Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 24 lutego 2024 01:46
Reklama

Awantury, libacje i pełno śmieci – tak wygląda zaplecze Rudawki

Między aleją Armii Krajowej a ulicą Izabeli znajduje się mały lasek. Kiedyś płynęła tam rzeka, a dziś? To miejsce, gdzie mieszkańcy osiedla Rudawka mogą wyjść na spacer z psem lub po prostu pospacerować w otoczeniu przyrody. Porozrzucane po lasku butelki, odpady budowlane, czy przedmioty codziennego użytku takie jak wieszaki czy kołdra – taki ślad po sobie pozostawili w lasku ludzie. Na terenie lasku znajdującego się na tyłach osiedla Rudawka znajdują się dwa pustostany. Jeden wygląda na opuszczony i zaniedbany. Drugi pustostan zamieszkują osoby bezdomne. Wokół budynku znajdują się fotele i materace czy wózki, którymi lokatorzy pustostanu transportują zebrane fanty. Również i w tym miejscu nie brakuje walających się śmieci, a sam budynek wygląda jakby miał się zaraz zawalić - Oni mają tu wieczne garden party. Urządzają burdy, zachowują się głośno, ciągle piją alkohol, a w dodatku bałaganią. Ciągle znoszą w to miejsce mnóstwo śmieci. Zdarzały się sytuację, że palili je, albo wypalali kable. Dym aż kolorowy leciał – mówi o bezdomnych zajmujących pustostan mieszkanka Rudawki i dodaje: - Wysłałam do urzędu trzy pisma. W odpowiedzi na pierwsze interweniowała straż miejska. Wówczas rozebrano paleniska i wyniesiono śmieci. Na drugie pismo była odpowiedź, że poszukiwany jest właściciel nieruchomości, a na trzecie od dwóch miesięcy nie dostałam odpowiedzi. Sama u bezdomnych nie interweniuje, bo się ich boję. To niedopuszczalne, żeby w stolicy kraju do takich rzeczy dochodziło i nie było żadnej interwencji.
Posprzątać śmieci, czy zagospodarować cały teren?
Jak relacjonują sąsiedzi, budynek powstał w latach 50. Właściciele zmarli dawno temu. - Za bałagan panujący w tym lasku odpowiedzialne są nie tylko osoby bezdomne zamieszkujące znajdujący się tu pustostan, ale też młodzi ludzie, którzy przychodzą spożywać tu alkohol i po prostu nie sprzątają po sobie – relacjonuje jedna z napotkanych na miejscu mieszkanek, która po lasku spaceruje z psem. W lasku można również spotkać spacerującego konia. Jego właścicielem jest dorożkarz kursujący po Starym Mieście. Dziki teren pomiędzy aleją Armii Krajowej a ulicą Izabeli to dla mieszkańców cicha ostoja. Czy według nich charakter tego miejsca powinien się zmienić? - Czy chciałabym, żeby powstał tu park? Niekoniecznie, bo jeśli zmieni się charakter tego miejsca trudniej będzie tu spędzić czas w ciszy i wyjść z psem. Na pewno chciałabym, żeby było tu po prostu czyściej – dodaje napotkana mieszkanka. Zdania na ten temat są jednak podzielone. – O te drzewa nikt nie dba. Z jednej strony poprzewracały się suche konary i nawet nikt się tym nie zainteresował. Dobrze byłoby to w jakiś sposób zagospodarować, bo teraz to tam nic nie ma prócz dzikich krzaków i śmieci – mówi mieszkaniec Rudawki. Niestety do chwili publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi m.in. na pytanie czy dzielnica ma zamiar posprzątać śmieci na tym terenie.
Dołącz do społeczności Gazety Żoliborza. Rusza zbiórka na Patronite
 

pustostan 1
pustostan 1

IMG_5719
IMG_5719

IMG_5726
IMG_5726

IMG_5728
IMG_5728

IMG_5716
IMG_5716

IMG_5716
IMG_5716


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ
zachmurzenie małe

Temperatura: 8°CMiasto: Warszawa

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 15 km/h