9
Polot w kuchni polskiej – ul. Rydygiera 9
El Caribe, która została Żoliborską Restauracją Roku 2017 – ul. Mickiewicza 9
Prosta pasta – ul. Słowackiego 16/18
SAM Żoliborz – ul. Rydygiera 9c
Trattoria Flaminia – ul. Krasińskiego 41
Ten Sushi – ul. Rydygiera 11
Thaisty Żoliborz – ul. Mickiewicza 27
Restauracja Pasadena – ul. Zajączka 9B
Restauracja – Winiarnia Kotłownia – ul. Suzina 8
Trattoria Prima Pasta – Pl. Wilsona 2
Tęcza od Kuchni – ul. Suzina 8
Odkupienie Win – Pl. Niemena 1
Via Suzina – ul. Suzina 8
Sypka mąka – ul. Rydygiera 13
Good Company Madison Restaurant – ul. Szamocka 8
Dziki Ryż – Pl. Inwalidów 10
Żywiciel – Pl. Inwalidów 10
Da Aldo – ul. Miciewicza 23
Fawory – ul. Mickiewicza 21
Nowa Fala – ul. Zajączka 7
Pawilon Kulturalny – ul. Sady Żoliborskie 4
Ósma Kolonia – ul. Słowackiego 15/19
U dziewczyn – ul. Potocka 33

To co poprawia nastrój to klimatyczna restauracja - Żoliborz jest nimi usiany. Serdecznie zapraszamy do ich odwiedzania.


GZ_REK_Fatto_IMG_3648

GZ_REK_Fatto_IMG_3648

GZ_REK_Fatto_IMG_3649

GZ_REK_Fatto_IMG_3649

GZ_REK_Fatto_LOGO

GZ_REK_Fatto_LOGO

GZ_Trattoria_mama

GZ_Trattoria_mama

GZ_Trattoria_logo_net

GZ_Trattoria_logo_net

GZ_Trattoria_politechnika

GZ_Trattoria_politechnika

GZ_Trattoria_piramide

GZ_Trattoria_piramide

GZ_Trattoria_logo settimana cucina italiana 2018[3589]

GZ_Trattoria_logo settimana cucina italiana 2018[3589]

2018_listopad_gz_sam

2018_listopad_gz_sam


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ