W tym artykule przeczytasz o:
- propozycji inwestycji towarzyszących o wartości 63 mln zł przedstawionej przez deweloperów;
- gorącej dyskusji radnych o inwestycjach w trybie „Lex deweloper” i podziale stanowisk;
- wyniku głosowania, w którym Rada Dzielnicy odrzuciła projekt stanowiska w całości.
Niespodziewany powrót "Lexa"
Podczas czerwcowej sesji Rady Dzielnicy Żoliborz radni dołączyli do porządku obrad punkt dotyczący przyjęcia stanowiska w sprawie propozycji rozszerzenia zakresu inwestycji towarzyszących związanych z planowanymi inwestycjami mieszkaniowymi przy ul. Przasnyskiej. Punkt ten został wprowadzony do porządku obrad w związku z posiedzeniem Komisji Samorządności i Dialogu Społecznego, które odbyło się tuż przed sesją.
Na posiedzenie komisji, a także na samą XXII sesję, zaproszono przedstawicieli deweloperów – firm Matexi Polska oraz Eiffage Immobilier Polska. Dla wielu mieszkańców sprawa była zaskakująca, ponieważ jeszcze pod koniec kwietnia br. na łamach naszej gazety opublikowaliśmy artykuł pt. „Nie będzie »Lex deweloper« na Żoliborzu Południowym”. Wówczas radny miejski Piotr Wertenstein-Żuławski (KO) informował na swoim fanpage'u, że wszystkie trzy wnioski złożone w trybie Lex Deweloper nie będą procedowane przez ratusz, a tym samym nie trafią pod obrady Rady Miasta.

Deweloperzy przedstawili ofertę wartą 63 mln zł
Podczas omawiania tego punktu na sesji głos zabrał przewodniczący Komisji Samorządności i Dialogu Społecznego Adam Buława. Poinformował, że wpłynęło pismo od przedstawicieli inwestorów z prośbą o zaopiniowanie przez Radę propozycji inwestycji towarzyszących. Radny zacytował fragment pisma, z którego wynikało, że w ramach inwestycji towarzyszących deweloperzy zadeklarowali przekazanie 25 lokali mieszkalnych w planowanej inwestycji, lokalu o powierzchni 850 mkw. w standardzie deweloperskim na cele oświatowe wraz z ośmioma miejscami parkingowymi i 350 mkw. przyległego terenu z placem zabaw, wykończenie i wyposażenie lokalu na potrzeby relokacji przedszkola publicznego ze szkoły przy ul. Anny German, adaptację dotychczasowych pomieszczeń przedszkola w budynku szkoły na cele oświatowe, remont ul. Anny German oraz zagospodarowanie części Skweru Krasińskiego.
Przewodniczący Komisji Samorządności i Dialogu Społecznego przedstawił projekt stanowiska, które miała przyjąć Rada Dzielnicy. Zgodnie z jego treścią Rada podtrzymałaby swoje dotychczasowe stanowisko sprzeciwiające się realizacji nowych inwestycji w trybie Lex Deweloper ze względu na naruszenie zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jednocześnie uznając zakres zaproponowanych przez deweloperów inwestycji towarzyszących za korzystny dla dzielnicy.
"Nie można być trochę w ciąży". Radni podzieleni
Po 25-minutowej przerwie w obradach, o którą zawnioskował radny Łukasz Porębski (Miasto Jest Nasze), głos zabrała członkini komisji Jolanta Zjawińska. Uznała ona projekt stanowiska za wewnętrznie sprzeczny i zapowiedziała, że w obecnym kształcie nie poprze go podczas głosowania.
Podobne stanowisko przedstawił radny Konrad Smoczny (Miasto Jest Nasze), który podsumował sytuację słowami, że „nie można być trochę w ciąży” – nie można jednocześnie sprzeciwiać się inwestycji i popierać jej elementów. Jednocześnie, podobnie jak podczas wcześniejszych posiedzeń Rady, radny wyraził uznanie dla sposobu, w jaki wszyscy trzej deweloperzy współpracowali z Zarządem Dzielnicy i samorządem przy przygotowywaniu projektów dotyczących Żoliborza Południowego.
– Jestem pełen szacunku i uznania za pracę, którą państwo wykonali – powiedział radny, odnosząc się do sytuacji na warszawskim rynku mieszkaniowym. – Niemniej musimy pamiętać, czym jest Lex Deweloper, jakie jest zagęszczenie zabudowy Żoliborza Południowego i jak bardzo osiedle jest sparaliżowane przez samochody. Nie mamy pomysłu, jak odciążyć tę część dzielnicy, dlatego będę głosował przeciwko – dodał.

Ponownie głos zabrał radny Adam Buława, wyjaśniając, dlaczego zamierza wstrzymać się od głosu.
– Oczywiście podjęcie decyzji w tej sprawie nie jest łatwe. Z jednej strony od wielu lat konsekwentnie stoimy na stanowisku, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego powinny być respektowane, ponieważ stanowią podstawowy instrument kształtowania ładu przestrzennego i są efektem długotrwałych procedur, konsultacji społecznych oraz uzgodnień z mieszkańcami. Odstępowanie od ich ustaleń powinno mieć charakter wyjątkowy i być szczególnie uzasadnione – zaznaczył.
Jednocześnie przypomniał, że podczas poprzedniej sesji złożył w imieniu klubu PiS projekt stanowiska dotyczącego ochrony ładu przestrzennego Żoliborza Południowego, który został odrzucony przez większość Rady.
Spór o korzyści dla mieszkańców
Radna Barbara Jędrzejczyk (Miasto Jest Nasze) zaproponowała wykreślenie z projektu stanowiska drugiego paragrafu, który wyrażał poparcie dla inwestycji towarzyszących, uznając go za sprzeczny z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Pomysł poparła radna Maria Janiak, która jednocześnie zapytała o wymierne korzyści finansowe dla mieszkańców w przypadku realizacji inwestycji w trybie Lex Deweloper.
Przewodniczący Rady Dzielnicy wyjaśnił, że przykładem takiej korzyści byłby remont ul. Anny German finansowany przez dewelopera, a nie ze środków publicznych pozostających w dyspozycji Urzędu Dzielnicy.
Z kolei radny Łukasz Ostrowski podkreślił, że mimo dobrych intencji deweloperów liczba mieszkań na terenie dawnego Żoliborza Przemysłowego już dawno osiągnęła granice możliwości infrastrukturalnych, dlatego będzie głosował przeciwko przyjęciu stanowiska.
Inne rozwiązanie zaproponował radny Tomasz Michałowski (PiS), który zaapelował o zdjęcie tego punktu z porządku obrad. Uzasadniał, że Rada Dzielnicy nie powinna wystawiać deweloperom swoistej „laurki”, aprobując proponowane inwestycje towarzyszące jako element umożliwiający realizację kolejnych inwestycji mieszkaniowych na Żoliborzu Południowym.
Deweloper: Miasto i tak nie zrealizuje tam swoich inwestycji
Po jego wystąpieniu głos zabrał przedstawiciel obu deweloperów Maciej Górski, który przyznał, że od urodzenia jest mieszkańcem Żoliborza i Bielan. Poinformował, że wartość proponowanych inwestycji towarzyszących została oszacowana na 63 mln zł. Podkreślił również, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje na tym terenie funkcje usługowe, w tym usługi administracji. Zaznaczył, że choć plan dopuszcza funkcję ochrony zdrowia, nie oznacza to automatycznie budowy publicznego szpitala.
Maciej Górski przypomniał także, że – zgodnie z odpowiedzią wiceprezydentki Karoliny Bober na interpelację Marty Szczepańskiej – Miasto nie planuje wykupu tych terenów pod realizację inwestycji publicznych. Przedstawił również różnice pomiędzy korzyściami dla samorządu wynikającymi z realizacji inwestycji w trybie Lex Deweloper a inwestycjami realizowanymi na podstawie obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W obronie projektu stanowiska wystąpiła radna Monika Kurowska. Podkreśliła, że Rada wielokrotnie wyrażała już sprzeciw wobec inwestycji realizowanych w trybie Lex Deweloper, natomiast obecny projekt dotyczy wyłącznie propozycji inwestycji towarzyszących, które – jej zdaniem – zostały przygotowane w sposób przemyślany i korzystny dla dzielnicy.
Projekt stanowiska odrzucony
Po długiej dyskusji radny Grzegorz Hlebowicz (PiS) złożył, na podstawie § 28 ust. 6 Statutu Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy, wniosek o odrzucenie projektu stanowiska w całości.
Odmienne zdanie wyraziła radna Maria Janiak, która uznała, że Rada Dzielnicy powinna mimo wszystko przyjąć stanowisko sprzeciwiające się realizacji inwestycji w trybie Lex Deweloper, wysyłając w ten sposób jednoznaczny sygnał władzom miasta, że dzielnica nie akceptuje tego sposobu prowadzenia inwestycji.

Ostatecznie za odrzuceniem projektu stanowiska w całości zagłosowało 11 radnych, przeciw było 4, a 5 wstrzymało się od głosu. Jedynym radnym, który nie oddał głosu, był Łukasz Porębski. Nie był to pierwszy przypadek, gdy podczas głosowania nie wziął udziału, nie podając uzasadnienia swojej decyzji.

Napisz komentarz
Komentarze