Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 kwietnia 2024 21:11

Sport, oświata, kultura i seniorzy. Priorytety na 2021 ujawnia Grzegorz Pietruczuk

– Chcemy, żeby mieszkańcom dzielnicy żyło się jak najlepiej i chcemy budować lokalną społeczność – w wywiadzie z „Gazetą Żoliborza” mówi burmistrz Bielan Grzegorz Pietruczuk.

Maciej Pawłowski: Wiem że rozmawiam nie tylko z politykiem, urzędnikiem i samorządowcem, ale również sportowcem. W ubiegłym roku udało się panu przepłynąć wpław Zatokę Gdańską, imponujące osiągnięcie, a teraz dochodzą słuchy, że również pan morsuje. Gdzie na Bielanach można morsować?

Grzegorz Pietruczuk: Kocham sport, zawsze staram się znaleźć chwilę na treningi, to poprawia zdrowie i daje pewien „oddech” psychiczny, który jest bardzo ważny przy dość obciążającej pracy burmistrza. Na miejsce do morsowania wybraliśmy razem z grupą Naprzód Młociny Jezioro Dziekanowskie. Rozpocząłem już czwarty sezon morsowania i nie narzekam na przeziębienia. Pamiętam swoje pierwsze wejście do wody, były to niesamowite wrażenia. Zresztą wchodzenie do zimnej wody do tej pory daje mi dużo satysfakcji i przyjemności, a jednocześnie wzmacnia. Największą moją pasją jest obecnie pływanie długodystansowe i w tym roku za cel postawiłem sobie pokonać połówkę IronMana. Mimo trudności i ograniczeń z powodu pandemii, czyli zamkniętych pływalni, staram się solidnie przygotowywać do tego sportowego wyzwania.

Żeby zrealizować mój plan treningowy czasami muszę wstać bardzo wcześnie, nawet przed piątą rano, żeby zdążyć zrobić trening przed pracą. Dyscyplina w sporcie jest ważna.

https://gazetazoliborza.pl/2021/02/debata-wideo-burmistrz-zoliborza-potwierdza-rusza-remont-ul-smialej/
W Internecie modne są różnego rodzaju zestawienia, rankingi, topy. Chciałbym, żebyśmy dołączyli do tego trendu. Mógłby pan zaprezentować swój „Top 3” największych, najbardziej imponujących, mających największy wpływ na życie mieszkańców działań zarządu dzielnicy w 2020 roku?

Bardzo dumny jestem z tego, jak solidarni okazali się mieszkańcy Bielan w chwili, gdy zaczęła się epidemia. Udało się nam wszystkim zachować spokój i zimną krew. Wspólnie staraliśmy się w taki sposób prowadzić zadania, aby nikt nie został sam. Działania pomocowe organizowane przez Bielański Zespół Wsparcia kierowany przez Annę Ołdakowską, grupę Pomocne Bielany i Stowarzyszenie Razem dla Bielan, spowodowały, że mieszkańcy mieli i mają się do kogo zwrócić. W pomoc mieszkańcom zaangażowały się też bielańskie organizacje pozarządowe, z którymi współpracujemy już od wielu lat. Pomaganie i zauważanie drugiego człowieka i jego potrzeb w tych trudnych czasach jest bardzo ważne.

Szczególnie, jeżeli chodzi o grupę Pomocne Bielany. Pisałem o tym artykuł, byłem w sztabie w szkole na Kochanowskiego 8, to co oni robią jest doprawdy imponujące.

Pomocne Bielany to grupa założoną przez naszą radną Monikę Szadkowską ze Stowarzyszenia Razem dla Bielan, a wolontariuszami są nauczyciele, urzędnicy, przedsiębiorcy – mieszkańcy Bielan, którzy pomoc w sztabie dzielą z codziennymi obowiązkami.

https://gazetazoliborza.pl/2020/11/pomocne-bielany-wspieraja-medykow-i-szpital-bielanski/

Drugi sukces to rekordowe wykonanie budżetu inwestycyjnego. 98,32% to rekord w historii naszej dzielnicy. Nie pamiętam równie dobrego roku. Pomimo pandemii i różnego rodzaju problemów organizacyjnych Wydział Infrastruktury, Wydział Ochrony Środowiska oraz jednostki nam podległe, wykonały fantastyczną pracę. Nie udałoby się to bez wsparcia Wydziału Zamówień Publicznych. Inwestycje na terenie dzielnicy są bardzo potrzebne, dają one nie tylko miejsca pracy, ale sprawiają, że dzielnica się rozwija.

Jakie to były inwestycje?

Kapitalnie przebudowane i wyremontowane przedszkole na ulicy Wergiliusza, rozbudowana szkoła na ul. Samogłoski, budowa nowego żłobka na Chomiczówce, wyremontowane ulice Żółwia i Cegłowska, dziesiątki inwestycji z zakresu ochrony środowiska m.in. gotowy Skwer Jarnuszkiewicza, prawie gotowy Park Herberta, plac zabaw przy Stawach Brustmana. Tych inwestycji było naprawdę sporo i zrealizowaliśmy je całkiem sprawnie. Mamy też ambitne palny na ten rok. Wprowadziliśmy nowe zadania do budżetu inwestycyjnego już w grudniu. Pan prezydent Rafał Trzaskowski przeznaczył dodatkowo 5 milionów złotych na inwestycje na terenie Bielan za świetne wykonanie budżetu, w ramach nagrody za dobre podejście gospodarskie. To jest właśnie ten drugi sukces.

Wizyta w szkole nr 77 na ul. Samogłoski
Źródło: Urząd Dzielnicy Bielany

Trzecim sukcesem jest to, że nasz urząd funkcjonuje nieprzerwanie od początku epidemii. Jeszcze w marcu zorganizowaliśmy wydział obsługi mieszkańca w taki sposób, aby zapewnić maksymalnie bezpieczeństwo zarówno mieszkańcom jak i pracownikom. Pewnych elementów nie przeskoczymy – jak na przykład liczby klientów obsługiwanych jednocześnie na sali. Możemy ich wpuścić dokładnie tyle, ilu mamy pracowników w bezpośredniej obsłudze mieszkańca. Pracujemy również usprawnieniem obsługi mieszkańców w zakresie rejestracji pojazdów. Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim pracownikom, którzy nieprzerwanie od marca bez pracy zdalnej pracują, pozostając w bezpośrednim kontakcie z naszymi mieszkańcami. Z dobrych informacji mogę powiedzieć, że najprawdopodobniej w kwietniu wraca do nas Urząd Stanu Cywilnego, który na początku pandemii został przeniesiony na Andersa.

Remont ul. Żółwiej
Źródło: Urząd Dzielnicy Bielany
No to żeby nie było zbyt łatwo, proszę wcielić się teraz w rolę penitenta i wymienić trzy elementy, z których realizacji nie jest pan zadowolony i które można było wykonać lepiej.

To trudne pytanie. Zawsze można lepiej, zawsze można dawać z siebie jeszcze więcej, jeszcze więcej oczekiwać od samego siebie. Mam naprawdę fantastyczny zespół współpracowników, który wziął na siebie dużą odpowiedzialność i który pracuje z pełnym zaangażowaniem. Często odbywa się to kosztem ich życia prywatnego. Rzeczy, które mnie martwią to przede wszystkim spadek dochodów budżetu miasta i kłopoty finansowe, które z tego wynikają. Zadania, które chciałbym realizować na terenie dzielnicy, wymagają dużo większych nakładów finansowych niż te planowane.

Skąd się bierze ten spadek dochodów?

Na ten problem składa się wiele zmiennych: mniejsze subwencje ministerialne, spadek dochodów miasta z podatków dochodowych. Sami mieszkańcy popadają w kłopoty finansowe i stąd na przykład w takim Zakładzie Gospodarki Nieruchomościami mamy stale powiększającą się dziurę budżetową. Ludzie fizycznie nie mają jak spłacić swoich zobowiązań. Na nasze finanse wpływa też to, że dodatkowe dochody, które pozyskujemy jako dzielnica, w znacznej części przekazujemy do miasta na pokrycie wydatków centralnych. To też powoduje, że na przykład jednostki miejskie, takie jak ZDM mają dużo mniej środków na inwestycje, w tym m.in. na te, które mogliby realizować na terenie naszej dzielnicy.

Do tego stopnia, że przestali odśnieżać drogi dla rowerów.

To są niestety kwestie finansowe. W zeszłym roku miała wystartować przebudowa ulicy Rudnickiego, Perzyńskiego i Podczaszyńskiego, inwestycje, na których osobiście bardzo mi zależy i niestety z powodu kłopotów budżetowych zostały one wykreślone i przełożone na lata kolejne. To wiele komplikuje, ponieważ stan techniczny tych dróg jest bardzo zły. Projekt przebudowy jest gotowy, ale niestety nie ma środków na realizację, a potrzeba aż 14 milionów złotych. Bardzo chciałbym, żeby ten ciąg drogowy został kapitalnie wyremontowany. Planowana była budowa nowej drogi dla rowerów, parkingów, zieleni, to zupełnie zmieniłoby oblicze tych ulic. Na początku, jeszcze w styczniu zeszłego roku, wszystko wskazywało na to, że uda się zrealizować ten projekt, ale niestety te plany zostały mocno zweryfikowane przez życie.

https://gazetazoliborza.pl/2021/01/rowerem-przez-snieg-dlaczego-drogi-rowerowe-przestaly-byc-odsniezane/
Jakie są priorytety na 2021 rok?

To co już mamy zapisane w budżecie, to głównie inwestycje oświatowe. Startujemy z budową nowego przedszkola na Osiedlu Ruda. Stary budynek zostanie zburzony i po0wstanie w tym miejscy zupełnie nowe przedszkole. Przeprowadzimy również kapitalny remont żłobka. Realizacja tych przedsięwzięć już się zaczyna, dosłownie na przełomie lutego i marca mają się zacząć prace budowlane. Sprawnie przebiega również budowa żłobka na Chomiczówce, Chciałbym, żeby w tym roku ta inwestycja się zakończyła. Planujemy też dwa kapitalne remonty przedszkoli wraz z rozbudowami. Pierwsze to przedszkole na ul. Brązowniczej, które przejdzie kapitalny remont i zostanie rozbudowane o dodatkowe piętro. Stworzymy dzięki temu co najmniej 3-4 nowe grupy dla dzieci. Kapitalny remont czeka również przedszkole przy ulicy Tołstoja, które po czterdziestu latach wymaga już solidnej modernizacji. W przyszłym roku chcemy wyremontować co najmniej sześć boisk szkolnych. Z takim wnioskiem pójdziemy na pewno na radę dzielnicy. Będziemy też wprowadzali kilka zupełnie nowych projektów. Chciałbym, żeby na terenie naszej dzielnicy powstał inkubator dla artystów. Mamy pomysł, żeby utworzyć go w budynku przy ulicy Kasprowicza. Na Osiedlu Piaski chcemy stworzyć Bielańskie Centrum Wsparcia Seniora. Przy Broniewskiego 56 jest bardzo zniszczony budynek, którego osiemset metrów powierzchni chcemy zmodernizować i przerobić na miejsce spotkań i aktywności dla seniorów. Projekt jest już gotowy i za chwilę będziemy rozpisywać przetarg na wybór wykonawcy. Znajdzie się tam sala do rehabilitacji, miejsce dziennego pobytu, będą organizowane różnego rodzaju zajęcia dla seniorów. Na Bielanach mieszka 44 tysiące seniorów i takie centrum jest bardzo potrzebne.

Planujemy również generalny remont szkoły na Arkuszowej. Jesteśmy już po przetargu na realizację pierwszego etapu. W lutym mamy nadzieję podpisać umowę z wykonawcą. W przeciągu dwóch kolejnych lat planujemy przeprowadzić generalny remont budynku, który czekał na modernizację sześćdziesiąt lat.

Najważniejszą inwestycją sportową, która jest teraz prowadzona w Warszawie, to modernizacja terenów znajdujących się przy Marymonckiej 42. Powstał tam przepiękny stadion, boiska zapasowe, korty tenisowe, cały nowy układ drogowy. Ostatnie prace nadal tam trwają, a już na wiosnę obiekt zostanie oddany do użytku. Bielany zyskają jednostkę sportową, o której inne dzielnice będą mogły nam zazdrościć. To miejsce, gdzie będą odbywały się treningi dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Będziemy mogli również oglądać rozgrywki ligowe. Uważam, że ten obiekt będzie dumą nie tyle Bielan, ale całej Warszawy.

Będzie również mnóstwo innych, mniejszych inwestycji, takich jak remont bursy w Liceum na Lindego, czy rozbudowa sal sportów walki w liceum im. Domeyki. Tych inwestycji mamy co najmniej kilkadziesiąt, mimo że jesteśmy w czasach kryzysu.  

https://gazetazoliborza.pl/2021/02/felieton-gazety-zoliborza-czy-potok-bielanski-powinien-byc-zabytkiem/
Czyli w trzech słowach: oświata, kultura i seniorzy.

I sport. Sport jest dla nas bardzo ważny, w zeszłym roku wyremontowaliśmy kapitalnie dwa boiska, są to boiska Orlik i Syrenka z nową, fantastyczną nawierzchnią, bardzo wygodną do gry. Do tego powstały dwa małe boiska na Wólce Węglowej i na Osiedlu Piaski. Udało nam się również kapitalnie wyremontować boisko w Szkole Podstawowej nr 214.

Jak wyglądają perspektywy na 2021 rok jeżeli chodzi o „Bielańskie Rewolucje Podwórkowe”?

Pomysłodawcą i realizatorem tego projektu jest pan wiceburmistrz Włodzimierz Piątkowski, który mnóstwo czasu poświęca na ustaleniach i spotkaniach z mieszkańcach. Oczywiście w czasach, kiedy jeszcze takie spotkania mogły się odbywać. Na pewno będziemy chcieli kontynuować te działania. Rozpoczynamy współpracę ze spółdzielniami mieszkaniowymi, czego efektem jest podwórko na Jarzębskiego 1. Podwórko już na wiosnę będzie robiło niesamowite wrażenie. Spółdzielnia wykonała prace budowlane, wywiozła tony asfaltu, który zalegały na podwórku od kilkudziesięciu lat, wymieniła oświetlenie a my, jako dzielnica zaprojektowaliśmy i wykonaliśmy całą serię nasadzeń i zamontowaliśmy małą architekturę. Podwórko na Osiedlu Bielany zakwitnie nam pięknie już na wiosnę. Na pewno w tym roku chcemy zająć się skwerem przy ulicy Frygijskiej, który jest wielkim asfaltowym podwórkiem. Miasto chce tę nieruchomość przeznaczyć na sprzedaż, my chcielibyśmy zrobić tam miejsce z zieloną strefą dla seniora. Na Wrzecionie na pewno kapitalnego remontu wymaga plac zabaw przy ulicy Gajcego. To ostatni z dużych placów zabaw, który został nam do wyremontowania. Przez ostatnie lata zmodernizowanych lub zbudowanych od nowa ponad czterdzieści placów zabaw. Rewolucje podwórkowe połączone z placami zabaw i miejscami wypoczynku dla mieszkańców, bardzo zmieniają oblicze dzielnicy. Poza tym pozwalają latem obniżyć temperaturę otoczenia o kilka stopni. Niestety klimat nam się zmienia i każde miejsce w mieście z zielenią jest bardzo istotne.

W pobliżu wspomnianego skweru przy ul. Frygijskiej, między blokami Przytyk 7 i Wrzeciono 1A do niedawna znajdował się dość uczęszczany plac zabaw. Pod koniec ubiegłego roku został zburzony, a w jego miejsce zrobiono trawnik. Czy „Bielańskie Rewolucje Podwórkowe” zmierzają w tym kierunku, że będą odbywać się kosztem infrastruktury dla dzieci?

Nie, ten plac zabaw został usunięty, ponieważ nie spełniał przepisów m.in. był usytuowany za blisko okien. Powstał kilkanaście lat temu na wniosek mieszkańców, ale w związku z obecnie funkcjonującymi normami, których nie spełniał zapadła decyzja o jego rozebraniu. Na tym podwórku będzie robiona na wiosnę zieleń, a plac zabaw będzie przeniesiony w stronę skweru przy ul. Frygijskiej. Tam powstanie nowy, ogrodzony plac zabaw razem ze strefą wypoczynku dla dorosłych. Otoczenie zostanie uporządkowane jeszcze w tym roku, ale samo zadanie jest na lata 2021/2022, bo należy do tego jeszcze sporządzić projekt budowlany. Ta okolica bardzo się zmieni swoje oblicze, ale proszę dać nam jeszcze chwilę na wprowadzenie zmian. Niestety wszystkiego na raz nie jesteśmy w stanie robić, ale na pewno mamy to w tegorocznych planach. Jeżeli Rada Dzielnicy i Rada Miasta przychylą się do naszego wniosku, to na pewno w tym roku zaczniemy tam prace i dokończymy to co rozpoczęliśmy.

Przez ostatnie lata nie gasła dyskusja wokół bazarku na Broniewskiego. Czy znana jest już jego przyszłość?

To skomplikowana sprawa, a to dlatego, że terenem zarządza ZDM. Powierzchnię bazarku udało się zmniejszyć o 40 procent - część rozebrali kupcy, część my jako dzielnica.  Uprzątnęliśmy teren, wywieźliśmy gruz, otoczenie wygląda teraz wygląda dużo lepiej, ale docelowo chcielibyśmy dokonać w tym miejscy radykalnych zmian. Zarząd Zieleni miał realizować tam swoją inwestycję, niestety pandemia to przerwała. Miały tam powstać tereny zielone z pawilonami handlowymi. Teraz trwają rozmowy z kupcami jak wspólnie przeprowadzić tę inwestycję. Na pewno chciałbym, żeby w tej kadencji bazar zmienił swoje oblicze, ponieważ w obecnej formule nie może on zostać, Nie jest on ani estetyczny, ani bezpieczny. Te budki mają ponad 25 lat. Wiele z nich już udało się rozebrać, ale nie chcemy pozbawiać ludzi miejsc pracy. Chcemy, żeby było to czyste, estetyczne i przyjazne miejsce, gdzie mieszkańcy będą mogli robić najpotrzebniejsze zakupy.

https://gazetazoliborza.pl/2020/08/bazarek-przy-broniewskiego-straszy-wygladem-jaki-los-czeka-pawilony/

Rozmowy w sprawie tej przebudowy nie są proste. Z tego co pamiętam na bazarku funkcjonują cztery stowarzyszenia kupców. Dochodzi kwestia, tego że teren, na którym znajduje się bazar to oficjalnie pas drogowy, rezerwa pod budowę drugiej nitki ul. Broniewskiego. Kupcy nie mogą wydzierżawić tego terenu na lat dziesięć czy dwadzieścia, a to bardzo by im ułatwiło kwestię finansowania inwestycji. Z przyczyn formalnych ten teren można wydzierżawić im tylko na rok. I tu się rodzą problemy. Gdyby nie to uważam, że bazarek już dawno zmieniłby swoją formułę. Nadal pracujemy nad tym, jak to rozwiązać tak żeby kupcy byli bezpieczni, a z drugiej strony żeby bazarek zmienił zwoją formułę.

Mieszkańcy północnej części Bielan narzekają na nieznośny odór, skutecznie utrudniający życie w tej okolicy. Czy zarząd dzielnicy w jakiś sposób próbował temu zaradzić?

Jeżeli chodzi o kwestie przetwarzania odpadów, to mamy tam dwie instalacje. Jedna jest instalacją firmy MPO, która przetwarza odpady zielone, druga jest instalacją firmy BYŚ. Po bardzo długiej walce i ogromnym wsparciu stowarzyszenia Czyste Radiowo, między innymi pani przewodniczącej Iwony Walentynowicz, udało się doprowadzić do tego, że instalacja MPO, która przetwarzała 300 tysięcy ton odpadów w bardzo prymitywnej technologii została zamknięta. Pozostała tylko instalacja, która może przetwarzać odpady zielone i dzięki temu problem się zauważalnie zmniejszył. Druga z instalacji, która również generuje uciążliwości należy do firmy BYŚ. W niektóre dni, w zależności od kierunku wiatru, pogody i podobnych uwarunkowań, dostajemy po kilkanaście zgłoszeń od mieszkańców. Rozmawialiśmy z firmami, które funkcjonują w tym rejonie. Wspólnie z Politechniką Warszawską montujemy teraz innowacyjny system badania odorowości. Jest to pionierskie przedsięwzięcie, wdrażane po to, żebyśmy mogli określić, które instalacje i w jakim stopniu generują uciążliwości. Aby walczyć z uciążliwościami zapachowymi musimy znaleźć przyczynę i źródło odoru. Według mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie hal hermetycznych. Wszystkie procesy odbywałyby się w zamkniętych halach, które są filtrowane i zbudowane w taki sposób, aby uciążliwości zapachowe nie wychodziły na zewnątrz. Pierwsze czujniki z planowanego przez nas systemu zostały ustawione w grudniu ubiegłego roku. Teraz politechnika będzie rozbudowywała ten system. Chcemy stworzyć taką mapę odorowości. Są w tamtej okolicy przecież jeszcze zakłady bitumiczne, jest duża baza Orlenu, jest huta. To bardzo duże skupienie zakładów przemysłowych, bo to przecież była kiedyś strefa przemysłowa, a nie mieszkalna..

Gdzie te czujniki mają się znajdować?

Przy zakładach, przy MPO, BYŚ oraz hucie. System będzie rozbudowywany o kolejne czujniki. Czegoś takiego jeszcze nikt nie robił, jesteśmy pierwsi. Współpracujemy z panem profesorem Arturem Badydą z Politechniki Warszawskiej, żeby stworzyć ten system w oparciu o normy BAT. Pamiętajmy, że w Polsce nie ma norm odorowych, nie ma ustawy odorowej, która wymuszałaby na zakładach jakiekolwiek działania. Bez norm nie można działać, dlatego nie mając norm polskich, będziemy działać na normach unijnych.  

W jaki sposób zarząd dzielnicy może wywrzeć wpływ na przedsiębiorców, żeby ograniczyli emisję nieprzyjemnych zapachów?

Możemy rozmawiać na temat zmiany technologii, na temat zabudowy, tak jak w Gdańsku powstała hala hermetyczna, która pozwala kompostować odpady bez uciążliwości dla mieszkańców. Te technologie są dostępne. I chciałbym, aby je wykorzystywano na terenie dzielnicy. Moim marzeniem jest to, żeby wszystkie większe zakłady przemysłowe z tej części dzielnicy się przeniosły i żebyśmy mieli otwartą drogę do Puszczy Kampinoskiej. Jest to oczywiście prawnie i finansowo niemożliwe. Zatem sprawny, aby uciążliwości z ich istnieniem były jak najmniej odczuwalne dla mieszkańców.

Chcemy, żeby mieszkańcom dzielnicy żyło się jak najlepiej i żeby budować lokalną społeczność, żeby mieszkańcy uważali, że są w pierwszej kolejności bielańczykami, a potem warszawiakami. To jest fajne, to buduje strukturę, buduje wspólnotę, a ta wspólnota w dzisiejszych czasach jest bardzo ważna.


GP MSO01973_small

GP MSO01973_small

Remont-ulicy-Zolwiej

Remont-ulicy-Zolwiej

Wizyta-w-Szkole-Podstawoewj-nr-77-ul-Samogloska

Wizyta-w-Szkole-Podstawoewj-nr-77-ul-Samogloska

Wizyta-w-Szkole-Podstawoewj-nr-77-ul-Samogloska-1

Wizyta-w-Szkole-Podstawoewj-nr-77-ul-Samogloska-1

Wizyta-w-Szkole-Podstawoewj-nr-77-ul-Samogloska-2

Wizyta-w-Szkole-Podstawoewj-nr-77-ul-Samogloska-2

Wizyta-w-Szkole-Podstawoewj-nr-77-ul-Samogloska-3

Wizyta-w-Szkole-Podstawoewj-nr-77-ul-Samogloska-3

bazarek

bazarek


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ