W tym artykule przeczytasz o:
- przedwojennych planach i wizjach Placu Inwalidów;
- Hotelu Oficerskim i jego architekturze;
- funkcjach jakie pełnił faktycznie Hotel Oficerski i jakie były jego losy.
Urbanistyczne założenia Placu Inwalidów
Północną pierzeję nowo planowanego placu, który pierwotnie miał się nazywać Placem Kościuszki, miał tworzyć Hotel Oficerski. Jednocześnie był on pierwszym budynkiem użyteczności publicznej na Żoliborzu. Założenie osiowe Alei Gwardii, później nazwanej Aleją Wojska Polskiego, autorstwa Antoniego Jawornickiego i Józefa Jankowskiego, miało rozciągać się od Placu Gwardii na Cytadeli i kończyć się na Placu Inwalidów – na modłę paryskiej dzielnicy des Invalides. Pierwotnie sam Plac Inwalidów miał znajdować się zupełnie gdzie indziej – nie na przecięciu dzisiejszej ul. Mickiewicza, lecz ul. Stołecznej (dziś ul. ks. Popiełuszki). Zakładano, że ten plac, który dziś wszyscy doskonale znają jako Plac Inwalidów, miał nazywać się Placem Kościuszki. Z kolei ten drugi plac ostatecznie nazwano Placem Grunwaldzkim. Ten z kolei nigdy nie powstał w takim kształcie, jaki można odczytać z opracowań Jawornickiego i Jankowskiego czy też z późniejszych planów miejskich z końca lat 20. i 30. XX wieku.

Zmiana nazw i korekta planów urbanistycznych
Nazwa Plac Inwalidów została ostatecznie przypisana placowi u zbiegu Alei Wojska Polskiego i ul. Mickiewicza po uchwale Rady Miejskiej z 27 września 1926 r. Choć można odnaleźć mapy i rysunki, które jasno wskazują, że pierwotnie patronem placu miał być Tadeusz Kościuszko, ostatecznie zdecydowano się na upamiętnienie inwalidów wojennych. Prawdopodobnie nie było to przypadkowe. Ambitne plany Jawornickiego i Jankowskiego realizowano etapami. Sam plac, który dziś kojarzymy jako Plac Grunwaldzki, miał powstać znacznie później. W jego pobliżu wzniesiono Chemiczny Instytut Badawczy, który miał być częścią układu urbanistycznego otoczenia gwiaździstego Placu Grunwaldzkiego, pierwotnie nazywanego Placem Inwalidów. Problemem stało się jednak tymczasowe poprowadzenie linii kolejowej Warszawa Gdańska – Palmiry. Okazało się, że kolejka musiała powstać niezależnie od planów miasta, ponieważ koncesję na jej budowę wydał jeszcze rząd rosyjski Zygmuntowi Łempickiemu w 1913 r. W 1925 r. wydano zarządzenie o wywłaszczeniu gruntów pod budowę linii. W związku z tym władze miejskie, wiedząc, że w najbliższym czasie trudno będzie zrealizować plac na zachodnim krańcu Alei Wojska Polskiego, postanowiły upamiętnić inwalidów wojennych na pierwotnie planowanym Placu Kościuszki. Z kolei sam Tadeusz Kościuszko został upamiętniony w równolegle budowanej miejskiej kolonii na Burakowie.

Geneza Hotelu Oficerskiego
Jeszcze przed uchwaleniem nazwy Plac Inwalidów przez Radę Miejską postanowiono wybudować dom zbiorowy według projektu arch. Romualda Gutta. Budynek wzniesiono z funduszy Mieszkaniowego Stowarzyszenia Spółdzielczego Oficerów. Pierwotnie zakładano, że powstanie w nim hotel dla inwalidów wojennych, w którym zamieszkają oficerowie oczekujący na przydział mieszkań na Żoliborzu Oficerskim. Później hotel częściowo stał się warszawskim hotelem garnizonowym. Z czasem puste pokoje zaadaptowano na potrzeby Gimnazjum Żeńskiego. Mieszkaniowe Stowarzyszenie Spółdzielcze Oficerów realizowało I etap budowy do 1923 r., w ramach którego powstało 75 domów wolnostojących, bliźniaczych i szeregowych oraz wspomniany Hotel Oficerski. Budowę hotelu rozpoczęto w 1922 r., a obiekt oddano do użytku w październiku 1924 r.

Architektura i forma budynku
Romuald Gutt zaprojektował prostą bryłę, łączącą elementy charakterystyczne dla stylu ekspresjonistycznego oraz dworkowego, co miało wpisać się w pierzeję zabudowy szeregowej wzdłuż ul. Czarnieckiego, której Gutt był również autorem. Oba te style zostały jednak opracowane bardzo oszczędnie. Dziewięcioosiowa elewacja składała się z sześcioszybowych okien o dużych odstępach między sobą. Zastosowano uproszczone gzymsy oddzielające parter oraz przedostatnią kondygnację. Na pierwszym piętrze pojawiły się delikatne półkoliste obramienia okien. Najbardziej rzucającym się w oczy detalem architektonicznym był jasny wieniec koronujący, tworzący attykę i zarazem balustradę dla dużego tarasu najwyższej kondygnacji, cofniętej względem głównej bryły domu zbiorowego.
Hotel Oficerski, podobnie jak wiele budynków z okresu dwudziestolecia międzywojennego, był znacznie ciekawszy od strony dziedzińca niż od strony ulicy czy placu. Był to zabieg celowy – forma manifestu przeciwko mieszczańskim kamienicom, które bywały bogato zdobione od frontu, natomiast od strony podwórzy, zwłaszcza oficyn, pozostawały bardzo skromne. Spoglądając na elewację od strony dziedzińca, na osi widokowej widzimy symetryczną kompozycję brył. W centralnej części elewacji największą uwagę przyciąga środkowy ryzalit, na którym znajdują się dwa niewielkie balkony na pierwszym piętrze.

Funkcje budynku przed wojną
W budynku mieściły się: zarząd Mieszkaniowego Stowarzyszenia Spółdzielczego Oficerów, restauracja, sklepy, poczta, sala zebrań oraz mieszkania rotacyjne dla oficerów. W 1931 r. otwarto tu kino „Mars”, które po wojnie przemianowano na kino „Światowid”. Trzy lata później powstało wspomniane wcześniej Gimnazjum Żeńskie im. Klementyny Hoffmanowej, które w 1936 r. przemianowano na Gimnazjum Żeńskie im. Aleksandry Piłsudskiej. Inicjatorem powołania w tym miejscu gimnazjum był płk Michał Grossek ps. „Oko”. Placówka zajmowała 14 pomieszczeń w górnej części budynku, a jej dyrektorką była Janina Lubecka. Z tym gimnazjum wiąże się geneza XVI Liceum Ogólnokształcącego im. Stefanii Sempołowskiej, które od 1957 r. działa na Serku Żoliborskim (ul. Stołeczna 5 – dziś ul. ks. Popiełuszki). W budynku przy pl. Inwalidów 10 mieściła się również siedziba Stowarzyszenia Żoliborzan. Do wybuchu wojny na ostatniej kondygnacji funkcjonował duży taras widokowy wraz z kawiarnią „Panta Rej”.

Zniszczenia wojenne i okupacja
13 września 1939 r. podczas bombardowania zniszczono połowę budynku. W czasie okupacji spółdzielnia przystąpiła do odbudowy domu zbiorowego przy pl. Inwalidów 10. Niemcy nie pozwolili jednak na wznowienie działalności Gimnazjum Żeńskiego. Przy okazji rozebrano taras z wejściem z pierwszego piętra, połączony z podcieniem w parterze, pełniący funkcję strefy wejściowej do budynku – w celu pozyskania cegieł do odbudowy obiektu. Szkołę zamknięto, a Niemcom wydano zbiory biblioteczne oraz pomoce dydaktyczne. W styczniu i lutym 1941 r. w budynku miały miejsce aresztowania.

Powojenna przebudowa i dalsze losy budynku
Po wojnie ostatnia kondygnacja budynku została przebudowana, a taras widokowy zlikwidowany. Wraz z nim zniknął ekspresjonistyczny wieniec koronujący z charakterystycznymi „ząbkami”, który nadawał lekkości nieco ciężkiej bryle budynku. Po przebudowie obiekt stał się wizualnie masywniejszy – usunięto wiele detali, zmieniono podział szprosów okiennych, zlikwidowano część gzymsów oraz przekształcono kolorystykę elewacji.
W latach 1945–1948 w budynku działało Liceum i Gimnazjum im. Księcia Poniatowskiego, które przed wojną mieściło się przy ul. Lisa-Kuli 16 (obecnie I Liceum Ogólnokształcące im. Limanowskiego przy ul. Felińskiego). Po 1948 r. „Poniatówka” przeniosła się na ul. Szymanowską 1 (obecnie ul. Słomińskiego 1, róg ul. Międzyparkowej), gdzie działała do 1975 r., a następnie przeniosła się na ul. Nowolipie 8, gdzie szkoła funkcjonuje do dziś.
Bibliografia:- Jarosław Zieliński, Tomasz Pawłowski, "Żoliborz. Przewodnik Historyczny", Rosner & Wspólnicy sp. z o.o., Wydanie pierwsze, Warszawa 2008;
- Tomasz Pawłowski, "Ilustrowany Kalendarz Dzielnicy Żoliborz 2016", Wydawnictwo RM, Warszawa 2015;
- Informator Żoliborski, Sotwarzyszenie Żoliborzan, Warszawa 1937;
- Michał Krasucki, Monika Powalisz, ŻOL. Ilustrowany atlas architektury Żoliborza, Centrum Architektury, Warszawa 2014;
- warszawamoimoczkiem.blogspot.com;
- muzeumwarszawy.pl/sladami-warszawiaka-we-wrzesniu-1939;
- warszawa1939.pl.


















Napisz komentarz
Komentarze