Interwencja z Senatu
Do przewodniczącego Rady Dzielnicy Żoliborz Wiktora Jasionowskiego trafiło 14 lipca 2026 r. pismo podpisane przez wicemarszałkinię Senatu Magdalenę Biejat i posłankę Dorotę Olko. Parlamentarzystki pytają, dlaczego pierwsza w historii dzielnicy obywatelska inicjatywa uchwałodawcza została zablokowana.
Powód interwencji jest konkretny. Mieszkańcy zebrali ponad 1800 podpisów pod projektem uchwały w sprawie zaniechania realizacji zadania inwestycyjnego „Budowa zespołu przedszkolno-żłobkowego przy ul. J. Ficowskiego". Przewodniczący Rady Dzielnicy, powołując się na art. 11 Ustawy o ustroju m.st. Warszawy, § 8 Statutu m.st. Warszawy oraz § 8 Statutu Rady Dzielnicy Żoliborz, odmówił procedowania uchwały obywatelskiej.
Autorki pisma nie kryją oceny. Zebranie tak dużej liczby podpisów w tak krótkim czasie świadczy — jak piszą — o determinacji społeczeństwa obywatelskiego Żoliborza i o wadze problemu. W demokratycznym państwie prawa należałoby oczekiwać, że władze samorządowe udzielą takiej oddolnej inicjatywie wsparcia na każdym etapie procesu, zamiast post factum blokować ją na podstawie wątpliwości prawnych, które można było wyjaśnić wcześniej.
Kliknij i zobacz
Dwa pytania i czternaście dni
Parlamentarzystki działają w trybie art. 20 ust. 1 ustawy z 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Zadały przewodniczącemu dwa pytania: czy przy rejestracji komitetu poinformowano rejestrujących, że Rada Dzielnicy Żoliborz jest niewłaściwa do procedowania inicjatywy uchwałodawczej, oraz czy inicjatywa będzie dalej procedowana.
Pierwsze pytanie uderza w sedno. Jeśli komitet rejestrowano bez zastrzeżeń, a wątpliwość co do właściwości rady pojawiła się dopiero po zebraniu podpisów, mieszkańcy przez wiele tygodni zbierali je pod procedurą, która — zdaniem urzędu — od początku nie mogła się powieść. Zgodnie z art. 20 ust. 2 tej samej ustawy odpowiedź powinna trafić do biur poselskiego i senatorskiego w ciągu czternastu dni od wpłynięcia pisma.
Precedens, który zatrzymano
Skala poparcia była wielokrotnie wyższa niż wymagana. Zgodnie z § 25 pkt 8 Statutu Dzielnicy Żoliborz prawo inicjatywy uchwałodawczej przysługuje grupie co najmniej 1,5% osób z czynnym prawem wyborczym do Rady Dzielnicy; przy 39 917 uprawnionych daje to 599 podpisów. Mieszkańcy zebrali ich ponad trzykrotnie więcej.
To była pierwsza inicjatywa uchwałodawcza w historii Żoliborza. Zbiórkę prowadził ruch Ratujmy Zielony Żoliborz we współpracy z innymi organizacjami, a jej skuteczne złożenie wymagało nie tylko podpisów, ale i numerów PESEL osób popierających.
Jeszcze w czerwcu, w audycji Radia RDC, mówiono o tym jako o momencie historycznym: inicjatywa poddana pod obrady miała obligować Radę Dzielnicy do zajęcia stanowiska i do jawnego głosowania — o ile nie znajdą się nieprawidłowości lub nieścisłości. Znalazły się. Do głosowania nie dojdzie.
O co toczy się spór
Przy ul. Ficowskiego dzielnica planuje budowę zespołu żłobkowo-przedszkolnego dla około 350 dzieci. Według władz inwestycja zajmie jedną piątą powierzchni działki, a na pozostałej części mają zostać tereny zielone. Budowa miała ruszyć na przełomie czerwca i lipca.
reportaż wraz z weryfikacją liczby miejsc w przedszkolach.
Mieszkańcy bronią jednej z nielicznych enklaw zieleni w tej części dzielnicy. Według urzędu wycinka obejmie 184 drzewa, protestujący mówią o liczbie wyższej.
Inwestycja pozostaje wstrzymana z zupełnie innego powodu — przyrodniczego. Na terenie stwierdzono gniazdo krogulca (Accipiter nisus), ptaka objętego ochroną gatunkową. RDOŚ w oświadczeniu przesłanym 10 czerwca Radiu RDC wskazał, że prace należy wstrzymać do końca lęgów, czyli do końca lipca 2026, w promieniu co najmniej 80 metrów od gniazda, bo hałas z wycinki może doprowadzić do porzucenia lęgu.
Wniosek, który wpłynął w tle
Na tym tle wraca sprawa dokumentu, o którym mieszkańcy dowiedzieli się później. 1 czerwca 2026 dzielnica, reprezentowana przez zastępcę burmistrza Tomasza Mielcarza jako pełnomocnika, wystąpiła do RDOŚ o zezwolenie na „umyślne płoszenie lub niepokojenie" krogulca w miejscu noclegu — na okres od 30 czerwca do 30 grudnia 2026. Wniosek proponuje strefę bezpieczeństwa 20 metrów; RDOŚ zaleca 80.
Mielcarz w żoliborskim ratuszu sprawuje bezpośredni nadzór nad Wydziałem Ochrony Środowiska. W marcu 2024, jako kandydat, w materiale wyborczym wymieniał wśród postulatów „zachowanie parkowego charakteru Ptasiego Zakątka". Część mieszkańców nazywa go dziś „drwalem Żoliborza" — określenie funkcjonuje już jako tag w lokalnych mediach.
Zarząd deklarował, rada odmówiła
W czerwcowej audycji RDC przedstawicielka zarządu dzielnicy mówiła, że zarząd co do zasady musi wykonywać uchwały Rady Dzielnicy, i deklarowała podziw dla determinacji mieszkańców. Uchwały, o której mowa, nie będzie — bo rada odmówiła jej procedowania.
Odpowiedź przewodniczącego Jasionowskiego na pytania Biejat i Olko powinna wpłynąć w ciągu czternastu dni. To ona rozstrzygnie, czy odmowa jest ostateczna, czy pierwsza obywatelska inicjatywa w historii Żoliborza wróci pod obrady.


Napisz komentarz
Komentarze