Czy karta osoby z niepełnosprawnością usprawiedliwia każde parkowanie? Samochód stanął na chodniku, ograniczając przejście pieszym, a jego kierowca zatrzymał się jednocześnie przy przejściu dla pieszych i na przystanku autobusowym. Jak tłumaczył, chciał jedynie zrobić zakupy warzyw. Co istotne, kierowca poruszał się samodzielnie. Czy posiadanie karty parkingowej osoby z niepełnosprawnością oznacza, że można w takiej sytuacji ignorować zasady obowiązujące pozostałych kierowców?
Mistrzowie parkowania wracają. Chodniki, przejścia dla pieszych, trawniki i miejsca, w których parkować po prostu nie wolno – dla niektórych kierowców przepisy zdają się być jedynie sugestią. Nieprawidłowe parkowanie na Żoliborzu stało się codziennością, a kolejne wykroczenia pokazują, że część kierowców konsekwentnie testuje granice tego, co ujdzie im na sucho
Parkowanie „byle gdzie” wciąż jest codziennością na żoliborskich ulicach. Samochody stoją na chodnikach, zajmują przejścia dla pieszych albo blokują wjazdy i wyjazdy. To proste wykroczenia, które potrafią skutecznie utrudnić życie pieszym i innym kierowcom. W cyklu „Mistrzowie parkowania” pokazujemy przykłady takiej parkingowej pomysłowości
Na ul. Potockiej może być bezpieczniej. Radny Dzielnicy złożył interpelację, w której apeluje o wprowadzenie ograniczenia prędkości do 30 km/h.
Zastawione chodniki, rozjeżdżone trawniki i samochody parkujące tuż przy przejściach dla pieszych to wciąż częsty widok na Żoliborzu. Takie zachowania utrudniają życie mieszkańcom i obniżają bezpieczeństwo, zwłaszcza pieszych. Sprawdzamy, gdzie kierowcy najczęściej łamią przepisy i jakie mogą ponieść konsekwencje
Niektórzy kierowcy najwyraźniej wolą zaoszczędzić kilka złotych niż parkować zgodnie z przepisami. Zamiast zostawić auto na wyznaczonych, często pustych miejscach SPPN, wybierają chodniki lub miejsca, gdzie parkowanie nie jest wyznaczone. Najlepiej widać to na ulicach Promyka i Bohomolca, gdzie wolnych miejsc nie brakuje, ale nie wszystkim chce się za nie zapłacić.
Na Żoliborzu nie brakuje kierowców, którzy chodnik traktują jak dodatkowe miejsce parkingowe. Przy parkowaniu prostopadłym auta potrafią zająć ponad połowę wąskiego chodnika, a w innych miejscach całkowicie blokują przejście pieszym
Kierowca BMW zaparkował na miejscu przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami, choć za szybą nie było wymaganej karty parkingowej. To tylko jeden z przykładów „mistrzów parkowania” na Żoliborzu – wcześniej opisywaliśmy już auta zostawiane zbyt blisko przejść dla pieszych, blokujące chodniki bez zachowania wymaganych 1,5 metra dla pieszych czy wjeżdżające na trawniki i niszczące korzenie drzew
Choć ul. Rydygiera przeszła remont na odcinku między ul. Matysiakówny a ul. Przasnyską, a także została wydłużona do ul. Powązkowskiej, znacznie gorzej wygląda jej fragment w stronę ul. Felińskiego. Radni już kilka miesięcy temu apelowali o pilny remont tej części drogi. Czy jest szansa na poprawę?
W naszym cyklu „Mistrzowie parkowania” pokazujemy kolejny przykład auta pozostawionego na chodniku i zieleni. Takie parkowanie utrudnia przejście pieszym i niszczy miejską roślinność. Mieszkańcy zwracają uwagę, że to wciąż częsty problem na żoliborskich ulicach
Żoliborz, dzielnica, gdzie z pozoru niewinna wizyta w sklepie może prowadzić do parkowania w sposób, który utrudnia życie innym. Matka z synkiem, tylko na chwilę, zostawia samochód tuż przy przejściu dla pieszych. Skutki? Ograniczona widoczność, niebezpieczeństwo dla pieszych i kolejny przykład, jak na co dzień łamiemy zasady porządku w miastach. To niestety tylko wierzchołek góry lodowej, bo Żoliborz pełen jest takich sytuacji, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo i komfort mieszkańców