Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 14 czerwca 2024 15:08

Jak wygrać w ruletkę bez szczęścia? Historia Gonzalo García Pelayo

Ruletka w kasynie budzi ogromne emocje. I choć zdaniem wielu o wygranej decyduje przypadek, hiszpański matematyk udowadnia, że I szczęściu można dopomóc.

 

Ponoć w kasynie "lepszy łut szczęścia niż funt rozumu”, jednak popularna gra ruletka jest najlepszy przykładem, że wcale tak nie musi być! Wielokrotnie dowiódł tego również Gonzalo García Pelayo, który stworzył kilka systemów ruletki. Zajrzyj do artykułu i poznaj jego niezwykłą historię!

Gonzalo García Pelayo - od zera do mistrza ruletki

Historia hazardu zna wiele przykładów graczy, którzy odnieśli spektakularny sukces. Jednym z nich stał się Gonzalo García Pelayo. Bohater wielu reportaży na Youtubie - w tym odcinka Roulette Calculators jest hiszpańskim matematykiem, prezenterem radiowym, producentem i reżyserem. 

 

Twórca systemów ruletki stworzył liczne teorie, dzięki którym gra w ruletkę online, czy ruletka decyzji online stają się jeszcze łatwiejsze! Zanim jednak Gonzalo stworzył podstawy takiego „inteligentnego” hazardu, wiódł on całkiem normalne życie.

Wczesna lata i dzieciństwo

Gonzalo García Pelayo urodził się 25 maja 1947 w Madrycie. Działo się to tuż po wojnie, a czasy były dość trudne. Nie oszczędzało go również życie - ojciec Gonzalo zmarł, gdy ten miał pięć lat. Po kilku latach jego matka ponownie wyszła za mąż, co zmusiło ich do zamieszkania w Sewilli. To właśnie tam podjął też studia filozoficzne, a nawet i był DJ-em w jednym z nocnych klubów.

Szalone lata 70.

Na początku lat 70. Gonzalo został spikerem radiowym, a potem nawet i właścicielem własnej stacji radiowej. Następnie w 1975 roku założył on własną wytwórnię muzyczną, a rok później nakręcił swój pierwszy film. Przez całą karierę wydał ponad 130 albumów oraz 13 filmów. Następnie jego uwagę przykuł hazard, a dokładniej mówiąc gra ruletka.

Ruletka - gra dla pieniędzy, czy walka z uzależnieniem?

Ostatecznie nigdy nie ustalono, co ściągnęło Gonzalo do stołu z ruletką, a on sam milczy na ten temat. Jedna z wersji wydarzeń mówi, że przygodę z hazardem zaczął on od długów syna - choć najpopularniejsza z nich mówi, że Gonzalo od zawsze przejawiał zainteresowanie hazardem. 

Niezależnie od przyczyny, na pewnym etapie życia zainteresował się on jednak liczbami - do tego stopnia, że próbował on nawet znaleźć legalny sposób na wygrywanie w kasynie!

Ruletka, kasyno i lata obserwacji

Pelayo założył, że wszystko, co zostało stworzone ludzkimi rękami może być wadliwe. Następnie metodę tą przeniósł na ruletkowe stoliki. Każdy z nich mógł przecież być nieco zużyty lub delikatnie nachylony, co zwiększało prawdopodobieństwo wypadnięcia niektórych liczb.

I tak oto, zacząłem chodzić do kasyn i przyglądać się stołom do ruletki" - wspomina w wywiadzie dla urugwajskiego El Pais w przekonaniu, że niektóre liczby pojawiają się częściej niż inne". 

Pelayo obliczył, że jeśli na idealnie działającym kole ruletki znajduje się 5000 obrotów, każda liczba powinna pojawić się około 135 razy. Obserwując stoły do ruletki zauważył, że niektóre numery pojawiają się aż 170 razy.

Co ciekawe, w badania te zaangażował on także całą swoją rodzinę. Jego częste wizyty w kasynie zaczęły bowiem wzbudzać podejrzenia ochrony obiektów, które regularnie odwiedzał.

Od obserwacji po praktykę

Zbieranie danych Gonzalo zakończył opracowaniem programu komputerowego, który miał typować najbardziej prawdopodobne liczby. A wszystko to działo się jeszcze w latach 80., gdy komputery dopiero zyskiwały na popularności. Natomiast w 1991 roku Pelayo przetestował swoją wiedzę w praktyce.

 

Wkrótce potem zaczął on wygrywać, co dodało mu pewności siebie i zachęciło do gry w stołecznym kasynie Gran Madrid. Na tym jednak nie skończyły się jego podboje. Wymyślony przez niego system sprawdził się też w kasynach w:

● Holandii,

● Australii,

● USA,

● Austrii.

W sumie rodzina Pelayo na ruletce zarobiła prawie 3 miliony dolarów. Wkrótce potem Gonzalo zaczął wdrażać swoją teorię do stosowania na innych grach, a szczególnie upodobał sobie pokera. 

Jego wysiłki zostały zauważone, ponieważ został on trenerem hiszpańskiego pokerzysty Juana Carlosa Mortensena. W 2001 roku jego uczeń zwyciężył główny turniej światowej serii pokera.

"Pieniądze szczęścia nie dają"

Tymi właśnie słowami Gonzalo podsumowuje swoje wyczyny w kasynach na całym świecie. Jak również sam podkreśla, jego największą dumą nie są pieniądze, a rodzina, z którą dokończył ten projekt. To właśnie dzięki nim udało mu sie zebrać wszystkie potrzebne do badań dane. 

 

Od wydania książki w 2003 roku, w której wyjaśnił działanie stworzonego systemu, Pelayo przebywa na emeryturze. Jego historia zainspirowała jednak wielu reżyserów i cenarzystów. Jego biografia została wykorzystana do nakręcenia filmu dokumentalnego "Hacking Las Vegas: An Assault on Roulette". Z kolei w 2012 roku powstał film "Roulette Kings”, którego fabuła opowiada o wyczynach rodziny Pelayo w największych kasynach świata.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ