Zastawione chodniki, rozjeżdżone trawniki i samochody parkujące tuż przy przejściach dla pieszych to wciąż częsty widok na Żoliborzu. Takie zachowania utrudniają życie mieszkańcom i obniżają bezpieczeństwo, zwłaszcza pieszych. Sprawdzamy, gdzie kierowcy najczęściej łamią przepisy i jakie mogą ponieść konsekwencje
Niektórzy kierowcy najwyraźniej wolą zaoszczędzić kilka złotych niż parkować zgodnie z przepisami. Zamiast zostawić auto na wyznaczonych, często pustych miejscach SPPN, wybierają chodniki lub miejsca, gdzie parkowanie nie jest wyznaczone. Najlepiej widać to na ulicach Promyka i Bohomolca, gdzie wolnych miejsc nie brakuje, ale nie wszystkim chce się za nie zapłacić.
Na Żoliborzu nie brakuje kierowców, którzy chodnik traktują jak dodatkowe miejsce parkingowe. Przy parkowaniu prostopadłym auta potrafią zająć ponad połowę wąskiego chodnika, a w innych miejscach całkowicie blokują przejście pieszym
Kierowca BMW zaparkował na miejscu przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami, choć za szybą nie było wymaganej karty parkingowej. To tylko jeden z przykładów „mistrzów parkowania” na Żoliborzu – wcześniej opisywaliśmy już auta zostawiane zbyt blisko przejść dla pieszych, blokujące chodniki bez zachowania wymaganych 1,5 metra dla pieszych czy wjeżdżające na trawniki i niszczące korzenie drzew
Choć ul. Rydygiera przeszła remont na odcinku między ul. Matysiakówny a ul. Przasnyską, a także została wydłużona do ul. Powązkowskiej, znacznie gorzej wygląda jej fragment w stronę ul. Felińskiego. Radni już kilka miesięcy temu apelowali o pilny remont tej części drogi. Czy jest szansa na poprawę?
W naszym cyklu „Mistrzowie parkowania” pokazujemy kolejny przykład auta pozostawionego na chodniku i zieleni. Takie parkowanie utrudnia przejście pieszym i niszczy miejską roślinność. Mieszkańcy zwracają uwagę, że to wciąż częsty problem na żoliborskich ulicach
Żoliborz, dzielnica, gdzie z pozoru niewinna wizyta w sklepie może prowadzić do parkowania w sposób, który utrudnia życie innym. Matka z synkiem, tylko na chwilę, zostawia samochód tuż przy przejściu dla pieszych. Skutki? Ograniczona widoczność, niebezpieczeństwo dla pieszych i kolejny przykład, jak na co dzień łamiemy zasady porządku w miastach. To niestety tylko wierzchołek góry lodowej, bo Żoliborz pełen jest takich sytuacji, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo i komfort mieszkańców